Marzenie o wysłanie człowieka na Księżyc towarzyszyło wielu naukowcom i marzycielom od bardzo dawna. Musiały jednak minąć długie lata, zanim technologia pozwoliła na zamienienie tego marzenia w działania. Dopiero po II wojnie światowej nastąpił szybki rozwój technologii rakietowej, który pozwolił najpierw na wysłanie człowieka w kosmos, a następnie na Księżyc. W 1961 roku w USA uruchomiono program Apollo, którego celem było lądowania na powierzchni Srebrnego Globu. Udało się to 20 lipca 1969 roku, kiedy Neil Armstrong i Edwin „Buzz” Aldrin w ramach misji Apollo 11 wylądowali na Księżycu.
Program Apollo
Wraz z zakończeniem II wojny światowej i początkiem Zimnej Wojny rozpoczęła się bezprecedensowa rywalizacja między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim. Przebiegała ona na wielu polach i w wielu formach, a tzw. „Wyścig Kosmiczny” był jednym z jej najważniejszych elementów. Wystrzelenie przez ZSRR pierwszego sztucznego satelity, Sputnika 1 w dniu 4 października 1957 roku, wywołało w USA szok i niedowierzanie, określane mianem „kryzysu Sputnika”. Amerykanie, postrzegający siebie jako lidera technologicznego, nagle zostali w tyle. Poczucie zagrożenia potęgowała obawa przed tzw. „luką rakietową” i możliwością militarnego wykorzystania kosmosu przez Sowietów.

Kolejny cios dla amerykańskiego prestiżu nadszedł 12 kwietnia 1961 roku, gdy radziecki kosmonauta Jurij Gagarin został pierwszym człowiekiem w przestrzeni kosmicznej (który wrócił, ale to inna kwestia). W odpowiedzi na te sukcesy, administracja prezydenta Johna F. Kennedy’ego gorączkowo szukała projektu, który byłby na tyle spektakularny i trudny technicznie, by Stany Zjednoczone mogły nie tylko dogonić, ale i przegonić ZSRR. Wybór padł na Księżyc.
25 maja 1961 roku, w historycznym przemówieniu przed połączonymi izbami Kongresu, Kennedy rzucił wyzwanie:
„Wierzę, że ten naród powinien postawić sobie za cel, przed końcem tej dekady, wysłanie człowieka na Księżyc i zapewnienie mu bezpiecznego powrotu na Ziemię. Żaden inny pojedynczy projekt kosmiczny w tym okresie nie będzie bardziej imponujący dla ludzkości ani ważniejszy dla długofalowej eksploracji kosmosu; i żaden nie będzie tak trudny i kosztowny do osiągnięcia”.
To była niezwykle śmiała deklaracja. W momencie jej wygłaszania, USA miały na swoim koncie zaledwie 15-minutowy, suborbitalny lot Alana Sheparda (dopiero rok później, John Glenn wykonał lot orbitalny wokół Ziemi). Trzeba jednak pamiętać, że cel był przede wszystkim polityczny: zademonstrowanie światu wyższości amerykańskiego systemu demokratycznego i gospodarki wolnorynkowej.

We wrześniu 1962 roku, na Uniwersytecie Rice’a, Kennedy ugruntował tę wizję, mówiąc słynne słowa:
„Zdecydowaliśmy się polecieć na Księżyc w tej dekadzie i dokonać innych rzeczy, nie dlatego, że są łatwe, ale dlatego, że są trudne”.
Skala programu Apollo była bezprecedensowa. W szczytowym momencie pochłaniał on ponad 4% całego budżetu federalnego USA. Zatrudnionych przy nim było ponad 400 000 ludzi z agencji rządowych, uniwersytetów i gigantów przemysłowych, takich jak North American Aviation (budowa modułu dowodzenia i serwisowego), Grumman Aircraft (budowa lądownika księżycowego), Boeing (konstrukcja pierwszego stopnia rakiety Saturn V) oraz IBM (rozwój komputerów i oprogramowania).
Mimo iż motywacja była polityczna, program niósł ze sobą ogromny potencjał naukowy. Naukowcy mieli nadzieję, że analiza próbek księżycowych pozwoli odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące powstania Układu Słonecznego, ewolucji planet oraz pochodzenia samego Księżyca. Planowano badania geologiczne, sejsmiczne i magnetyczne, które miały odsłonić tajemnice Srebrnego Globu. Dla naukowców polityczna deklaracja Kennedy’ego była okazją do sfinansowania bardzo kosztownych badań naukowych, na które w normalnych warunkach nikt nie przeznaczyłyby takich środków.

