1 maja 2004 roku Polska wraz z Cyprem, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią i Węgrami weszła oficjalnie do Unii Europejskiej. Było to zwieńczeniem rozmów i negocjacji z UE prowadzonych od upadku komunizmu w Polsce. Dzisiaj mija 10 lat obecności Polski w Unii Europejskiej.

Wejście Polski do Unii Europejskiej było znaczącym krokiem w rozwoju i przebudowie Polski po rozpadzie bloku wschodniego i upadku komunizmu w Polsce. Przynależność do Unii Europejskiej obok dołączenia do NATO była najważniejszym celem polityki zagranicznej naszego kraju po roku 90-tym.

Po 10 latach od tego wydarzenia śmiało można zacząć podsumowywać efekt integracji Europejskiej. W ogólnym rozrachunku naszą obecność w Unii Europejskiej ocenić można pozytywnie. Od strony gospodarczej wygląda to bardzo dobrze. Oczywiście wiele zależy od punktu widzenia. Nie wszyscy uważają, że obecny stan polskiej gospodarki jest efektem obecności Polski w UE. Bez wątpienia, na jej kształt wpływa wiele czynników, ale Unia na pewno miała pozytywny wpływ, poprzez wpompowane w nasz kraj fundusze unijne.

Polska w latach 2004-2014 (fot. jp/Newsweek)

Polska w latach 2004-2014 (fot. jp/Newsweek)

W ciągu tych 10 lat wiele się w naszym kraju wydarzyło i zmieniło. Mimo, iż obecność w UE Polacy oceniają pozytywnie (według różnych badań około 80% badanych jest zadowolonych z wejścia naszego kraju do UE), to stan gospodarki oceniany jest już znacznie gorzej. Należy jednak pamiętać, że w ciągu tych 10 lat miał miejsce jeden bardzo poważny kryzys gospodarczy i kilka mniejszych, które na pewno znacząco wpłynęły na światową gospodarkę. I chociaż przeciętnemu Kowalskiemu nie żyje się wiele lepiej, to wcale nie oznacza, że nic się nie dzieje pozytywnego, ponieważ kto wie jak mogłoby być źle, gdyby Polski w UE nie było? Wystarczy spojrzeć na Ukrainę, która startowała z podobnego poziomu w latach 90-tych i jak wygląda dzisiaj. Nie jest to oczywiście idealny kandydat do porównania, ale mniej więcej można zobaczyć, że skoro u nich jest aż tak źle, to u nas też mogło być niezbyt dobrze.

Poniżej infografika z portalu Bankier.pl która pokazuje już nie tylko suche dane, ale i też plusy i minusy.

Polska 10 lat w UE - sukcesy i porażki (fot. bankier.pl)

Polska 10 lat w UE – sukcesy i porażki (fot. bankier.pl)

Politycy z dużym zadowoleniem mówią dzisiaj o tych 10 latach. Nawet eurosceptycy nie są aż tak negatywnie nastawieni do UE. Widać to przede wszystkim po środowiskach prawicowych, które formalnie nie są największymi zwolennikami integracji europejskiej, ale z drugiej strony ochoczo startują do wyborów do Europarlamentu. Nie jestem jednak pewien czy to dobrze, ponieważ jeśli nie są za Unią, a chcą w niej być to niekoniecznie będą działali na rzecz naszego kraju… Przynajmniej takie mam wrażenie.

Jeśli o mnie chodzi, to jestem bardzo zadowolony z obecności w UE. Nie jestem euroentuzjastą, ponieważ Unii brakuje trochę do doskonałości, jednakże w ogólnym rozrachunku nasz kraj dobrze wyszedł na integracji. Widać to po licznych inwestycjach i wszechobecnych tabliczkach z napisami “zbudowano za fundusze unijne”. Także jako osoba, która lubi podróżować widzę sporo plusów w otwartych granicach i swobodzie jaka panuje w podróżowaniu.

A jaka jest Wasza opinia?

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.