W 1908 roku Włoska Marynarka Wojenna złożyła zamówienie na nowe nadbrzeżna działa kalibru 305 mm, zaprojektowane przez brytyjską firmę Armstrong Whitworth, współpracującą z włoskimi zakładami Manifattura dell’Arsenale di Pozzuoli. Wyprodukowano zaledwie 44 działa tego typu, w tym kilka na specjalnym, kołowym podwoziu.

Analizując przebieg wojny rosyjsko-japońskiej, włoskie dowództwo marynarki wojennej uznało, że dotychczas wykorzystywane w artylerii nadbrzeżnej działa kalibru 280 mm mają za małą siłę ognia, aby skutecznie zwalczać nowsze okręty wojenne. Potrzebne były nowe działa większego kalibru. W toku przeprowadzonych analiz uznano, że optymalne będzie wykorzystanie armat kalibru 305 mm.

obice 305/17

obice 305/17

Zapytania ofertowe zostały wysłany do kilku firm, w tym Armstrong Whitworth, Krupp, Schneider oraz Saint Chamond. Ostatecznie wybór padł na pierwszą z firm, która we współpracy z włoską firmą Manifattura dell’Arsenale di Pozzuoli opracowała haubicę obice 305/17. Prace projektowe trwały do 1914 roku. Ostatecznie, w latach 1914-1919 wyprodukowano zaledwie 44 działa tego typu (niektóre źródła sugerują, że produkcja była większa, ale nowe działa zastępowały egzemplarze utracone w walkach).

Większość z nich wykorzystywano na stanowiska stacjonarnych na wybrzeżu zgodnie z pierwotnym zamówieniem. Najciekawsze były jednak wyprodukowane na zamówienie wojsk lądowych obice 305/17 De Stefano. Cechowały się one specjalnym, kołowym podwoziem ułatwiającym ich przemieszczanie. Co istotne, podczas prowadzenia ognia koła nie były blokowane, przez co po strzale działo cofało się i trzeba było je ponownie ustawiać na stanowisku ogniowym.

obice 305/17 De Stefano

obice 305/17 De Stefano

Wszystkie armaty obice 305/17, które przetrwały I wojnę światową pozostawiono w służbie aż do II wojny światowej. Wykorzystywano je w 1940 roku w trakcie walk we Francji, oraz w początkowym etapie walk w Afryce Północnej, mimo, iż konstrukcja była wówczas całkowicie przestarzała. Egzemplarze będące uzbrojeniem stanowisk nadbrzeżnych pozostawiono w służbie przez cały okres II wojny światowej, a te, które nie uległy zniszczeniu w trakcie walk, pozostały w uzbrojeniu do 1959 roku, po czym wszystkie zezłomowano.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+