Hound Dog i Skybolt

W 1958 roku w powietrze wzniósł się pierwszy egzemplarz B-52 w nowej wersji G. Na pierwszy rzut oka samoloty tej wersji można odróżnić od poprzednich po niższym stateczniku pionowym. Zmian było jednak znacznie więcej. Konstrukcja samolotu została odchudzona, powiększono zbiorniki paliwa oraz zmieniono konfigurację powierzchni sterowych na skrzydłach. Zmianie uległ rozkład kabin załogi i dodano klimatyzację.

B-52 Stratofortress

B-52 Stratofortress

Największą różnicę stanowiło jednak rozszerzenie przenoszonego przez samolot arsenału. Teraz, oprócz przenoszonych w komorze bombowej bomb, samolot na dodanych pod skrzydłami wysięgnikach mógł przenosić 2 pociski rakietowe Hound Dog. AGM-28 Hound Dog (pol. pies gończy) powstał w 1957 roku jako modyfikacja międzykontynentalnego pocisku manewrującego SM-64 Navaho. Ważył 4,5 tony, mógł rozwijać dwukrotną prędkość dźwięku a jego zasięg przekraczał 1000 km. Przenosił głowicę atomową o mocy regulowanej w zakresie od 70 kiloton do 1,5 megatony.

Przed odpaleniem pocisku można było wybrać profil jego lotu – od lotu na dużej wysokości, po lot na małej wysokości, po zaprogramowanej trasie. Sam pocisk kierowany był inercyjnie, czyli miał przelecieć określoną odległość w określonym kierunku, nie miał układów wspomagających naprowadzanie, oprócz systemu określającego pozycję startową w oparciu o pozycję gwiazd, przez co jego celność nie była nadzwyczajna. Przy odpaleniu na maksymalnym zasięgu, powinien trafić w odległości do 3,5 km od wyznaczonego punktu.

B-52 z podwieszonym AGM-28 Hound Dog

B-52 z podwieszonym AGM-28 Hound Dog

Hound Dog mógł być wykorzystany do niszczenia lotnisk, centrów dowodzenia, stanowisk rakiet przeciwlotniczych czy radarów wczesnego wykrywania. Po przełamaniu obrony B-52 mogły zrzucić swoje bomby na wcześniej wyznaczone cele. Część samolotów zamiast bomb miała zabierać cele pozorne AMD-20 Quail, których zadaniem miało być zmylenie obrony przeciwlotniczej. Kolejna i ostatnia już wersja samolotu – B-52H miała zamiast dwóch pocisków Hound Dog przenosić cztery, opracowywane wspólnie z Brytyjczykami pociski Skybolt.

B-52G Stratofortress z podwieszonymi pociskami AGM-86B

B-52G Stratofortress z podwieszonymi pociskami AGM-86B

Skybolt miał być  ciekawym rozwiązaniem – pociskiem balistycznym odpalanym z samolotu. Jak wiadomo, wczesne pociski balistyczne wymagały długiej procedury przedstartowej. Mogło więc dojść do sytuacji, że ZSRR odpali niespodziewanie swoje pociski, a te zdążą dolecieć nim Amerykanie przygotują swoje do odpalenia. Aby temu zapobiec Amerykanie używali bombowców, które mogły wystartować szybciej i wykonać uderzenie odwetowe, lub, uratować swoje pociski balistyczne wystrzeliwując je z samolotów.

Program pocisków Skybolt został jednak przerwany w 1962 roku ze względu na nieudane testy, rosnące koszty, oraz wprowadzenie na uzbrojenie okrętów podwodnych z pociskami Polaris, a także pierwszych stacjonarnych międzykontynentalnych pocisków balistycznych Minuteman zasilanych paliwem stałym, które można było odpalić w ciągu kilku minut. 102 wyprodukowane B-52H przystosowano do przenoszenia AGM-28 Hound Dog i dołączyły do wyprodukowanych 193 samolotów w wersji G.

B-52 z podwieszonymi pociskami Skybolt

B-52 z podwieszonymi pociskami Skybolt

Chrome Dome

Głównym zadaniem B-52 w najgorętszym okresie zimnej wojny było przeprowadzenie prewencyjnego lub odwetowego ataku na cele w ZSRR. W tym celu samoloty pełniły ciągłe dyżury w powietrzu. Od roku 1960 do 1968 roku prowadzono operację Chrome Dome, w ramach której 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku, na zmianę kilkanaście bombowców strategicznych, głównie B-52 znajdowało się w powietrzu, w pobliżu granic ZSRR. W razie wydania rozkazu do ataku mogły w krótkim czasie zaatakować i zniszczyć wykryte wcześniej stanowiska wyrzutni wrogich rakiet balistycznych.

Bombowce B-52G Stratofortress podczas szybkiego startu - MITO

Bombowce B-52G Stratofortress podczas szybkiego startu – MITO

Mogły też przeprowadzić atak także w sytuacji kiedy ZSRR unieszkodliwiłby amerykańskie pociski balistyczne. W razie potrzeby, samoloty w odróżnieniu od rakiet, można też było zawrócić. Operacja Chrome Dome była znacznym wysiłkiem dla załóg i samolotów. Dyżur w powietrzu trwał około 20 godzin, do czego należy doliczyć przygotowania i odprawy przedstartowe, konieczność kilkukrotnego tankowania w powietrzu oraz często ciężkie warunki atmosferyczne, gdyż wiele tras przebiegało w rejonach podbiegunowych.