Misje przygotowawcze
Chociaż lot w kosmos nie był już aż tak dużym problemem, wysłanie człowieka na Księżyc było zdecydowanie trudniejsze. Należało zbudować odpowiednią rakietę, statek kosmiczny i lądownik, które pozwoliłyby na realizację tego ambitnego przedsięwzięcia. Problemem był zarówno lot na Księżyc jak i lądowanie oraz przede wszystkim bezpieczny powrót na Ziemię. Oznaczało to potrzebę zrealizowania szeregu misji przygotowawczych, w których stopniowo sprawdzano, testowano i dopracowywano potrzebne technologie i rozwiązania.
Po latach przygotowań, już po śmierci Kennedy’ego, na początku 1967 roku miała odbyć się pierwsza z misji – Apollo 1. Niestety 27 stycznia 1967 roku w trakcie prób naziemnych statku Apollo 1 doszło do pożaru w którym zginęli trzej astronauci – Virgil „Gus” Grissom, Edward Higgins White i Roger Chaffee. Misja ta sprawiła, że zwątpiono w szanse na powodzenie projektu, ale NASA kontynuowała przygotowania. Po kilku misjach bezzałogowych, które miały pomóc w weryfikacji wprowadzonych poprawek konstrukcyjnych w rakiecie i samym statku, w 1968 roku zorganizowano pierwszą załogową misję Apollo 7. Dzięki jej sukcesowi kontynuowano przygotowania do lądowania na Księżycu.

| Misja | Data | Załoga | Znaczenie dla lądowania na Księżycu |
| Apollo 1 | 27 stycznia 1967 | Virgil „Gus” Grissom, Edward H. White II, Roger B. Chaffee | Tragiczny pożar podczas testu na platformie startowej, w którym zginęła cała załoga. Katastrofa doprowadziła do gruntownej rewizji procedur bezpieczeństwa i przeprojektowania modułu dowodzenia. |
| Apollo 7 | 11–22 października 1968 | Walter M. Schirra, Donn F. Eisele, R. Walter Cunningham | Pierwsza załogowa misja programu Apollo. Pomyślnie przetestowano na orbicie okołoziemskiej moduł dowodzenia i serwisowy (CSM) Block II. |
| Apollo 8 | 21–27 grudnia 1968 | Frank Borman, James A. Lovell Jr., William A. Anders | Pierwsza w historii misja załogowa, która opuściła orbitę Ziemi, dotarła do Księżyca i weszła na jego orbitę. Udowodniono możliwość nawigacji i komunikacji na tak ogromne odległości. |
| Apollo 9 | 3–13 marca 1969 | James A. McDivitt, David R. Scott, Russell L. Schweickart | Pierwszy test kompletnego zestawu Apollo (CSM i lądownik księżycowy – LM) na orbicie okołoziemskiej. Przetestowano kluczowe manewry dokowania i rozłączania. |
| Apollo 10 | 18–26 maja 1969 | Thomas P. Stafford, John W. Young, Eugene A. Cernan | „Próba generalna” przed lądowaniem. Lądownik LM-4 „Snoopy” zbliżył się do powierzchni Księżyca na odległość zaledwie 15 km. |
Misja Apollo 11
Przygotowania
Kolejną zaplanowaną misją była Apollo 11. Miała to być kulminacyjna misja, w trakcie której miało nastąpić lądowanie na Księżycu. Początkowo załogę misji mieli stanowić Neil A. Armstrong (dowódca), James A. Lovell (pilot modułu dowodzenia) i Edwin „Buzz” Aldrin (pilot lądownika). Ze względu na perturbacje podczas misji Apollo 8 i 9, nastąpiła jednak rotacja załóg, przez co ostatecznie a Michael Collins został przesunięty na misję Apollo 11. Tym samym załogę rezerwową stanowili James A. Lovell (dowódca), William A. Anders (pilot modułu dowodzenia) i Fred W. Haise (pilot lądownika).

