W 1965 roku zakłady Jelcz opracowały prototypowy autobus turystyczny Odra 042. Pojazd miał być bazą do stworzenia serii nowoczesnych autobusów miejskich i dalekobieżnych. Niestety jedyny zbudowany egzemplarz w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach został zezłomowany, a projekt trafił do kosza.

W latach 60. podstawowym polskim autobusem był Jelcz 043 i jego pochodne. Pojazdy te chociaż spełniały swoje zadania, nie należały do nowoczesnych konstrukcji, zwłaszcza w porównaniu do powstających na zachodzie autobusów. W związku z tym w 1964 roku w zakładach Jelcz rozpoczęto prace nad całkowicie nowym autobusem, określanym jako autobus turystyczny. Zakładano, że na jego podstawie powstaną wersje miejskie oraz dalekobieżne.

Odra 042

Odra 042

Po zaledwie 8 miesiącach, na początku 1965 roku prac zaprezentowano gotowy pojazd, klasyfikowany jako przedprototyp. Autobus miał 11 m długości i masę 8,1 tony. Pod maską umieszczono silnik o mocy 170 KM, ale docelowo planowano instalację mocniejszego silnika o mocy 220 KM. Prędkość maksymalna wynosiła 105 km/h. Pojazd otrzymał nazwę Odra 042 i wyróżniał się na tle innych konstrukcji podwoziem składającym się z dwóch przednich, skrętnych osi i jednej tylnej napędzanej osi. Co ciekawe, wyposażono go również w wspomaganie kierownicy.

Karoserię wykonano w znacznej mierze z aluminium, co pozwoliło na obniżenie masy. Wnętrze składało się z czterech rzędów foteli z regulacją oraz indywidualnym nawiewem. W toku prac projektowych zamierzano zainstalować zamiast ostatniego rzędu foteli toaletę, a nawet barek kawowy. Wersja turystyczna mogła zabrać 43 pasażerów, a planowana wersja miejska miała zabierać 105 pasażerów, natomiast wersja dalekobieżna 55.

Odra 042

Odra 042

Po pierwszych prezentacjach Odra 042 zyskała pozytywne opinie również wśród polityków, w związku z czym rozpoczęto intensywne testy drogowe. Niestety po pewnym czasie przerwano je, a sam autobus zniknął. Według oficjalnej wersji pojazd uległ wypadkowi we Wrocławiu i nie nadawał się do naprawy. W związku z tym projekt zakończono, skupiając się na kolejnych prototypach. Według nieoficjalnej wersji, jelczańskie zakłady otrzymały polecenie „z góry”, aby przerwać prace nad autobusem, w związku z czym zezłomowano go. Wersja o naciskach jest o tyle prawdopodobna, iż podobny los spotkał sporo projektów samochodów stworzonych w Polsce.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+