W latach 50-tych, kiedy proces odbudowy przemysłu w Polsce nabrał tempa, dowódcy Polskich Sił Powietrznych uznali, że polscy piloci powinni szkolić się na samolotach krajowej produkcji. Pomysł budowania własnych konstrukcji lotniczych w kraju będącym w radzieckiej strefie wpływów był przedsięwzięciem karkołomnym. Mimo to w 1958 roku rozpoczęto prace nad samolotem myśliwsko-szturmowym i treningowym TS-16 Grot.

Geneza

Po II wojnie światowej rozpoczął się bardzo intensywny rozwój odrzutowych samolotów bojowych. Praktycznie w ciągu kilku lat od zakończenia wojny samoloty odrzutowe stały się podstawą sił powietrznych większości państw na świecie.

Rozwój maszyn bojowych szedł szybko do przodu, ale samoloty szkoleniowe pozostawały znacznie odstawały możliwościami. Głównym problemem był fakt, że wykorzystanie nawet pozbawionych kosztownego wyposażenia samolotów bojowych ekonomicznie było kiepskim rozwiązaniem. Maszyny treningowe, narażone na wypadki powodowane niewystarczającymi umiejętnościami szkolonych pilotów musiały być tańsze w budowie i eksploatacji.

TS-16 Grot

TS-16 Grot

Zdając sobie z tego sprawę, dowództwo Polskich Sił Powietrznych złożyło w połowie lat 50-tych zamówienie w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Mielcu na lekki samolot szkolno-treningowy. Tak rozpoczęła się historia TS-11 Iskra. Maszyna ta przeznaczona była do szkolenia pilotów w zakresie pilotażu samolotów o napędzie odrzutowym.

Gdy prace nad Iskrą nabrały tempa w 1957 roku, uznano, że potrzebna będzie jeszcze jedna maszyna treningowa – samolot zaawansowanego szkolenia pilotów, którzy posiadają już odpowiednie umiejętności w zakresie pilotażu, ale muszą przygotować się do służby na samolotach naddźwiękowych.

W 1958 roku rozpoczęto prace projektowe nad samolotem szkolno-treningowym zaawansowanego szkolenia o nazwie TS-13 Grot. Później nazwę maszyny zmieniono na TS-16 Grot, ponieważ Wojsko nie chciało, aby w oznaczeniu była 13.

TS-16 Grot

TS-16 Grot

TS-16 Grot

Prace nad Grotem prowadzone były w WSK Okęcie pod kierownictwem Tadeusza Sołtyka. Wstępny projekt samolotu był gotowy już w 1959 roku. Maszyna miała skrzydła dwutrapezowe, podobne do stosowanych F-101 Voodoo. Napęd miały stanowić dwa silniki SO-2 polskiej konstrukcji.

Ze względu na przedłużające się prace projektowe nad silnikami SO-2 i niepewność konstruktorów Grota co do faktycznych możliwości nowej jednostki napędowej, podjęto decyzję o wyborze innego silnika – RD-9B z samolotu MiG-19. Projekt tej wersji gotowy był w lipcu 1960 roku.

TS-16 Grot

TS-16 Grot

Do 1963 roku opracowano dwa modele samolotu – duży, pełnowymiarowy i pomniejszony. Niestety krótko po pierwszych testach w tunelach aerodynamicznych, projekt skasowano.

Oficjalnie powodem rezygnacji były koszty programu, ale wielu historyków uważa, że wszystkiemu winna jest Moskwa, która naciskała na polskie władze, aby zamknąć program budowy rodzimego samolotu naddźwiękowego. Rosjanie chcieli maksymalnie uzależnić państwa znajdujące się w ich strefie wpływów od własnego sprzętu lub ewentualnie sprzętu produkowanego w jednym konkretnym państwie bloku.

Tak zakończyła się historia polskiego naddźwiękowego samolotu treningowego. Co ciekawe, udało się skonstruować i wprowadzić do służby samolot TS-11 Iskra. Z jakiegoś powodu maszyna ta nie wzbudziła niepokoju władz w Moskwie. Po Grocie pozostało jedynie kilka kiepskiej jakości zdjęć.

TS-16 Grot – polski samolot myśliwsko-szturmowy i treningowy. Planowano dwie wersje – TS-16RD-A i TS-16RD-B). Maszyna miała rozpiętość skrzydeł 7 m, masę własną 3190 kg (3240 kg w wersji B) oraz całkowitą około 4945 kg. Napęd stanowiły dwa radzieckie silniki RD-9B, zapewniające prędkość maksymalną około 1460 km/h. Zasięg wynosił 2200 km. W zależności od wersji, samolot mógł być uzbrojone 2 (wersja A) lub 1 działko NR-23 kalibru 23 mm. Pod skrzydłami znajdowały się wysięgniki dla rakiet i bomb różnego rodzaju.

TS-16 Grot

TS-16 Grot

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

  • iowa74

    Nie tak do końca zadbały. Gdyż ja o tym samolocie pierwszy raz info miałem jako dzieciak w latach 80-ych. Nie pamiętam czy w jakiejś książce, czy nawet był model plastikowy do sklejania. Jednak skuteczność w „zapominaniu” kiepska, jak dzieciaki mogły pozyskać w łatwy sposób informacje o tym samolocie.

  • Jest to zapomniany projekt – komunistyczne władze zadbały o to, aby niewiele po nim zostało.

  • Wladimir

    Ciekawe, pierwszy raz czytałem o tym samolocie …

Google+