Strategie ekonomiczne nie są dzisiaj już tak popularne jak kiedyś. Swojego czasu, kiedy popularne były różnego rodzaju Tycoony, gatunek ten był u szczytu. Dzisiaj w dobie super efektownych strzelanek i innych masowych gier, znalezienie dobrej strategii ekonomicznej jest trudne. Tym bardziej, kiedy usłyszałem o grze Banished zacząłem się jej przyglądać i z niecierpliwością czekałem na premierę. Miałem jednak spore obawy czy gra tworzona przez jedną osobę jest w stanie chociaż dorównać innym produkcją tego rodzaju. Na szczęście moje obawy okazały się na wyrost.

Banished to strategia ekonomiczna stworzona przez studio Shining Rock Software, a raczej przez Luka Hodorowicza, który pracował nad grą samodzielnie. Prace nad grą trwały już od jakiegoś czasu, a gra swoją premierę miała pod koniec lutego. W szybkim tempie wskoczyła na pierwsze miejsce sprzedaży na Steamie bijąc takie tytuły jak np. DayZ. To mówi samo za siebie jak bardzo gracze czekają na gry tego rodzaju.

Skromne początki

Skromne początki

Gra mimo, iż tworzona przez jedną osobę ma sporo do zaoferowania. Ogólnie chodzi w niej o to, aby zapewnić grupce ludzi przetrwanie w niedostępnym dla świata regionie. Należy zbudować małą osadę i ją rozwijać. Początkowo zaczynamy z kilkoma mieszkańcami, odrobiną zapasów i wielką mapą pełną lasów, gór, jezior i rzek, które z jednej strony zapewniają nam potrzebne surowce, ale z drugiej mocno utrudniają rozwijanie osady. Naszym osadnikom musimy zbudować domy, zapewnić odpowiednią ilość jedzenia, narzędzia, ubrania i… zapewnić stały napływ nowych mieszkańców. Niby proste, w praktyce jednak wymaga to odrobiny przyjemnej gimnastyki.

Rozgrywka

Grę zaczynamy z kilkoma osadnikami oraz surowcami na początek. W zależności od wybranego poziomu trudności możemy też mieć już jakieś budynki na początek. To co mamy wystarcza na chwilę, także szybko musimy zabrać się za budowę osady – domów oraz przede wszystkim zacząć gromadzić jedzenie i surowce. Kontakt ze światem utrzymujemy jedynie poprzez kupca i przypływające raz na jakiś czas łodzie. Możemy wówczas kupić nasiona dla naszych rolników, nowe zwierzęta hodowlane lub inne produkty. Nigdy jednak nie wiemy co przywiezie dany kupiec.

W grze znajdziemy różne rodzaje jedzenia

W grze znajdziemy różne rodzaje jedzenia

W grze występuje sporo surowców i rodzajów jedzenia. Mamy więc drewno, które służy do budowy domów oraz które możemy ciąć na opał, kamień, który wykorzystujemy do budowy budynków oraz żelazo, które potrzebne jest do wszystkiego po trochu. Jest też węgiel, który pozwala na wytwarzenie stali. Resztę surowców stanowi żywność i to co przy jej produkcji może powstać – wełna i skóry zwierząt, wykorzystywane do produkcji ubrań. Rodzajów żywności jest bardzo dużo, ale można je podzielić na kilka typów: produkty rolne, sady, ryby, dziczyzna oraz to co można zebrać w lesie i na koniec zwierzęta hodowlane. Te ostatnie to krowy, owce i kury. Hodując je przede wszystkim produkujemy mięso. Dodatkowo dzięki kurom dostajemy jajka. Trochę dziwi brak mleka od krów, ale pewnie z czasem i to się pojawi.

Gra oferuje możliwość zbudowania kilku rodzajów budynków. Ze względu na luźne umiejscowienie gry w czasach średniowiecznych, możemy wykorzystywać tylko to co wtedy używano. Nasi mieszkańcy potrzebują domów, które mogą być drewniane albo kamienne. Oprócz tego mamy kilka budynków technicznych – jak np. kuźnia, gdzie produkowane są narzędzia, czy też kopalnia i kamieniołom. Na koniec jest kilka budynków dodatkowych, takich jak kościół, cmentarz, karczma czy też ratusz.

