Kolej to jedna z najbardziej niesamowitych dziedzin transportu. Potężne lokomotywy ciągnące dziesiątki wagonów były często dziełami sztuki inżynieryjnej. Zwłaszcza lokomotywy parowe. Kiedyś kolej była podstawowym środkiem transportu masowego w większości państw na świecie. Był to też jedyny sposób na przewożenie większych ilości ludzi i ładunków do innych miast czy państw.

Po II wojnie światowej sytuacja zaczęła się zmieniać. Rozwój motoryzacji czy też lotnictwa, sprawił, że kolej zaczęła oddawać palmę pierwszeństwa. Olbrzymie ilości pociągów wycofywano z eksploatacji i odstawiano na boczne tory. Z czasem zaczęły powstawać z tego cmentarzyska, gdzie zapomniane przez wszystkich lokomotywy i wagony powoli rozpadały się pod wpływem rdzy i złomiarzy.

Pewien brytyjski fotograf, Mathew Growcoot wybrał się w zeszłym roku na Węgry by odwiedzić jedno z takich cmentarzysk. Widok który zastał jest wręcz przerażająco niesamowity.

Istvántelek – zapomniany warsztat kolejowy w Budapeszcie i jego czarna karta historii

Zdjęcia zrobiono w warsztacie kolejowym, albo raczej jego pozostałościach, znajdujących się w miejscowości Istvántelek. Miasteczko to jest dzisiaj częścią Budapesztu, stolicy Węgier. Powstało w 1861 roku jako dzielnica przemysłowa miasta. Z czasem zaczęto tam budować infrastrukturę kolejową, zakłady remontowe itp. które miały obsługiwać ruch kolejowy Budapesztu.

Największy rozwój cały kompleks przeżył na początku XX wieku. Wtedy to właśnie powstała hala, w której zrobiono te zdjęcia.

W składnicy w Istvántelek można znaleźć bardzo różnorodne lokomotywy i wagony (fot. Gabor Balazs)

W składnicy w Istvántelek można znaleźć bardzo różnorodne lokomotywy i wagony (fot. Gabor Balazs)

Wybuch II wojny światowej sprawił, że kolej miała pełne ręce roboty. Pociągi musiały przewozić olbrzymie ilości żołnierzy i zaopatrzenia. Jako, że Węgry były częścią Osi, przemysł kolejowy działał głównie na potrzeby Niemiec. W trakcie wojny kolej otrzymała jeszcze jedno zadanie, które zapisało się czarną kartą w historii Węgier.

Stara toaleta w jednym z wagonów (fot. Mathew Growcoot)

Stara toaleta w jednym z wagonów (fot. Mathew Growcoot)

Węgierskie pociągi miały zająć się transportem Żydów z Węgier do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Blisko 440 000 ludzi zostało wywiezionych na śmierć. Była to olbrzymia operacja, do której wykorzystano bardzo wiele pociągów.

Po wojnie kiedy Węgry weszły pod okupację radziecką, pociągi śmierci trafiły do normalnej eksploatacji. Z czasem jednak wysłużone lokomotywy i stare wagony zostały zastąpione przez nowe składy, a same trafiły do składnicy w Istvántelek, gdzie wszyscy o nich zapomnieli.

Składnica kolejowa w Istvántelek

Składnica kolejowa w Istvántelek

Stopniowo niszczone przez czas wagony, lokomotywy i sam budynek popadały w ruinę. Co ciekawe, samo miasto rozwijało się i powiększało, a stara hala dalej niszczała.

Jeden z pozostawionych parowozów (fot. Dawid Rajtak/Flickr.com)

Jeden z pozostawionych parowozów (fot. Dawid Rajtak/Flickr.com)

Podczas swojej wizyty Mathew Growcoot znalazł liczne dokumenty i bilety, leżące w różnych częściach obiektu. Niektóre z nich datowane były na 1967 roku. To pokazuje, jak długo to miejsce jest opuszczone.

Dzisiaj stare, zniszczone i zardzewiałe lokomotywy i wagony wyglądają niesamowicie i wręcz proszą się o uwiecznienie na zdjęciach, ale warto pamiętać o ich strasznej historii. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć innych osób, które również odwiedziły to zapomniane przez świat miejsce. Wbrew pozorom, jest ich całkiem sporo.