8 lutego 1968 roku odpowiedzialna za wybór miejsc lądowania sekcja NASA wytypowała 5 potencjalnych lądowisk na Księżycu. Wybrano je w oparciu o analizę dostępnych zdjęć, wykonanych przez bezzałogowe misje Lunar Orbiter. Ostatecznie jako miejsce lądowania wybrano Morze Spokoju (łać. Mare Tranquillitatis), które oferowało najlepsze warunki terenowe oraz okno czasowe na lądowanie i spacer.
8 stycznia 1969 roku do Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie przybył lądownik LM-5 „Eagle”, a 23 stycznia moduł dowodzenia CSM-107 „Columbia”. Lądownik LM-5 nieznacznie różnił się od LM-4 „Snoopy”. W tym samym czasie rozpoczęto montaż rakiety Saturn V AS-506. Trzeci stopień S-IVB był gotowy 18 stycznia, drugi stopień S-II ukończono 6 lutego, a pierwszy stopień S-IC dotarł 20 lutego. Rozpoczęto wówczas montaż całej rakiety w Vehicle Assembly Building. Ostatecznie, 20 maja Crawler-transporter rozpoczął transport rakiety na stanowisko startowe Launch Pad 39A – warto zwrócić uwagę na to, że w tym samym czasie trwała misja Apollo 10. Trzystopniowa rakieta Saturn V AS-506 miała 111 m wysokości (tyle co 36-piętrowy budynek) i masę startową blisko 3000 ton.
Warto dodać, że Apollo 11 wyposażony był w kilka komputerów, które wspierały misję. Najważniejszym z nich był Apollo Guidance Computer (AGC) w module dowodzenia. Miał on 4 kB pamięci RAM i 74 kB pamięci ROM. Mimo tak skromnej pamięci był w stanie wykonać około 40 000 obliczeń na sekundę. Ważył przy tym 32 kg i miał wymiary 61 cm x 32 cm x 17 cm.

Start, lot i lądowanie na Księżycu
Start misji Apollo 11 nastąpił 16 lipca 1969 roku o godzinie 13:32 UTC. Start oglądało około miliona osób, które zgromadziły się w na plażach i drogach wokół Centrum Kosmicznego. Wśród nich znalazło się 3500 przedstawicieli mediów z 55 krajów. Transmisję z startu prowadzono w 33 krajach, przy czym w samych tylko Stanach Zjednoczonych oglądało ją około 25 mln osób. Kolejne miliony w innych krajach.
Po 2 minutach i 42 sekundach, zgodnie z planem odłączono pierwszy stopień rakiety. Drugi stopień odłączono po 9 minutach i 8 sekundach lotu. Po 12 minutach lotu statek Apollo 11 znalazł się na stabilnej orbicie okołoziemskiej na wysokości 185,9 km. Po wykonaniu półtora okrążenia i sprawdzeniu wszystkich systemów, o godzinie 16:22 UTC kontrola misji w Houston wydała zgodę na manewr TLI (Trans-Lunar Injection), manewr ustawienia statku na trajektorii prowadzącej ku Księżycowi. Tym samym przeprowadzono manewr zmiany pozycji i dokowania: moduł „Columbia”, pilotowany przez Collinsa, oddzielił się od reszty rakiety, obrócił o 180 stopni i połączył się z przewożonym pierwotnie poniżej modułu dowodzenia lądownikiem „Eagle”, wyciągając go z ostatniego członu rakiety.

Po trzydniowej podróży i wejściu na orbitę Księżyca, 20 lipca 1969 roku o godzinie 17:47 UTC lądownik „Eagle” z Neilem Armstrongiem i Buzzem Aldrinem na pokładzie odłączył się od modułu dowodzenia „Columbia”. Faza lądowania przebiegła z problemami. Wynikające z błędów komputera pokładowego alarmy utrudniały pracę załogi, ale lądowanie kontynuowano. Skutkiem ubocznym błędów, oraz prędkości z jaką „Eagle” zbliżał się do Księżyca była potrzeba ręcznego ominięcia pola głazów przez Armstronga. Doprowadziło to, według początkowych szacunków, do lądowania z zapasem paliwa na mniej niż 25 sekund (około 98 kg). Późniejsze analizy wykazały, że paliwa starczyłoby zapewne na około 50 sekund lotu. O godzinie 20:17 UTC, 20 lipca 1969 roku, „Eagle” osiadł na Morzu Spokoju.
W tym momencie Neil Armstrong powiedział:
„Houston, Tranquility Base here. The Eagle has landed.” (pol. „Houston, tutaj Tranquility Base. Orzeł wylądował.”)
Spacer po powierzchni Księżyca
Po wylądowaniu astronauci przeprowadzili szczegółową inspekcję systemów lądownika i przygotowali go do ewentualnego natychmiastowego startu awaryjnego. Zgodnie z pierwotnym planem, mieli udać się na spoczynek, jednak pełni ekscytacji poprosili kontrolę misji o zgodę na przyspieszenie spaceru kosmicznego (EVA). Zgoda została udzielona, ale i tak zanim mogli opuścić lądownik, musieli wszystko przygotować. Według założeń, miało im to zająć 2 godziny, a w praktyce zajęło 3 i pół godziny.

