Amerykańskie myśliwce F-22 Raptor to jedne z najnowocześniejszych maszyn tego typu na świecie. Wypełnione elektroniką są znakomitymi maszynami bojowymi. Niestety, jeden z F-22 z 192nd Fighter Wing, stacjonujących w Joint Base Langley-Eustis w stanie Wirginia przegrał potyczkę ze… pszczołami. Olbrzymi rój uziemił maszynę.

Incydent miał miejsce 11 czerwca. W trakcie obchodu bazy, jeden z mechaników zauważył na stojącym na płycie F-22 olbrzymi rój pszczół. Owady obsiadły dyszę silnika i utworzyły szczelny kokon. Wezwany na miejsce entomolog był w szoku i stwierdził, że trzeba wezwać na miejsce pszczelarza z odpowiednim doświadczeniem i możliwościami usunięcia pszczół.

Na miejsce przybył emerytowany marynarz US Navy, Andy Westrich, zajmujący się pszczelarstwem. Spokojnie usunął rój z samolotu i zabrał go do lokalnego browaru, gdzie przeniesiono owady do nowego ula. Zebrane do specjalnego wiadra pszczoły zostały wcześniej zważone, co pozwoliło na oszacowanie ich ilości na 20 000 owadów!

Dla samego pszczelarza ilość owadów również byłą olbrzymia. Co ciekawe, nikt wcześniej w bazie nie spotkał się z taką ilością pszczół, które “zaatakowały” samolot. Według entomologa, prawdopodobnie rój leciał za nową królową, która szukała miejsca na nowy ul. Być może przysiadła na samolocie, a pszczoły nie chciały jej opuścić. Inna hipoteza mówi, że owady uznały, że silnik myśliwca jest dobrym miejscem do zamieszkania.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.