Elephant walk, czyli marsz słoni. Chociaż termin ten kojarzy się z olbrzymimi ssakami z Afryki lub Indii, w praktyce oznacza również procedurę widowiskowego kołowania olbrzymiej formacji samolotów wojskowych, opracowaną w USA i stosowaną w celu jak najszybszego wysłania w powietrze maksymalnie dużej ilość maszyn.

Korzenie tego terminu sięgają czasów II wojny światowej, kiedy olbrzymie formacje alianckich bombowców ustawiały się przed misją na pasie startowym jeden za drugim i tak też opuszczały lotnisko. Wielu obserwatorów mówiło, że wyglądają wówczas jak maszerujące słonie.

Bombowce B-52G Stratofortress podczas szybkiego startu - MITO

Bombowce B-52G Stratofortress podczas szybkiego startu – MITO

Po wojnie termin ten zaczęto stosować oficjalnie w Amerykańskich Siłach Powietrznych (USAF). Równocześnie zmieniło się nieznacznie jego znaczenie. Terminem Elephant walk zaczęto określać procedurę szybkiego zgromadzenia na pasie startowym maksymalnej liczby maszyn stacjonujących w danej bazie, tak, aby mogły wykonać następnie bardzo trudny manewr startu w minimalnych odstępach czasowych – Minimum Interval Takeoff (MITO).

Maszyny ustawiane są bardzo blisko na całej szerokości pasa (w przypadku mniejszych maszyn) lub jedna za drugą (w przypadku większych samolotów).

Marsz słoni amerykańskich F-16 w bazie Kunsan w Korei Południowej

Marsz słoni amerykańskich F-16 w bazie Kunsan w Korei Południowej

Operacje tego typu służą przede wszystkim szybkiemu opuszczeniu lotniska przez samoloty w wypadku zagrożenia bombardowaniem, lub atakiem nuklearnym. W takiej sytuacji maksymalnie dużo maszyn musi zaleźć się w powietrzu, z dala od zagrożonego lotniska, w jak najkrótszym czasie.

Najczęściej procedurę MITO stosują bombowce strategiczne B-52, oraz latające cysterny. Rzadziej stosuje się ją przy maszynach transportowych. W przypadku maszyn wielozadaniowych i myśliwskich procedurę marszu słoni stosuje się rzadko. Jeśli już, ma to charakter pokazowy.

Start 22 samolotów transportowych w bazie Travis, 11 września 2013 roku. W formacji znajduje się 7 samolotów transportowych C-17 Globemaster III, 11 latających cystern KC-10 Extender i 4 cięzkie samoloty transportowe C-5B Galaxie (fot. Ken Wright)

Start 22 samolotów transportowych w bazie Travis, 11 września 2013 roku. W formacji znajduje się 7 samolotów transportowych C-17 Globemaster III, 11 latających cystern KC-10 Extender i 4 cięzkie samoloty transportowe C-5B Galaxie
(fot. Ken Wright)

Ze względu na olbrzymie ryzyko wiążące się z zgromadzeniem tak dużej liczby maszyn na pasie, oraz krótkimi odstępami czasu między startującymi maszynami, operacje tego typu przeprowadza się niezwykle rzadko. Po zakończeniu zimnej wojny przeprowadzono ich kilka w ramach szkoleń oraz czasami w celu zorganizowania pokazu siły.

W przypadku procedury szybkiego startu, samoloty startują w zależności od swoich rozmiarów, jeden obok drugiego, całymi liniami po kilka maszyn, lub jeden za drugim w odstępach 15-17 sekundowych. Oznacza to, że każda kolejna maszyna, lub grupa startuje prosto w strefę turbulencji wytworzonych przez wcześniejsze maszyny.

Trzeba przyznać, że operacje tego typu wyglądają niesamowicie!

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.