Ostatecznie po ponad sześciu godzinach od lądowania, rozpoczęto dekompresję kabiny lądownika. O godzinie 02:39 UTC, 21 lipca 1969 roku, Neil Armstrong otworzył właz. Po kilku minutach, o 02:51 UTC powoli i ostrożnie zaczął wychodzić tyłem, a zamontowana na zewnątrz kamera SSTV (Slow Scan TeleVision) przekazywała na żywo ziarnisty, czarno-biały obraz. Ze względu na brak kompatybilności sygnału z wykorzystywanymi na Ziemi nadajnikami, obraz był wyświetlany na ekranach, które był ustawione przed kamerami telewizyjnymi, które transmitowały go do ponad pół miliarda ludzi na Ziemi, którzy oglądali lądowanie.
O 02:56 UTC, schodząc z ostatniego szczebla drabiny, Armstrong postawił lewą stopę na drobnym pyle księżycowym i wypowiedział historyczne słowa:
„That’s one small step for [a] man, one giant leap for mankind.” (pol. To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości)
Jego pierwszym zadaniem było zebranie tzw. próbki awaryjnej. Używając narzędzia na długim wysięgniku, zebrał niewielką ilość pyłu i małych skał z bezpośredniego otoczenia lądownika i schował ją do kieszeni skafandra. Gdyby z jakiegoś powodu misja musiała zostać natychmiast przerwana, ta próbka gwarantowała, że na Ziemię wróci jakikolwiek materiał księżycowy. Następnie zdjął kamerę z lądownika i po wykonaniu kilku ujęć, postawił ją na statywie, tak aby nagrać wychodzącego Aldrina.

Dziewiętnaście minut później do Armstronga dołączył Buzz Aldrin. Jego pierwsze słowa, gdy rozejrzał się po surowym krajobrazie, brzmiały: „Magnificent desolation” (pol. Wspaniałe pustkowie). Astronauci rozpoczęli następnie realizację napiętego harmonogramu zadań. Odsłonili tabliczkę pamiątkową przymocowaną do nogi lądownika z napisem:
„Here men from the planet Earth first set foot upon the Moon, July 1969 A.D. We came in peace for all mankind” (pol. W tym miejscu ludzie z planety Ziemia po raz pierwszy postawili stopę na Księżycu. Lipiec 1969. Przybywamy w pokoju dla dobra całej ludzkości)
Następnie przystąpili do wbicia w grunt masztu z amerykańską flagą. Okazało się to trudniejsze niż przypuszczano, gdyż pod cienką warstwą pyłu grunt był bardzo twardy. Nie udało im się również w pełni rozsunąć teleskopowego ramienia, które miało utrzymywać flagę w poziomie, co nadało jej charakterystyczny, „falujący” wygląd (flaga przewróciła się jednak podczas startu lądownika). Kolejnym punktem programu była rozmowa telefoniczna z prezydentem USA, Richardem Nixonem, który z Gabinetu Owalnego w Białym Domu pogratulował im historycznego osiągnięcia.

Głównym celem naukowym spaceru było rozstawienie zestawu EASEP (Early Apollo Scientific Experiments Package). Składał się on z dwóch kluczowych instrumentów:
- Pasywnego Eksperymentu Sejsmicznego (ang. Passive Seismic Experiment Package): Zaprojektowany do mierzenia wstrząsów sejsmicznych na Księżycu (tzw. „trzęsień księżyca”) i uderzeń meteorytów. Działał przez 21 dni, dostarczając cennych danych.
- Laserowego Retroreflektora (ang. Lunar Laser Ranging): Zestaw 100 pryzmatów odbijających światło dokładnie w kierunku, z którego nadeszło. Dzięki niemu stacje na Ziemi mogły wysyłać impulsy laserowe i na podstawie czasu ich powrotu mierzyć odległość Ziemia-Księżyc z milimetrową precyzją, co jest kontynuowane do dziś.
Resztę czasu astronauci poświęcili na dokumentację fotograficzną oraz zbieranie próbek skał i regolitu. Używali do tego specjalnych szczypiec, młotka geologicznego i pojemników. Łącznie zebrali 21,5 kg materiału. Spacer kosmiczny trwał 2 godziny, 31 minut i 40 sekund. Po powrocie do lądownika i ponownym uszczelnieniu kabiny, astronauci spędzili jeszcze wiele godzin na przygotowaniach do startu oraz próbowali odpocząć, choć w ciasnej i niewygodnej kabinie było to niezwykle trudne.

