Archangielsk, miasto nad Morzem Białym na północy Rosji, obok Siewierodwińska. Oba miasta stanowią serce rosyjskiej floty podwodnej. To właśnie tu projektuje się, buduje i remontuje okręty podwodne. W tych mroźnych subarktycznych miastach powstały takie potwory jak okręty podwodne typu Typhoon. Pewien rosyjski fotograf postanowił uwiecznić to miasto na swoich zdjęciach, pokazując niesamowity klimat tego miejsca.

Od początku swojego istnienia miasto to było ważnym ośrodkiem morskim dla Rosji. Początkowo jako port, później również stocznia. Po powstaniu Murmańska, port zaczął tracić na znaczeniu, jednakże ze względu na swoje stocznie do dnia dzisiejszego jest ważnym portem wojennym. W znajdujących się w mieście stoczniach od XVIII wieku budowane są wszystkie najważniejsze okręty wojenne Rosji a później ZSRR. Znajduje się tam również baza lodołamaczy, które zapewniają połączenie z otwartym morzem kiedy okalające miasto wody zamarzają.

W Archangielsku znajdują się również stocznie złomowe i remontowe. Jak widać na zdjęciach, przy nabrzeżu stoją również okręty podwodne typu Typhoon, wycofane już z eksploatacji, których przyszłość nie jest jeszcze określona. Obecnie częstymi gośćmi w porcie są indyjskie okręty wojenne kupowane lub wypożyczane od Rosji. Wśród remontowanych statków znaleźć można również krążownik klasy Kirow – Admirał Nachimow. Ze względu na swoje rozmiary i możliwości, ten stary okręt zapewne powróci do służby, ponieważ budowa nowego okrętu tej klasy byłaby po prostu zbyt kosztowna.

W głównej stoczni miasta od momentu jej powstania w 1939 roku zbudowano 131 atomowych okrętów podwodnych, 36 okrętów podwodnych o napędzie diesla oraz 45 okrętów nawodnych. Pracuje w niej blisko 25 000 osób. Należące do stoczni budynki zajmują powierzchnię 300 hektarów, przy czym same hale montażowe mają 100 000 metrów kwadratowych powierzchni.

A tu widok samego miasta. Zdjęcia robią wrażenie.

Źródło: Gelio/lifejournal.com

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.