W czasach ZSRR, Abchazja była jednym z ważniejszych gospodarczo i turystycznie regionów w Rosji. Bogate w złoża węgla kopalnie oraz bliskość Morza Czarnego sprawiały, że region ten rozwijał się dynamicznie. Niestety wraz z upadkiem Związku Radzieckiego, oraz konfliktami, które przetoczyły się przez ten region, wiele miast zostało opuszczony. Dobrze ilustruje to historia Tkwarczeli i Akarmara.

W latach 30. XX wieku, w obecnie wschodniej części Abchazji rozpoczęto intensywną eksploatację złóż węgla. Liczne kopalnie powstawały jak grzyby po deszczu, zwłaszcza po wybuchu II wojny światowej, kiedy wzrosło zapotrzebowanie na surowce dla przemysłu zbrojeniowego. Ze względu na oddalenie kopalni od dużych ośrodków miejskich, radzieckie władze podjęły decyzję o budowie miast dla górników i pracowników przemysłu, który powstawał w rejonie Tkuarczał.

Tkwarczeli (fot. Nikolai Vassiliev)

Tkwarczeli (fot. Nikolai Vassiliev)

Jednym z takich miast było Tkwarczeli, zbudowane na zboczach gór, między którymi przepływała rzeka Ghalizdga. Od początku rozwój miasta był dokładnie planowany, tak aby maksymalnie wykorzystać okoliczne tereny, ale również aby miasto prezentowało się jak najlepiej i było wizytówką socjalizmu. W okresie powojennym niedaleko miasta rozpoczęto budowę kolejnego miasta-osiedla – Akarmara, przeznaczonego przede wszystkim dla bardziej zamożnych mieszkańców – członków partii, dyrektorów, itp.

Ukryte w górskich dolinach miasta połączone były ze światem zaledwie jedną droga i jedną linią kolejową, ale mimo to rozwijały się bardzo szybko. W szczytowym okresie, w Tkwarczeli mieszkało około 40 tysięcy mieszkańców, a w Akarmarze około 10 tysięcy mieszkańców (źródła nie są jednak zgodne). Niestety w latach 80. wraz z przemianami politycznymi w ZSRR, znaczenie lokalnych kopalni węgla zaczęło spadać.

Tkwarczeli (fot. Nikolai Vassiliev)

Tkwarczeli (fot. Nikolai Vassiliev)

Kolejne kopalnie zaczęto zamykać, przez co mieszkańcy utracili jedyne źródło utrzymania. Liczba mieszkańców zaczęła wówczas gwałtownie spadać, do tego stopnia, że w 1989 roku w Tkwarczeli zostało już tylko około 21 700 mieszkańców. Rozpad ZSRR tylko pogorszył i tak już złą sytuację w regionie. Częściowo opuszczone miasta zaczęły popadać w ruinę, ale nie był to koniec problemów. W październiku 1992 roku w trakcie trwającej w Abchazji wojny z Gruzją, oddziały gruzińskie rozpoczęły oblężenie Tkwarczeli, trwające do końca września 1993 roku.

W trakcie walk, w mieście przebywali również mieszkańcy okolicznych miejscowości i wiosek, którzy opuścili swoje domy w obawie przed oddziałami gruzińskimi. Wiele miesięcy walk sprawiło, że i tak już częściowo zrujnowane miasto zaczęło zamieniać się w miasto duchów. W Tkwarczeli pozostało około 5000 mieszkańców (według danych z ostatnich lat), a w Akarmarze około kilkuset, mieszkających w pojedynczych budynkach lub mieszkaniach w zrujnowanych budynkach. Większość zabudowań w obu miejscowościach jest od dawna opuszczonych, a ich stan pogarsza się z roku na rok. Obecnie oba miasta są zaledwie cieniem dawnych czasów i nie przypominają „pięknych radzieckich symboli socjalizmu” jakimi miały być.

Tkwarczeli (fot. Nikolai Vassiliev)

Tkwarczeli (fot. Nikolai Vassiliev)

Ze względu na wręcz upiorny wygląd, oraz liczne opuszczone obiekty przemysłowe (jednym z najbardziej charakterystycznych jest opuszczona elektrociepłownia w Tkwarczeli), rejon ten przyciąga obecnie wielu fotografów i miłośników urbexu. Nie są to jednak bezpieczne wyprawy, ponieważ stan budynków, które nie są zamieszkane, jest bardzo zły.

Bardzo dużo zdjęć z Tkwarczeli można znaleźć w tej galerii – Nikolai Vassiliev – Tkuarchal ghost town

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+