Chociaż podczas II wojny światowej wyprodukowany tysiące samolotów, z których wiele przetrwało wojnę, do dnia dzisiejszego zdolnych do lotu pozostało tylko kilka maszyn. Jednymi z najważniejszych Warbirdów są brytyjskie Supermarine Spitfire.

Właściciele tych maszyn obchodzą się z nimi bardzo ostrożnie, aby nic stracić swoich ukochanych myśliwców. Niestety czasami przypadki doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji. Tak się stało w zeszłym tygodniu, kiedy replika (zgodna w 80% z oryginałem) Spitfire musiała lądować bez podwozia na lotnisku Peterborough w Cambridgeshire w Wielkiej Brytanii.

Pilot nie mógł wysunąć podwozia, więc zmuszony był lądować na brzuchu. Udało mu się wykonać ten bardzo niebezpieczny manewr wręcz perfekcyjnie. Uszkodzeniu uległo tylko śmigło, a samolot gładko usiadł na ziemi.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+