21 lipca 1969 roku o godzinie 17:54 UTC, po 21 godzinach i 36 minutach spędzonych na powierzchni Księżyca, lądownik „Eagle” odpalił swój silnik. Dolny człon lądownika posłużył jako platforma startowa i pozostał na Morzu Spokoju. Wznoszenie na orbitę trwało około 7 minut. Następnie rozpoczęła się faza randez-vous, czyli seria manewrów orbitalnych mających na celu dogonienie i bezpieczne połączenie się z modułem dowodzenia „Columbia”, w którym przez cały ten czas samotnie krążył Michael Collins.
W międzyczasie doszło do nietypowego incydentu. Równolegle z Apollo 11, na orbicie Księżyca znalazła się radziecka sonda kosmiczna Łuna 15. Jej celem było pobranie próbek z Księżyca i powrót na Ziemię. Niestety w trakcie próby lądowania sonda rozbiła się 21 lipca 1969 roku o godzinie 15:50 UTC. Warto dodać, że gdyby misja Łuny 15 powiodła się, sonda wraz z próbkami dotarłaby do Ziemi przed Apollo 11. Ostatecznie m.in. katastrofa sondy, oraz amerykańskie lądowanie sprawiły, że Rosjanie wycofali się z wyścigu o Księżyc, ograniczając się do kilku misji bezzałogowych.

Powrót na Ziemię
Po około trzech i pół godzinie, „Eagle” i „Columbia” spotkały się na orbicie. Collins precyzyjnie przeprowadził manewr dokowania. Po otwarciu włazów Armstrong i Aldrin, wraz z cennymi pojemnikami z próbkami księżycowymi, przeszli z powrotem do modułu dowodzenia. Gdy cała trójka była już bezpieczna w „Columbii”, niepotrzebny już lądownik „Eagle” został odrzucony i pozostawiony na orbicie księżycowej (według NASA ostatecznie rozbił się o powierzchnię Księżyca, ale istnieją współczesne analizy sugerujące, że może jeszcze znajdować się na orbicie Księżyca).
Następnym kluczowym krokiem było opuszczenie orbity Księżyca. 22 lipca 1969 roku o 04:55 UTC odpalono główny silnik modułu serwisowego (SPS). Manewr, zwany Trans-Earth Injection (TEI), trwał 2,5 minuty i skierował statek Apollo 11 na trajektorię powrotną w kierunku Ziemi. Rozpoczęła się trwająca niemal 60 godzin podróż do domu. 23 lipca załoga nadała jeszcze transmisję, którą udostępniono w telewizji.

24 lipca 1969 roku Apollo 11 zbliżył się do Ziemi. Tuż przed wejściem w atmosferę odrzucono już niepotrzebny moduł serwisowy. Pozostał tylko stożkowaty moduł dowodzenia „Columbia” z trzema astronautami w środku. Wejście w atmosferę nastąpiło o godzinie 16:35 UTC z prędkością niemal 40 000 km/h. Tarcie o cząsteczki powietrza spowodowało powstanie wokół kapsuły kuli rozgrzanej plazmy, a osłona termiczna na jej dnie rozgrzała się do temperatury ponad 2700 °C. Na kilka minut urwała się wszelka łączność radiowa ze statkiem (tzw. „blackout”).
Po wyhamowaniu do prędkości poddźwiękowej, na wysokości około 7 km, otworzyły się spadochrony hamujące, a następnie trzy potężne spadochrony główne. O godzinie 16:50 UTC „Columbia” bezpiecznie wodowała na Oceanie Spokojnym, około 24 km od lotniskowca USS Hornet (CVS-12). Podczas wodowania kapsuła wywróciła się, ale dzięki specjalnym pontonom udało się ją ustabilizować w prawidłowej pozycji.

