Jest już nowa gymkhana.

W siódmej części filmów instruujących jak przy pomocy samochodu zniszczyć jak najwięcej opon, po raz pierwszy widzimy Kena Blocka w zabytkowym Fordzie Mustangu, nazwanym pieszczotliwie Hoonicorn. Niestety, wóz w przeciwieństwie do Fiesty z poprzedniej części nie ma moich ulubionych wiatraków na kołach. Mimo to wygląda chyba najlepiej ze wszystkich samochodów, które w ramach różnych gymkhan upalał Block. Jest czarny, niski i szeroki (to już bardzo dobrze) a w dodatku ma 845 koni przekazywanych na wszystkie koła. Jest więc pewna szansa, że jest to pierwszy Mustang AWD.

Blockowi pozwala to na typowe dla niego długaśne slajdy wszystkich kół i kręcenie bardzo dużej ilości bączków. Wszystko to ogląda się oczywiście bardzo przyjemnie, można jednak odnieść wrażenie znużenia. Pomijając różne samochody i lokalizacje, wszystkie części wyglądają właściwie tak samo. Czy Ken Block z Hooniganem wymyślą coś nowego? Czuję, że przekonamy się o tym już niedługo.

 

Podziel się.

O autorze

Michał Stefaniak

Absolwent Mechaniki i Budowy Maszyn na Politechnice Poznańskiej. Miłośnik odpadającego warstwami chromu, przepracowanego oleju i rdzy. Jedna z nielicznych osób, którym udało się podpalić basen.