Statystki osady dostępne w ratuszu

Statystki osady dostępne w ratuszu

Gra sprowadza się w gruncie rzeczy do systematycznego i stałego rozwijania osady. Nie da się zbudować kilku domków i farm i koniec. Jeśli nie będziemy budowali nowych domów, nie będą się rodziły dzieci (bo jak tu starać się o potomstwo jak w małym domku mieszka jeszcze 6 innych osób?). Również produkcja żywności zależy od wielu czynników. plony zbieramy raz w roku, a zbieranie grzybów i innych rodzajów żywności jaką można znaleźć w lesie wymaga istnienia gęstego lasu.

Żywność w Banished to najważniejsza rzecz o jaką musimy zadbać. Jest to też najbardziej problematyczny surowiec. Na początku gry praktycznie każdy budynek jaki będziemy stawiali będzie związany z produkcją żywności. Dopiero w późniejszym etapie gry, kiedy nie tylko będziemy zaspokajali bieżące zapotrzebowanie na żywność, ale również mieli jej spore zapasy, będziemy mogli pozwolić sobie na inne działania. Bardzo ważne jest odpowiednie dobieranie produkowanej żywności. Farmy i sady oferują sporo jedzenia, ale plony zbieramy tylko raz w roku. Hodowla zwierząt jest najbardziej opłacalna, ponieważ im więcej mamy hodowli, tym szybciej możemy powiększać liczbę posiadanych zwierząt. Problem w tym, że najpierw musimy je kupić od handlarza. A żeby to zrobić, musimy mieć odpowiednią ilość surowców na wymianę. Oprócz hodowli i farm możemy również łowić ryby i zbierać “owoce lasu”. To starcza na jakiś czas, ale nie zapewni nam odpowiednio dużej ilości jedzenia.

Nie samą żywnością jednak żyje ta gra. Nasi mieszkańcy potrzebują również narzędzi i ubrań. Te pierwsze wymagają żelaza i drewna, oraz węgla jeśli chcemy produkować lepsze narzędzia stalowe. Ubrania natomiast wymagają do produkcji skóry albo wełny. Każdy budynek jaki powstaje wymaga odpowiedniej ilości drewna, kamienia i żelaza. Sprawia to, że największym wyzwaniem jest zapewnienie odpowiednich surowców w odpowiednim czasie.

Grunt to dobrze zaprojektować centrum

Grunt to dobrze zaprojektować centrum

Aby nie było za łatwo, w grze występują różne choroby, które mogą zdziesiątkować naszych mieszkańców, lub nasze zwierzęta albo uprawy. Na domiar złego nasza osada może pójść z dymem.

Oprawa audio-wizualna

Gra prezentuje się bardzo przyjemnie. Grafika jest na dobrym poziomie, a gra jest bardzo dobrze zoptymalizowana. Nasi mieszkańcy cały czas przemieszczają się po osadzie, a zależnie od pory roku możemy zobaczyć różne warunki atmosferyczne (które wpływają również na naszych osadników, ponieważ zimą, kiedy pada śnieg i jest zimno zużywają więcej drewna i jedzenia, a latem jeśli ciągle pada, plony są gorsze). Jedynie modele ludzi są niezbyt ciekawe i mają bardziej schematyczny charakter – podobnie animacje.

Muzyka jaką znajdziemy w grze jest miła dla ucha (i jest jedynym elementem w grze, którego twórcą nie jest Luc). Miasteczko tętni życiem, także cały czas słychać dźwięki wydobywające się z kopalni, targu, odgłosy przyrody, gdakanie kur, oraz gdakanie kur i gdakanie kur. Zwierzęta hodowlane – zwłaszcza kury, ale również krowy – potrafią dać do wiwatu. Jeśli przesuniemy kamerę w pobliże hodowli tych zwierząt jedyne co usłyszymy to ich dźwięki, które zagłuszą wszystko i są bardzo monotonne.

