Na początku lat 30. w Wielkiej Brytanii podstawowymi samolotami myśliwskimi były maszyny dwupłatowe z otwartymi kabinami. W związku z tym dowództwo RAF zleciło czołowym producentom samolotów na wyspach opracowanie myśliwców nowej generacji w konfiguracji jednopłatowej z zamkniętymi kabinami. Jednym z samolotów jaki wówczas zaprojektowano był Gloster F.5/34, który ostatecznie przegrał jednak z myśliwcami Hawker Hurricane i Supermarine Spitfire.

Na początku lat 30.podstawowymi myśliwcami brytyjskich królewskich sił powietrznych – RAF, były maszyny typu Hawker Dimon i Hawekr Fury. Ich bezpośrednim następcą był wprowadzony do służby w 1935 roku Gloster Gauntlet, będący również ostatnim myśliwcem RAF z otwartym kokpitem.

Gloster Gladiator

Gloster Gladiator

W 1934 roku, jeszcze zanim Gauntlet wszedł do służby, w zakładach Gloster oblatano jego udoskonaloną wersję o nazwie Gloster Gladiator. Maszyna ta ostatecznie weszła do eksploatacji w lutym 1937 roku. Równocześnie w 1934 roku brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa wysłało do wybranych zakładów lotniczych specyfikację dla zupełnie nowego myśliwca, który miał zastąpić w dalszej perspektywie wprowadzane właśnie do służby dwupłatowce.

Specyfikacja F.5/34 zakładała zaprojektowanie jednomiejscowego, jednopłatowego myśliwca z zamkniętą kabiną i chowanym podwoziem. Maszyna pierwotnie miała być wykorzystywana na Dalekim Wschodzie. W odpowiedzi Gloster Aircraft Company rozpoczęło prace nad samolotem roboczo nazwanym Gloster F.5/34.

Gloster F.5/34

Gloster F.5/34

Pierwszy prototyp ukończono w grudniu 1937 roku. Samolot miał metalową konstrukcję i pokryty był płytami duraluminiowymi. Maszyna miała 9,76 m długości i 11,6 m rozpiętości skrzydeł, a maksymalna masa startowa wynosiła 2450 kg. Napęd stanowił dziewięciocylindrowy silnik Bristol Mercury IX o mocy 840 KM, będący nieznacznie zmodyfikowanym silnikiem z Gladiatora. Zapewniał on prędkość maksymalną około 509 km/h. Uzbrojenie składało się z 8 karabinów maszynowych Browning kalibru 7,7 mm.

Wizualnie samolot bardzo przypominał Gladiatora. Drugi prototyp myśliwca oblatano w maju 1938 roku. W ramach tej samej specyfikacji powstały jeszcze trzy konkurencyjne maszyny – Bristol Type 146, Martin-Baker M.B.2 i Vickers Venom.

Gloster F.5/34

Gloster F.5/34

Niestety żaden z samolotów nie wszedł do służby, ponieważ krótko po rozpisaniu specyfikacji F.5/34 Ministerstwo Lotnictwa przygotowało w oparciu o nią dwie nowe specyfikacje – F.36/34 i F.37/34, które doprowadziły do powstania myśliwców Hawker Hurricane i Supermarine Spitfire. Maszyny te weszły do służby odpowiednio w grudniu 1937 roku i sierpniu 1938 roku.

W tym czasie cały czas trwały próby Glostera F.5/34, które przeciągały się do 1941 roku. Chociaż ostatecznie ich wyniki były pozytywne, dowództwo RAF uznało, że nie ma sensu wprowadzać do uzbrojenia kolejnego myśliwca, ponieważ zarówno Hurricane jak i Spitfire spełniają wszystkie oczekiwania sił powietrznych, dysponują potencjałem modernizacyjnym oraz są już w produkcji od kilku lat. Gwoździem do trumny projektu Gloster F.5/34 był również fakt, że zakłady Gloster zostały włączone w 1935 roku do grupy Hawker Siddeley Aircraft Ltd. i w trakcie wojny zaangażowano je do produkcji Hawkera Hurricane.

Gloster F.5/34

Gloster F.5/34

Oba prototypy Glostera F.5/34 zostały zapewne zezłomowane, a cały projekt skasowany. Tak zakończyła się historia pierwszego jednopłatowca zaprojektowanego przez zakłady Gloster, oraz ostatniego samolotu zaprojektowanego przez H. P. Follanda.

Można śmiało powiedzieć, że Gloster F.5/34 był maszyną bardzo podobną do polskiego PZL-50 Jastrząb. Można również spotkać informacje, albo raczej plotki, że brytyjska maszyna była inspiracją dla Jirō Horikoshi, twórcy najsłynniejszego japońskiego myśliwca – Mitsubishi A6M Zero. Nie ma jednak potwierdzenia tych informacji, ponieważ jedyną potwierdzoną formą współpracy między zakładami Gloster a japońskim przemysłem lotniczym była licencyjna produkcja myśliwców Gloster Gambet w zakładach Nakajima, w drugiej połowie lat 20. Maszyna nosiła oznaczenie Nakajima A1N i nie miała żadnego wpływu na prace nad A6M Zero.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.