Latająca cysterna KC-135A i bombowiec strategiczny B-52D

Latająca cysterna KC-135A i bombowiec strategiczny B-52D

Wskutek usterek i błędów ludzkich doszło do kilku wypadków, z czego niektóre mogły mieć bardzo poważne konsekwencje. Do najbardziej znanego wypadku doszło w styczniu 1966 roku nad Palomares w Hiszpanii, kiedy w wyniku kolizji B-52 i latającego tankowca KC-135 zgubiono 4 bomby atomowe. O wiele gorsze konsekwencje jednak mógł mieć wypadek nad Goldsboro, kiedy to niemalże doszło do eksplozji atomowej. Ostatecznie w 1968 roku zaniechano ciągłych dyżurów w powietrzu.

KC-97 Stratofreighter podczas tankowania B-52, który musiał wysunąć podwozie, aby zmniejszyć prędkość

KC-97 Stratofreighter podczas tankowania B-52, który musiał wysunąć podwozie, aby zmniejszyć prędkość

Bombowiec taktyczny

Równocześnie z trwającą operacją Chrome Dome na drugim końcu świata trwała prawdziwa wojna w której udział miały wziąć B-52. Dowództwo lotnictwa strategicznego postanowiło wprowadzić do walki bombowce Boeinga na obszarze z najsilniejszą obroną przeciwlotniczą do bombardowania szlaków zaopatrzeniowych, baz i zgrupowań wrogich wojsk. Niestety, odgórne ograniczenia nałożone na lotnictwo nie pozwalały atakować lotnisk czy portów, dlatego często amerykańskie lotnictwo zrzucało bomby na dżunglę w której mogły, chociaż wcale nie musiały kryć się wrogie oddziały.

Podczas nalotów realizowanych w ramach operacji Arc Light amerykańskie lotnictwo zrzucało na Wietnam więcej bomb dziennie niż podczas drugiej wojny światowej równocześnie w Europie i na Pacyfiku.

Podczas nalotów realizowanych w ramach operacji Arc Light amerykańskie lotnictwo zrzucało na Wietnam więcej bomb dziennie niż podczas drugiej wojny światowej równocześnie w Europie i na Pacyfiku.

Pierwsza misja bojowa B-52 nie zakończyła się sukcesem – 2 samoloty zderzyły się ze sobą, a wróg zdążył opuścić strefę nalotu zanim do niego doszło. Okazało się też, że jakkolwiek B-52 miały duży udźwig, to nie było jak załadować dużej ilości zwykłych bomb do komór bombowych. Były one po prostu przystosowane do przenoszenia bomb o dużym wagomiarze, ale niewielu. Niewiele pomagała również możliwość podwieszenia pod skrzydłami dodatkowych 24 bomb.

B-52 Stratofortress

B-52 Stratofortress

Opracowano więc dla B-52D modyfikację nazwaną “Big belly”, która umożliwiała zabranie aż 84 ćwierćtonowych bomb w komorze bombowej. Łącznie jeden B-52D mógł ich zabrać 108, a ponieważ naloty były zwykle przeprowadzane trójkami maszyn, bombardowany obszar zmieniał się w sprawnie funkcjonujący kawałek piekła o szerokości kilometra i kilku kilometrach długości. Podczas nalotów realizowanych w ramach operacji Arc Light amerykańskie lotnictwo zrzucało na Wietnam więcej bomb dziennie niż podczas drugiej wojny światowej równocześnie w Europie i na Pacyfiku.

B-52 podczas zrzutu swojego śmiercionośnego ładunku

B-52 podczas zrzutu swojego śmiercionośnego ładunku

Jednak nie bez ofiar, gdyż 17 Stratofortec zostało zestrzelonych przez rakietowe zestawy przeciwlotnicze, których operatorzy mieli ułatwione zadanie, gdyż samoloty zwykle latały tymi samymi trasami, na tej samej wysokości, niemalże prosząc się o problemy. Co ciekawe, doszło także do spotkać B-52 z myśliwcami MiG-21 z których to bombowce wyszły zwycięsko – żaden z bombowców nie został zestrzelony przez wrogi myśliwiec, podczas gdy 2 MiG-i-21 zostały zestrzelone przez strzelców pokładowych w grudniu 1972 roku.

Bombardowania elektrowni, hut, fabryk, węzłów kolejowych i podobnych celów strategicznych były także ważnym argumentem przetargowym w rozmowach pokojowych prowadzonych w Paryżu. Podczas trwającej w grudniu 1972 roku przez zaledwie 11 dni operacji Linebacker 2 wykonano 741 lotów B-52 i zrzucono 15 000 ton bomb na 32 ważne cele niszcząc je całkowicie. Zmusiło to północno-wietnamskich negocjatorów do wznowienia zerwanych wcześniej rozmów pokojowych i podpisania zawieszenia ognia niedługo potem.

B-52 podczas podchodzenia do lądowania

B-52 podczas podchodzenia do lądowania

1 2 3
Podziel się.

O autorze

Łukasz Kuliberda

Airsoftowiec, miłośnik militariów i lotnictwa, oraz samochodów na "F" - Fordów, Fiatów i francuskich. Oglądam się za każdym przelatującym samolotem, a ponieważ mieszkam blisko "Gniazda Jastrzębi" bóle karku są na porządku dziennym.