Podczas I wojny światowej podstawowymi bombowcami włoskich sił powietrznych były samoloty typu Caproni Ca.1 i Ca.3, jednak w 1918 roku zaczęto je zastępować bardziej dopracowanymi maszynami typu Caproni Ca.5., które ostatecznie… wycofano kilka lat przed bombowcami Ca.3.

Doświadczenia z eksploatacji bombowców Ca.3 sprawiły, że na przełomie 1916 i 1917 roku rozpoczęto prace nad następcą tych maszyn. Nowy bombowiec miał zachować podobny układ konstrukcyjne, przy większych rozmiarach, dysponować bardziej aerodynamiczną konstrukcją, oraz oczywiście lepszymi osiągami. Nowy bombowiec otrzymał oznaczenie Caproni Ca.5 (stosowano kilka oznaczeń, m.in. Ca.44 dla podstawowej wersji i Ca.45, 46, 47, 50 i 57 dla modyfikacji) i miał 12,6 m długości oraz 23,4 m rozpiętości skrzydeł, maksymalną masę startową 4600 kg, a napęd stanowiły trzy silniki, z których dwa umieszczono na skrzydłach w układzie ciągnącym, a jeden za centralnie umieszczonym kadłubem w układzie pchającym.

Caproni Ca.5

Caproni Ca.5

Początkowo maszyny wyposażono w sześciocylindrowe silniki Fiat A.12 o mocy 200 KM, które z czasem zastąpiono mocniejszymi silnikami Liberty o mocy 360 KM. Zapewniały one prędkość maksymalną około 160 km/h i zasięg 500-600 km. Uzbrojenie maszyn składało się z 4 karabinów maszynowych kalibru 6,5 mm oraz ładunku bomb o masie 530 kg.

Oblot prototypu miał miejsce w marcu 1917 roku. Początkowo włoskie siły powietrzne zamówiły w zakładach Caproni aż 3650 maszyn (z racji wielkości zamówienia produkcja miała być podzielona na kilka firm), jednak ostatecznie powstało prawdopodobnie 659 maszyn (źródła podają bardzo rozbieżne liczby, od 255 maszyn plus 150 licencyjnych zbudowanych we Francji po 659 zbudowanych we Włoszech i 3 w USA). Rozbieżności spowodowane są prawdopodobnie powojennymi modyfikacjami istniejących maszyn, które doprowadziły do powstania m.in. wodnosamolotu oraz samolotów pasażerskich. Produkcję kontynuowano do 1921 roku.

Caproni Ca.5

Caproni Ca.5

Kariera bombowców Caproni Ca.5 nie była zbyt długa. Maszyny weszły do służby w sierpniu 1918 roku i wzięły udział w kilku nalotach. Część zbudowanych maszyn trafiła do Francji, gdzie korzystali z nich amerykańscy i być może również francuscy lotnicy.  Mimo dobrych właściwości pilotażowych oraz osiągów, po wojnie wiele Ca.5 wycofano z jednostek liniowych i zaczęto przebudowywać na maszyny specjalistyczne, m.in. samoloty sanitarne, wodnosamoloty oraz samoloty pasażerskie.

Co ciekawe, po wycofaniu Ca.5 z jednostek wojskowych, ich miejsce zajęły… znacznie starsze Ca.3, które nieznacznie zmodyfikowano i wykorzystywano bojowo aż do 1929 roku. Do naszych czasów nie przetrwał żaden egzemplarz bombowca Caproni Ca.5.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+