W latach 60. Kanada kupiła w Wielkiej Brytanii 3 okręty podwodne typu Oberon. Jednym z nich był HMCS Onondaga. Podobnie jak pozostałe jednostki typu, początkowo służył do szkolenia, a dopiero po modernizacji wszedł do regularnej służby. Wycofano go z eksploatacji w 2000 roku, a w 2009 przekształcono w muzeum (po licznych problemach technicznych).

Historia kanadyjskich Oberonów rozpoczęła się w marcu 1962 roku, kiedy kanadyjski rząd podjął decyzję o zakupie trzech takich jednostek i 8 fregat w Wielkiej Brytanii w celu wzmocnienia floty i zastąpienia starszych jednostek. Projekt napotkał sporo problemów na etapie negocjacji, ponieważ Kanadyjczycy oczekiwali, że w ramach offestu, Wielka Brytania zainwestuje podobną kwotę w zakupy sprzętu wojskowego w Kanadzie.

HMCS Onondaga (fot. Ymblanter/Wikimedia Commons)

HMCS Onondaga (fot. Ymblanter/Wikimedia Commons)

Ostatecznie w 1963 roku kontrakt został podpisany, a stępkę po przyszłego HMCS Onondaga położono 18 czerwca 1964 roku w stoczni Chatham. Wodowanie miało miejsce 25 września 1965 roku, a do służby okręt wszedł 22 czerwca 1967 roku. Koszt budowy wyniósł 16 mln dolarów kanadyjskich.

Jednostka podobnie jak pozostałe Oberony w Royal Canadian Navy początkowo wykorzystywany był do zadań pomocniczych, w ramach których brał udział w szkoleniach w zwalczaniu okrętów podwodnych przez flotę Royal Navy na Atlantyku. W 1982 roku poddano go modernizacji w ramach programu SOUP (Submarine Operational Update Program), którego celem było zwiększenie możliwości bojowych okrętu i umożliwienie prowadzenia działań przeciwko radzieckim okrętom podwodnym.

Prace na HMCS Onondaga przeprowadzono między 25 czerwca 1983 roku a 27 kwietnia 1984 roku. Wymieniono znaczną część wyposażenia elektronicznego, oraz dostosowano okręt do wykorzystywania torped Mark 48, będących standardowymi torpedami NATO. Kolejne lata okręt spędził na rutynowych rejsach patrolowych, bez żadnych interesujących wydarzeń.

HMCS Onondaga (fot. BiGpHiL60/Wikimedia Commons)

HMCS Onondaga (fot. BiGpHiL60/Wikimedia Commons)

28 lipca 2000 roku okręt został wycofany z eksploatacji. Początkowo rozważano jego zachowanie jako okrętu-muzeum w Canadian War Museum, ale operacja dostarczenia jednostki do muzeum wymagała jego pocięcia na mniejsze części, co uznano za zbyt drogie. Kolejne lata okręt spędził w Halifaxie, czekając na dalszy los. W 2005 roku z racji stosunkowo złego stanu technicznego, dowództwo kanadyjskiej floty zaczęło rozważać złomowanie jednostki.

W 2006 roku zarząd Site historique maritime de la Pointe-au-Père w Rimouski przedstawił propozycję odkupienia okrętu za symboliczną kwotę w celu włączenia go do kolekcji parku. Pomysł spotkał się z pozytywną reakcja floty i stosowna transakcja została przeprowadzona jeszcze w tym samym roku. Operacja przetransportowania Onondaga  do muzeum nie była jednak prosta. Po przygotowaniu jednostki, zdecydowano, że zostanie ona przeholowana do Rimouski tak, aby wykorzystac przypływ 2 sierpnia 2008 roku, który ułatwiłby podniesienie okrętu z wody.

HMCS Onondaga (fot. Dennis Jarvis)

HMCS Onondaga (fot. Dennis Jarvis)

Operacja holowania okrętu rozpoczęła się z opóźnieniem z powodu problemów technicznych z holownikami. Chociaż jednostka dotarła do Rimouski  na czas, sztorm uniemożliwił przeprowadzenie operacji podniesienia okrętu i umieszczenia go na specjalnych szynach w celu wciągnięcia na ląd. Dopiero we wrześniu podjęto drugą próbę, która zakończyła się… przewróceniem okrętu, który osiadł częściowo na skałach.

Dwa tygodnie później podjęto kolejną próbę, która również zakończyła się tylko częściowym sukcesem, ponieważ jeden z holowników przypadkowo ściągnął okręt z powrotem do wody. Ostatecznie 28 listopada po raz ostatni podjęto próbę wciągnięcia okrętu na ląd, ale tym razem operacja zakończyła się sukcesem. Po przeprowadzeniu stosownych prac remontowych na uszkodzonym okręcie, oraz zbudowaniu infrastruktury potrzebnej do zwiedzania, HMCS Onondaga udostępniono zwiedzającym 29 maja 2009 roku.

HMCS Onondaga ma 90 m długości i wyporność podwodną 2410 ton i nawodną 1610 ton. Okręt wyposażono w 2 silniki diesla zapewniające prędkość 12 węzłów na powierzchni i silniki elektryczne zapewniające prędkość 17,5 węzła pod wodą. Autonomiczność okrętu wynosiła 56 dni. Głębokość testowa zanurzenia oficjalnie wynosiła 120-180 m, ale podobno możliwe było zejście nawet na 300 m. Uzbrojenie okrętu składało się z 8 wyrzutni torped kalibru 533 mm – 6 na dziobie i 2 na rufie. Załoga liczyła 69 oficerów i marynarzy

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.