Wówczas rozpoczęła się skomplikowana procedura odzyskania załogi, prowadzona z zachowaniem najwyższych środków ostrożności biologicznej (chociaż według NASA zagrożenie było minimalne, nikt nie chciał ryzykować). Z helikoptera został zrzucony nurek, który przymocował do kapsuły kołnierz wypornościowy. Następnie podał astronautom do wnętrza specjalne skafandry izolacyjne (Biological Isolation Garments – BIGs), które musieli założyć przed opuszczeniem kapsuły. Po wyjściu zostali spryskani środkiem dezynfekującym i wciągnięci na pokład helikoptera, który przetransportował ich na lotniskowiec.
Na pokładzie USS Hornet nie zeszli jednak na spotkanie z załogą czy oficjelami. Śmigłowiec opuszczono windą do hangaru, a tam astronauci przeszli bezpośrednio do Mobilnego Modułu Kwarantanny (ang. Mobile Quarantine Facility – MQF) – specjalnie przystosowanej przyczepy kempingowej Airstream, która zapewniała pełną izolację biologiczną. To w niej, przez szklane okno, pozdrowił ich później prezydent Nixon. Po dotarciu lotniskowca do portu w Pearl Harbor, MQF został przetransportowany samolotem do Houston, do specjalnie wybudowanego Laboratorium Odbioru Księżycowego (ang. Lunar Receiving Laboratory – LRL).

Astronauci spędzili w LRL resztę z 21-dniowej kwarantanny (liczonej od momentu startu z Księżyca). Byli poddawani ciągłym badaniom medycznym, które miały wykryć ewentualny wpływ nieznanych, księżycowych mikroorganizmów na ich zdrowie. Równolegle, w sterylnych komorach, naukowcy rozpoczęli pierwsze badania próbek skał i pyłu. Ostatecznie, 10 sierpnia 1969 roku, gdy stało się jasne, że ani astronauci, ani próbki nie stanowią zagrożenia biologicznego, kwarantanna została zakończona, a bohaterowie mogli wreszcie spotkać się ze swoimi rodzinami.
13 sierpnia wzięli udział w paradach w Nowym Jorku oraz Chicago. W kolejnych miesiącach odbyli jeszcze wiele spotkań i udzielili licznych wywiadów. Kulminacyjnym momentem był trwający 38 dni objazd przez 22 kraje – od 29 września do 5 listopada.

