Niedaleko Natchez w stanie Missisipi kilkadziesiąt metrów od brzegu rzeki Missisipi wśród drzew znaleźć można rozpadający się i zapomniany wrak tylnokołowca Mamie S. Barrett. Zbudowany w 1921 roku statek wykorzystywano aż do lat 90-tych, ale w 1997 roku jednostka została wyrzucona na brzeg podczas powodzi i opuszczona.

Mamie S. Barrett była jednym z wielu parowców kursujących po Missisipi. 44-metrowy statek zbudowano w 1921 roku w stoczni Howard Shipyard of Jeffersonville w stanie Indiana. Początkowo tylnokołowiec wykorzystywany był przez Oscara F. Barretta, ale w 1923 roku został sprzedany US Army Corps of Engineers i przebudowany na jednostkę patrolową. W 1935 roku jego nazwę zmieniono na Penniman. W 1942 roku parowiec gościł na pokładzie prezydenta Stanów Zjednoczonych, Franklina D. Roosevelta.

Mamie S. Barrett (fot. Skyler Brown)

Mamie S. Barrett (fot. Skyler Brown)

Po wojnie, w 1947 roku parowiec wycofano z eksploatacji, a następnie sprzedano. Kolejni właściciele przebudowywali parowiec, dostosowując go do swoich potrzeb. W latach 70-tych przebudowano go na restaurację. W nowej roli jednostka była wykorzystywana aż do 1987 roku, ponownie, kilkukrotnie zmieniając właściciela.

W 1990 roku rozpoczęto przebudowę statku na kasyno. Niestety w 1993 roku, zanim ukończono prace, Missisipi nawiedziła potężna powódź. Gdy poziom wody w rzece wzrósł, parowiec zerwał się z cum i został wyrzucony na brzeg w Luizjanie, kilkadziesiąt metrów od rzeki. Niestety jego stan oraz odległość od rzeki sprawiły, że nie było możliwości ponownego ściągnięcia go na wodę.

Mamie S. Barrett (fot. Skyler Brown)

Mamie S. Barrett (fot. Skyler Brown)

Pozostawiony w związku z tym własnemu losowi statek powoli niszczał, a całe jego wyposażenie zostało rozkradzione. Już w 1999 roku stan jednostki był opłakany, a w kolejnych latach tylko się pogarszał. Mimo podejmowania prób uratowania słynnego w Missisipi tylnokołowca, jednostka cały czas niszczeje.

W 2014 roku fotograf Skyler Brown sfotografował wrak. Zdjęcia wyraźnie pokazują, że z parowca został już tylko rozpadający się szkielet, a całe wyposażenie, łącznie z silnikami parowymi zostało zdemontowane. Zaniedbany wrak szybko został dosłownie przejęty przez naturę, przez co na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły opuszczony budynek, a nie jak wrak statku.

Źródło zdjęć

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+