W 1943 roku Royal Navy zainteresowała się pozyskaniem specjalnych wodnosamolotów, które mogłyby zapewniać osłonę myśliwską okrętom działającym w rejonach pozbawionych wsparcia lotniczego. W odpowiedzi firma Saunders-Roe zaprezentowała samolot Saunders-Roe SR.A/1, myśliwski wodnosamolot o napędzie odrzutowym.

Podczas walk na Pacyfiku w 1943 roku Brytyjczycy w przeciwieństwie do Amerykanów nie posiadali tylu lotniskowców. Brak okrętów tego typu był sporym problemem dla floty, ponieważ pozbawione osłony lotniczej jednostki były łatwiejszym celem dla japońskiego lotnictwa. Prace nad nowymi lotniskowcami szły jednak powoli, w związku z czym uznano, że należy podjąć inne działania.

Saunders-Roe SR.A/1 (fot. John Toms)

Saunders-Roe SR.A/1 (fot. John Toms)

Analizując przebieg walk, dowódcy Royal Navy zainteresowali się wodnosamolotami wykorzystywanymi jako myśliwce. Japońska flota wykorzystywała kilka typów samolotów tego typu (min. Nakajima A6M2-N i Kawanishi N1K) z całkiem dobrymi rezultatami. Zlecono więc firmie Sounders-Roe, mającej doświadczenie w budowie wodnosamolotów, opracowanie specjalistycznego myśliwskiego wodnosamolotu.

Saunders-Roe SR.A/1

Saunders-Roe SR.A/1

W połowie 1943 roku firma zaprezentowała pierwszą propozycję nowej maszyny. Samolot oznaczona jako SR.44 miała być wyposażona w silnik odrzutowy Halford H.1, dzięki któremu byłoby możliwe wyeliminowanie największej wady wodnosamolotów, czyli słabych osiągów. Nowy rodzaj napędu nie tylko polepszał parametry, ale również pozwalał na usunięcie pływaka pod kadłubem. Zamiast tego samolot miał mieć kadłub przypominający konstrukcją duże, wielosilnikowe łodzie latające.  Generował on mniejszy opór powietrza.

Saunders-Roe SR.A/1

Saunders-Roe SR.A/1

Przedstawiciele RAF-u uznali jednak, że sugerowana konstrukcja ma wadę w postaci zbyt grubych skrzydeł. Po ich przeprojektowaniu w kwietniu 1944 roku zaprezentowano kolejną wersję projektu. Samolot zysakł tym razem aprobatę decydentów i w maju 1944 roku firma Sounders-Roe otrzymała kontrakt na budowę 3 prototypów. Prace szły jednak powoli, ponieważ brakowało silników, a konstruktorzy musieli zaprojektować samolot, jakiego jeszcze nigdy nie było. Wraz z zakończeniem II wojny światowej prace jeszcze bardziej zwolniły, ponieważ Royal Navy i RAF zaczęły tracić zainteresowanie projektem.

Saunders-Roe SR.A/1

Saunders-Roe SR.A/1

Mimo to prototyp samolotu nazwanego Saunders-Roe SR.A/1 ukończono dopiero latem 1947 roku. Oblot miał miejsce 16 lipca 1947 roku, a za sterami zasiadł Geoffrey Tyson. W ciągu kolejnych miesięcy ukończono jeszcze dwie maszyny, które poddano intensywnym testom. Chociaż ich wyniki były całkiem niezłe, dwa prototypy uległy uszkodzeniu, a w 1950 roku wojsko całkowicie utraciło zainteresowanie projektem.

Po zakończeniu II wojny światowej Royal Navy miała wręcz nadmiar lotniskowców, zagrożenie wojną było znikome, a parametry jakimi dysponował SR.A/1 ustępowały maszynom operującym z lądu lub lotniskowców. W związku z tym jedyny zbudowany prototyp zmagazynowano. W listopadzie 1950 roku podjęto jednak decyzję o jego ponownym przywróceniu do służby w związku z trwającym konfliktem w Korei. Również i tym razem brytyjskie wojsko nie zainteresowało się projektem. Zmagazynowany SR.A/1 został później przeniesiony do muzeum w Southampton, gdzie można go cały czas oglądać.

Projekt Saunders-Roe SR.A/1 od samego początku był skazany na porażkę, ponieważ decyzję o rozpoczęciu prac nad tym samolotem podjęto pod wpływem impulsu, a nie strategicznego zapotrzebowania Royal Navy. Z drugiej strony udowodniono, że możliwe jest zamontowanie napędu odrzutowego w wodnosamolocie.

Saunders-Roe SR.A/1

Saunders-Roe SR.A/1

Parametry taktyczno-techniczne

Saunders-Roe SR.A/1był jednoosobowym myśliwskim wodnosamolotem o metalowej konstrukcji i w układzie górnopłata. Samolot miał 15 m długości i 14 m rozpiętości skrzydeł. Masa samolotu wynosiła 7 273 kg. Napęd stanowiły dwa silniki turboodrzutowe Metropolitan-Vickers Beryl MVB.2 zapewniające prędkość maksymalną 824 km/h.

Uzbrojenie składało się z 4 działek kalibru 20 mm w nosie oraz w razie potrzeby możliwe było podczepienie dwóch bomb o masie 455 kg lub niekierowanych pocisków rakietowych.

Saunders-Roe SR.A/1 (fot. Mike Freer)

Saunders-Roe SR.A/1 (fot. Mike Freer)

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+