Księżycowe teorie spiskowe
Mimo ogromnej ilości dowodów, lądowanie na Księżycu z czasem stało się pożywką dla licznych teorii spiskowych. Teorie te powstawały już długo po lądowaniu, ale co ciekawe, Związek Radziecki a później Rosja nigdy nie próbowały podważać faktu lądowania na Księżycu. Jest to o tyle ciekawe, że dla ZSRR ewentualne ujawnienie spisku i wykazanie, że całe lądowanie było fikcją byłyby bardzo korzystne.
Poniższa lista zawiera wybrane, najpopularniejsze teorie spiskowe, według których lądowanie na Księżycu było nagrane w studiu na Ziemi
- „Falująca” flaga: Na zdjęciach widać, że flaga jest pomarszczona, co ma dowodzić, że powiewała na wietrze.
- Fakty: Flaga została usztywniona za pomocą poziomego pręta, który nie rozsunął się do końca, stąd pofałdowania. „Ruch” flagi był wynikiem jej rozwijania w warunkach próżni.
- Brak gwiazd na niebie: Na żadnym ze zdjęć z Księżyca nie widać gwiazd.
- Fakty: Powierzchnia Księżyca w świetle Słońca jest niezwykle jasna. Aparaty miały ustawiony krótki czas naświetlania. Gwiazdy, świecące znacznie słabiej, nie mogły zostać zarejestrowane.
- Niejednolite cienie: Cienie na zdjęciach nie są idealnie równoległe, co ma sugerować użycie wielu źródeł światła.
- Fakty: Jedynym źródłem światła było Słońce. Pozorna nierównoległość cieni jest efektem perspektywy oraz nierówności terenu.
- Przejście przez pasy Van Allena: Astronauci musieliby pokonać pasy radiacyjne, gdzie poziom promieniowania jest śmiertelny.
- Fakty: Statek Apollo przebywał w najbardziej intensywnych obszarach pasów bardzo krótko, a jego kadłub zapewniał wystarczającą osłonę.
- Przerwane misje i brak kolejnych lotów: Po zaledwie 6 misjach przerwano misje na Księżyc i nikt nigdy tego więcej nie próbował – co ma być dowodem na brak możliwości dolecenia na Księżyc.
- Fakty: Program Apollo był olbrzymim przedsięwzięciem o nieporównywalnej skali. Przeznaczono na niego tak duże środki finansowe, że już po pierwszym lądowaniu pojawiły się głosy, że powinno się przerwać tak drogi projekt. Gdy cel prestiżowy został wypełniony, a cele naukowe dały konkretne wyniki, nie było potrzeby dalszego eksplorowania Księżyca. Obecnie o wiele łatwiej wysłać na Srebrny Glob misje bezzałogowe, które dadzą takie same rezultaty jak misja załogowa, a będą znacznie tańsze. Nie oznacza to, że nikt nie chce wracać na Księżyc. Obecnie przygotowania do wznowienia załogowych misji księżycowych trwają w USA i Chinach.
- Możliwość dostrzeżenia pozostałości po misjach: Zwolennicy teorii spiskowych twierdzili, że nic nie pozostało na Księżycu.
- Fakty: Od 2009 roku amerykańska sonda Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) wykonuje wysokiej rozdzielczości zdjęcia powierzchni Księżyca. Na jej fotografiach z orbity doskonale widać miejsca lądowań wszystkich misji Apollo. Można dostrzec pozostawione na powierzchni dolne człony lądowników księżycowych, porzucone pojazdy LRV (w przypadku późniejszych misji), zestawy naukowe, a nawet ścieżki wydeptane przez astronautów. To bezpośredni, wizualny dowód, który ostatecznie obala twierdzenia o mistyfikacji.
Podsumowanie i znaczenie misji
Misja Apollo 11 była spektakularnym sukcesem amerykańskiego programu kosmicznego, który otworzył drogę do dalszej eksploracji Księżyca. Po niej odbyło się jeszcze pięć udanych lądowań w ramach programu Apollo (misje 12, 14, 15, 16 i 17), z których ostatnia miała miejsce w grudniu 1972 roku. Kolejne misje były coraz bardziej zaawansowane naukowo, astronauci spędzali na Księżycu więcej czasu, a od misji Apollo 15 dysponowali pojazdem Lunar Roving Vehicle (LRV), który pozwalał na pokonywanie większych odległości.
Lądowanie na Księżycu miało ogromne znaczenie dla świata. Z perspektywy politycznej, definitywnie przechyliło szalę zwycięstwa w wyścigu kosmicznym na stronę Stanów Zjednoczonych. Z technologicznego punktu widzenia, program Apollo stał się potężnym motorem napędowym dla rozwoju wielu dziedzin nauki i techniki, w tym informatyki, materiałoznawstwa, telekomunikacji czy medycyny.

Jednak najważniejszym dziedzictwem Apollo 11 jest jego wymiar kulturowy i filozoficzny. Widok Ziemi wschodzącej nad horyzontem Księżyca, uwieczniony licznych zdjęciach z misji, oraz sama obecność człowieka na innym ciele niebieskim, na zawsze zmieniły naszą perspektywę. Ukazały Ziemię jako kruchą, błękitną oazę w bezmiarze kosmosu i udowodniły, że dla zjednoczonej w dążeniu do celu ludzkości, nie ma rzeczy niemożliwych. „Wielki skok dla ludzkości” pozostaje do dziś symbolem ludzkiej pomysłowości, odwagi i nieustającego pragnienia odkrywania nieznanego.
Neil Armstrong po Apollo 11 nie poleciał już w kosmos. Kontynuował karierę w NASA, a potem karierę akademicką. Zmarł 25 sierpnia 2012 roku. Buzz Aldrin również nie poleciał już w kosmos. Odszedł z NASA i został dowódcą Szkoły Pilotów do Badań Przestrzeni Kosmicznej (ang. Aerospace Research Pilots School). Obecnie jest konsultantem w firmie Starcraft Enterprises. Michael Colins również odszedł z NASA i został zastępcą sekretarza stanu Williama Rogersa. Później został dyrektorem National Air and Space Museum w Waszyngtonie. W kolejnych latach prowadził karierę biznesową. Zmarł 28 kwietnia 2021 roku.









