W drugiej połowie lat 40. do elitarnego grona państw posiadających samoloty odrzutowe własnego projektu dołączyła Argentyna. Za sprawą francuskiego konstruktora Émile Dewoitine w Argentynie zaprojektowano i poddano testom eksperymentalny odrzutowiec FMA I.Ae. 27 Pulqui I. Była to pierwsza maszyna o takim napędzie zaprojektowana w Ameryce Południowej.

Wraz z zakończeniem II wojny światowej we Francji zaczęto porządkować kraj zarówno pod względem odbudowy zniszczeń jak i usuwania z stanowisk osób, które podczas wojny kolaborowały z Niemcami. Jedną z ofiar tych działań był utalentowany francuski konstruktor lotniczy Émile Dewoitine, który podczas wojny pracował w zakładach SIPA, które budowały samoloty (głównie treningowe) dla Luftwaffe.

FMA I.Ae. 27 Pulqui I
FMA I.Ae. 27 Pulqui I

Konstruktor został zmuszony do emigracji najpierw do Hiszpanii, a później do Argentyny. Wybór południowoamerykańskiego kierunku emigracji był nieprzypadkowy, ponieważ Argentyna cały czas rywalizująca z sąsiadami o status regionalnego mocarstwa szybko rozwijała swoje siły zbrojne. W związku z tym Dewoitine mógł wykorzystać swoje umiejętności w praktyce.

Po przybyciu do Argentyny francuski konstruktor stanął na czele zespołu projektowego w skład którego wchodzili m.in. Juan Ignacio San Martín, Enrique Cardeilhac, Cesare Pallavicino, Norberto L. Morchio, Humberto Ricciardi, 16 kreślarzy i 40 innych pracowników. Ich zadaniem było opracowanie projektu pierwszego argentyńskiego samolotu o napędzie odrzutowym. Budowę maszyny zlecono natomiast zakładom Fabrica Militar de Aviones (FMA).

FMA I.Ae. 27 Pulqui I
FMA I.Ae. 27 Pulqui I

Prototyp samolotu, który otrzymał oznaczanie FMA I.Ae. 27 Pulqui (później zmienione na FMA I.Ae. 27 Pulqui I). Oblatano go 9 sierpnia 1947 roku, a za sterami zasiadł Osvaldo Weiss. Uzyskane w trakcie prób osiągi maszyny uznano za nieodpowiednie, w związku z czym zrezygnowano z dalszego rozwoju samolotu w kierunku konstrukcji nadającej się do produkcji seryjnej. Ograniczono się jedynie od licznych testów i prób, które kontynuowano do początku lat. 50. Największymi wadami Pulqui I było wysokie zużycie paliwa ograniczające zasięg oraz nie najlepszy układ aerodynamiczny.

W związku z tym rozpoczęto prace nad kolejną maszyną, oznaczoną jako FMA IAe 33 Pulqui II, której projekt przygotował niemiecki inżynier Kurt Tank. Podczas prac nad maszyną wykorzystano jednak doświadczenie z prac nad Pulqui I. Co istotne, jedyny zbudowany prototyp samolotu zachowano i umieszczono po odrestaurowaniu w Museo Nacional de Aeronáutica de Argentina w Buenos Aires.

FMA I.Ae. 27 Pulqui I
FMA I.Ae. 27 Pulqui I

FMA I.Ae. 27 Pulqui I miał 9,7 m długości i 10,5 m rozpiętości skrzydeł. Maksymalna masa startowa wynosiła 3600 kg, a napęd stanowił silnik turboodrzutowy Rolls-Royce Derwent 5 zapewniający prędkość maksymalną 720 km/h i zasięg 900 km. Gdyby maszyna weszła do produkcji, uzbrojono by ją w 4 działka kalibru 20 mm oraz bomby i rakiety na zaczepach podskrzydłowych.

Chociaż FMA I.Ae. 27 Pulqui I był nieudaną konstrukcją (podobnie jak jego następca), samolot ten miał olbrzymi wpływ na historię argentyńskiego lotnictwa bowiem był to jeden z pierwszych samolotów o napędzie odrzutowym zaprojektowanych na świecie i pierwszą taką konstrukcją opracowaną w Ameryce Południowej. Z drugiej strony olbrzymi wręcz wpływ na powstanie maszyny miał Émile Dewoitine oraz zapewne pośrednio również niektórzy niemieccy konstruktorzy, którzy emigrowali do Argentyny po wojnie. Nie umniejsza to jednak zasług argentyńskich inżynierów, którzy byli częścią tego projektu.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz naszą pracę nad popularyzowaniem historii?
Postaw nam wirtualną kawę:

Wybierz wielkość kawy:

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×