Niegdyś symbol dobrobytu, najbardziej śmiały i nowatorski projekt centrum handlowego na świecie, a dzisiaj olbrzymie więzienie, w którym torturowanie więźniów politycznych jest na porządku dziennym. Oto historia El Helicoide w stolicy Wenezueli, Caracas.

W latach 50. Wenezuelą rządził Marcos Perez Jimenez. Pod jego dyktatorskimi rządami kraj zaczął się szybko rozwijać, chociaż ceną sukcesu było olbrzymie uzależnienie gospodarki od Stanów Zjednoczonych. To właśnie za jego rządów do bogatej w ropę Wenezueli zaczęli przybywać specjaliści z całego świata, szukający okazji do zarobienia wielkich pieniędzy.

El Helicoide w trakcie budowy

El Helicoide w trakcie budowy

W 1955 roku firma Arquitectura y Urbanismo C.A. stworzyła projekt olbrzymiego centrum handlowego, które miało powstać na wzgórzu La Roca Tarpeya w Caracas. Zespół architektów pod kierownictwem Jorge Romero Gutiérreza zaprojektował centrum handlowe, jakiego świat jeszcze nie widział. Zaprojektowano je tak, aby pomieściło 320 sklepów na kilku piętrach. Chociaż rozmiar robił wrażenie, najistotniejsze było to jak klienci mieli poruszać się między sklepami. Zamiast chodzić pieszo mieli przejeżdżać samochodami.

Centrum otrzymało nazwę El Helicoide i miało być pierwszym na świecie centrum typu drive-through. Po dopracowaniu projektu, rozpoczęcie budowy zaplanowano na 1958 rok. Niestety w styczniu dyktatura Jimeneza została obalona, a rozpoczęcie budowy centrum zaczęto odkładać. Chociaż sytuacja w Wenezueli stała się napięta, w październiku 1958 roku ostatecznie rozpoczęto budowę centrum, pod warunkiem, że w pracach będzie brało udział jak najwięcej miejscowych.

El Helicoide w trakcie budowy

El Helicoide w trakcie budowy

Przez półtora roku prace szły całkiem nieźle, ale w 1961 roku sytuacja w kraju ponownie uległa zmianie i olbrzymie centrum handlowe o powierzchni 102 tyś. m² utraciło poparcie władz (które kojarzyły je cały czas z poprzednią władzą, mimo iż było to całkowicie prywatne przedsięwzięcie). Budowę przerwano, a właściciel gruntu zaczął tracić płynność finansową. W 1976 roku po długiej walce sądowej, niedokończone centrum handlowe zostało przejęte przez rząd.

Nowy właściciel nie podjął początkowo żadnych prac aby dokończyć budowę centrum. W międzyczasie niedokończony budynek stał się domem dla kilku tysięcy bezdomnych. Niektóre źródła sugerują nawet, że w 1982 roku Helicoide zamieszkiwało 12 000 bezdomnych (sic!). Po ich usunięciu władze zaczęły rozważać co zrobić z budynkiem. Porzucono pomysł budowy centrum handlowego, zamiast którego rozważano stworzenie w tym miejscu muzeum etnograficznego, galerii sztuki lub innego obiektu kulturalnego.

El Helicoide w trakcie budowy

El Helicoide w trakcie budowy

Ostatecznie żaden z projektów nie zyskał aprobaty. W 1984 roku pojawił się pomysł przekształcenia Helicoide w bazę tajnej policji i służb kontrwywiadowczych DISIP (hiszp. Dirección de los Servicios de Inteligencia y Prevención). Przez kolejne lata budynek stopniowo zaczęto wykańczać i dostosowywać do potrzeb nowego użytkownika.

Początkowo w dawnych sklepach ulokowano biura oraz pojedyncze cele, ale z czasem przeznaczenie budynku zaczęło się zmieniać. Kolejne biura przerabiano na cele więzienne, a po przejęciu władzy w kraju przez Hugo Chaveza, proces ten przyśpieszył. W 2009 roku DISIP zostało przekształcone w nowe służby o nazwie SEBIN (hiszp. Servicio Bolivariano de Inteligencia Nacional). Oprócz nazwy zmieniło się również przeznaczenie służb oraz Helicoide.

El Helicoide

El Helicoide

Służby przekształciły budynek w miejsce odosobnienia dla więźniów politycznych a tortury stały się powszechną praktyką. Helicoide zyskało złą sławę, którą podsycały również plotki o rzekomo istniejącym dawniej na tym terenie cmentarzu, który zniszczono w trakcie prac budowlanych. W 2010 roku część budynku przejął Universidad Nacional Experimental de La Seguridad (UNES), organizacja zajmująca się kwestiami bezpieczeństwa.