W okresie międzywojennym Czechosłowacja była jednym z ważniejszych eksporterów uzbrojenia w Europie, dostarczając zagranicznym odbiorcom m.in. czołgi. Jedną z takich konstrukcji był czołg lekki LT vz. 35, który wszedł na uzbrojenie czechosłowackiej armii a później stanowił ważny element niemieckich wojsk pancernych na początku II wojny światowej.

Pierwszym czechosłowacki czołgiem lekkim, który powstał w tym kraju i wszedł na uzbrojenie wojsk pancernych był LT vz. 34 opracowany w 1932 roku. W latach 1933-1936 wyprodukowano jeden prototyp i 50 czołgów seryjnych. Pojazdy te stały się bazą do rozwoju kolejnych konstrukcji, a ich kariera była krótka ponieważ nie wykorzystano ich bojowo. Po zajęciu kraju przez Niemcy w 1939 roku, czołgi te wycofano z eksploatacji z racji przestarzałej konstrukcji.

LT vz. 35

LT vz. 35

W 1934 roku czechosłowackie Ministerstwo Obrony podjęło decyzję o rozpoczęciu prac nad następcą wozów LT vz. 34. W prace nad nowym czołgiem zaangażowały się zakłady Skoda i ČKD, które opracowały prototypu oznaczone odpowiednio Š-IIa i P-IIa. Projekt Skody był nową konstrukcją zaprojektowaną od podstaw, natomiast ČKD przygotowało rozwinięcie LT vz. 34.

Po testach podjęto decyzję o wprowadzeniu do produkcji czołgu zaprojektowanego w zakładach Skoda (prawdopodobnie przedstawiciele firmy naciskali, aby przyśpieszyć wdrażanie czołgu do służby, pomimo niedokończonych prób). 30 października 1935 roku wpłynęło zamówienie na 160 czołgów, powiększone później do 298 wozów. Produkcja miała być podzielona po połowie między zakłady skody i ČKD. Pierwsza partia nowych czołgów oznaczonych oficjalnie jako LT vz. 35 wróciła do producenta z powodu wad konstrukcyjnych. Kolejne czołgi również nie były pozbawione wad, przez co dopiero w 1938 roku konstrukcja została dopracowana i uzyskała swoją ostateczną formę. Koszt jednego czołgu wynosił około 745 000 koron czechosłowackich.

LT vz. 35

LT vz. 35

Czołg lekki LT vz. 35 miał 4,9 m długości, masę 10,5 tony oraz napęd w postaci czterocylindrowego silnika Skoda T-11/0 o mocy 120 KM, zapewniającego prędkość maksymalną 34 km/h, oraz zasięg 120-190 km. Uzbrojenie składało się z armaty Skoda A3 vz. 34 kalibru 37 mm i dwóch karabinów maszynowych – po jednym w kadłubie i wieży. Pancerz miał grubość 8-25 mm. Początkowo załoga liczyła 3 osoby, ale już po przejęciu czołgów przez Niemcy, zwiększono ją do 4 osób. Przed zajęciem kraju przez Niemcy, 126 czołgów tego typu wyeksportowano do Rumunii, gdzie otrzymały oznaczenie R-2. Łącznie powstały 434 czołgi tego typu i dwa prototypy (oprócz wozów czechosłowackich i rumuńskich w 1940 roku powstało 10 czołgów T-11, z nowszym uzbrojeniem).

Po zajęciu kraju przez Niemcy, 52 czołgi tego typu trafiły na Słowację, a 219 do Wehrmachtu. Pozostałe czołgi tego typu trafiły do Bułgarii. O ile słowackie czołgi wykorzystywane były jedynie do szkolenia, niemieckie i rumuńskie trafiły na front. Niemcy wykorzystywali swoje czołgi aż do 1942 roku, tracąc większość z nich w działaniach wojennych. Podczas inwazji na Polskę w 1939 roku LT vs. 35 oznaczone w niemieckiej armii jako PzKpfw 35(t) stanowiły uzbrojenie jednej dywizji pancernej. Pod względem możliwości bojowych wozy te prezentowały się lepiej niż niemieckie czołgi lekkie z tego okresu.

LT vz. 35

LT vz. 35

LT vs. 35 miały spory wpływ na rozwój broni pancernej na Węgrzech, gdzie w oparciu o ich ulepszony wariant S-IIc powstały czołgi 40M Turán I. Rumunii opracowali natomiast niszczyciel czołgów TACAM R-2, wykorzystujący podwozie czołgów R-2, na którym zamiast wieży zamontowano nadbudówkę z działem ZiS-3 (zdobycznym). Powstało 21 wozów tego typu.

Chociaż czołgi LT vz. 35 nie odegrały żadnej roli w obronie Czechosłowacji, wozy wykorzystywane przez Niemców były jednymi z lepszych konstrukcji w początkowym etapie wojny. Szybko jednak stały się przestarzałe, zwłaszcza w trakcie walk z radziecką armią. Co ciekawe, Bułgaria wykorzystywała swoje czołgi aż do lat 50. do zadań szkoleniowych.

Podziel się.

O autorze

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.