Przystań, jedyny kontakt z światem zewnętrznym

Przystań, jedyny kontakt z światem zewnętrznym

Nie może być aż tak pięknie

I nie jest. Gra ogólnie prezentuje całkiem niezły poziom, potrafi wciągnąć i na pewno nie jest prosta. Z drugiej strony brakuje wielu rzeczy. Przede wszystkim ilość dostępnych surowców mogłaby być większa – skoro mamy pszenicę, to moglibyśmy mieć młyny i produkować mąkę a z niej wypiekać w piekarni chleb podobnie jak w grze Twierdza. Brakuje również zwierząt hodowlanych – np. kozy oraz większej ilości produktów jakie wytwarzają – mleko. Powoduje to, że brakuje różnorodnych budynków w naszych osadach. Po jakimś czasie stawiamy tylko kolejne domki, farmy i magazyny żywności.

Jednym drobnym mankamentem jest też fakt, że w grze poza trudnościami logistycznymi nie ma żadnego wroga. Nie mówię tu o potrzebie toczenia walk, ale o jakiś drobnych utrudnieniach jak np. dzikie zwierzęta z którymi trzeba walczyć, albo najazdy złodziei itp. Wprowadzenie takich elementów na pewno dałoby możliwość lepszego rozwijania osad.

Takie małe miasteczko...

Takie małe miasteczko…

Szwankuje również balans. Żywność potrafi się bardzo szybko wyczerpywać, a losowe wydarzenia mogę w mgnieniu oka spustoszyć naszą osadę. Także kupiec, który przypływa co jakiś czas mógłby przywozić czasami ciekawsze towary.

Drobny minus należy się również za interfejs. Z jednej strony jest on dosyć skromny i nie zapełnia nam ekrany zbędnymi cyferkami, z drugiej okna cały czas „pływają” przez co często same się zamykają. Nie zawsze są też w pełni czytelne.

Brakuje również możliwości ulepszania budynków i jakiegoś chociaż małego drzewka technologii, które pozwoliłoby na np. lepszą uprawę roślin, albo szybszą produkcję.

Podczas gry największym wyzwaniem jest zapewnienie odpowiednich zasobów. Ich zużycie nie jest do końca jasne a w interfejsie nie ma na ten temat nic. Na szczęście jest rozwiązanie tego problemu – i kilku innych. Wybudowanie ratusza dodaje nam jedno nowe okno w interfejsie, w którym znajdziemy informacje na temat produkcji i zużycia zasobów – dzięki temu dowiemy się jaką mamy nadprodukcję lub niedobór żywności. Dodatkowo jeśli mamy ratusz, targ i przystań, co jakiś czas w naszej osadzie zjawią się Nomadzi. Jeśli pozwolimy im zostać, szybko powiększą ilość mieszkańców. Jest to przydatne, ponieważ czasami pozwoli to na szybkie rozwinięcie osady, albo na uratowanie miasteczka, w którym brakuje dzieci.

Podsumowanie

W gruncie rzeczy Banished to bardzo przyjemna gra. Nie jest może idealna, ale na pewno daje sporo frajdy i ma potencjał. Jej twórca zapowiedział już, że pracuje nad narzędziami modderskimi. To na pewno pozwoli na zwiększenie możliwości gry. Dodatkowo w przyszłości mają pojawić się nowe funkcje i mapy, także możliwe, że te kilka brakujących rzeczy kiedyś się pojawi.

Bez odpowiedniej ilości zapasów daleko nie zajdziemy

Bez odpowiedniej ilości zapasów daleko nie zajdziemy

Gra nie jest bardzo trudna, ale też nie jest super prosta. Wiele wydarzeń może nam na tyle mocno utrudnić życie, że nie uda się nam wygrać… no właśnie, w tej grze nie ma zwycięstwa. Cała rozgrywka jest otwarta, także nie mamy celu do zrealizowania a grać możemy w nieskończoność. Wpływa to pozytywnie na grę, ponieważ jest ona jednym wielkim sandboxem.

Nie jest to jednak gra dla wszystkich. Najlepiej odnajdą się w niej ci, którzy szukają tylko i wyłącznie gry o charakterze ekonomicznym. Jeśli szukacie jakiejś walki, albo chociaż fabuły, to nie znajdziecie tego w Banished. Gra jest podobna do Settlersów czy też Twierdzy, ale jest od nich znacznie mniej rozbudowana, co jednak nie oznacza, że jest gorsza.

7.4 Wspaniały
  • Oprawa graficzna 7,5
  • Oprawa audio 6
  • Grywalność 8,5
  • Cena/jakość 8
  • Pozostałe wrażenia 8
  • Ocena użytkowników (2 głosów) 9
1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Komentarze są wyłączone.