W latach 60. w ZSRR wprowadzono do eksploatacji eksperymentalny niszczyciel czołgów IT-1. Pojazd uzbrojony był jedynie w przeciwpancerne pociski kierowane (PPK) zamiast tradycyjnej armaty i docelowo miał zastąpić czołgi. Mimo udanych testów, jego eksploatacja okazała się bardzo problematyczna.

Rakietowy czołg/niszczyciel czołgów IT-1

Historia IT-1 sięga drugiej połowy lat 50.. W 1956 roku z inicjatywy Wiaczesława Małyszewa, zastępcy przewodniczącego Rady Ministrów ZSRR zorganizowano serię spotkań konstruktorów broni pancernej z czołowych radzieckich biur konstrukcyjnych. W toku spotkań, których celem było wypracowanie założeń programu rozwoju broni pancernej w nadchodzących latach, zrodził się pomysł zbudowania specjalnego niszczyciela czołgów uzbrojonego w wchodzące powoli do eksploatacji przeciwpancerne pociski kierowane.

Rakietowy niszczyciel czołgów IT-1 (tzw. czołg rakietowy)

Rakietowy niszczyciel czołgów IT-1 (tzw. czołg rakietowy)

Ostatecznie założenia taktyczno-techniczne dla nowego pojazdu sformułowano w maju 1957 roku. Zakładały one powstanie pojazdu gąsienicowego, wykorzystującego podwozie już istniejących wozów, uzbrojonego w kompleks uzbrojenia kierowanego 2K4 Drakon. Czołg miał być jak najniższy, co miało być osiągnięte przez zastosowanie bardzo niskiej wieży.

Prace nad prototypem oznaczonym Obiekt 150 rozpoczęto już latem 1957 roku, ale pojazd ukończono dopiero w lipcu 1959 roku. Obiekt 150 znacząco różnił się od pierwotnych planów, ponieważ w trakcie prac zdecydowano się na zmianę podwozia (początkowo zakładano użycie podwozia z czołgów T-55, ale ostatecznie zdecydowano się na podwozie projektowane dla czołgów T-62).

Pierwsza prezentacja prototypu, „uzbrojonego” w makietę pocisku Drakon miała miejsce 22 lipca 1959 roku. Mimo napięć między szefem projektu – Lieonidem Karcewem, a oglądającym prezentację Nikitą Chruszczowem, który próbował narzucić swoje pomysły konstruktorowi, pokaz zakończył się pomyślnie. Niestety projekt cały czas pozostawał we wczesnej fazie rozwoju. W 1960 roku rozpoczęto próby pocisków systemu Drakon, ale w ich trakcie pojawiły się problemy z systemem namierzania i sterowania pocisków, który wymagał przebudowania.

Rakietowy niszczyciel czołgów IT-1 (tzw. czołg rakietowy)

Rakietowy niszczyciel czołgów IT-1 (tzw. czołg rakietowy)

Równolegle z próbami pocisków, budowano kolejne prototypy Obiektu 150. Dopiero w kwietniu 1964 roku udało się przeprowadzić próbne strzelania z w pełni skompletowanych pojazdów. We wrześniu zorganizowano kolejny pokaz dla Chruszczowa. Załogę prezentowanego pojazdu skompletowano z inżynierów i projektantów, którzy znakomicie znali wszystkie podzespoły. Dzięki temu prezentacja wypadła znakomicie, a Chruszczow zażądał jak najszybszego rozpoczęcia prób państwowych. Co ciekawe, zespół projektowy nie podzielał zachwytu pierwszego sekretarza, uważając, że Obiekt 150 jest zbyt skomplikowany w obsłudze.

Próby państwowe zakończono w marcu 1965 roku, a komisja badająca Obiekt 150 uznała, że jest to znakomity pojazd, który należy wprowadzić do eksploatacji. Równocześnie zmieniono nazwę niszczyciela czołgów na IT-1. Minęło jednak kilka lat zanim rozpoczęto produkcję seryjną. Oficjalnie IT-1 przyjęto do uzbrojenia w listopadzie 1968 roku, a produkcję seryjną rozpoczęto kilka miesięcy wcześniej.

W latach 1968-1970 zbudowano 220 egzemplarzy, które skierowano do dwóch samodzielnych batalionów czołgów. Cały program został maksymalnie utajniony do tego stopnia, że do dnia dzisiejszego praktycznie nie ma żadnych zdjęć IT-1 z czasów służby.

Po krótkiej, bo zaledwie 4-5 letniej służbie oba bataliony… rozwiązano w latach 1972-1973, a pojazdy rozbrojono, przekształcając je na ciągniki ewakuacyjne BTS-4W. Tym samym cały program „rakietowych czołgów” został skasowany.

Rakietowy niszczyciel czołgów IT-1 (tzw. czołg rakietowy)

Rakietowy niszczyciel czołgów IT-1 (tzw. czołg rakietowy)

Przyczyny porażki

Można śmiało powiedzieć, że program budowy niszczyciela czołgów (lub czołgu rakietowego, w zależności od przyjętej terminologii) od samego początku był skazany na porażkę. Głównie z powodu celu całego projektu. Według Chruszczowa i innych polityków IT-1 nie miał bowiem być niszczycielem czołgów, a następcą czołgów.

Uzbrojony w przeciwpancerne pociski kierowane pojazd miał całkowicie zastąpić czołgi na polu walki. Pomysł ten został bardzo negatywnie odebrany przez oficerów armii, którzy nie mogli sobie wyobrazić jak taki pojazd miałby zastąpić czołgi. Co istotne pomysł zastąpienia czołgów pojazdami takimi jaki IT-1 oparty był na kompletny niezrozumieniu roli jaką pełnią czołgi na polu walki.

Należy pamiętać, że pojazdy pancerne uzbrojone tylko i wyłącznie w PPK powstawały i są nadal używane przez bardzo wiele armii (np. używany przez armię RFN Raketenjagdpanzer 1, 2, 3 i 4 – wersje 3 i 4 nazywane były również Jaguar 1 i Jaguar 2). Ich zadaniem nie jest jednak zastępowanie czołgów, a ich wspieranie w starciach z czołgami przeciwnika. Ponadto w PPK uzbrajane są praktycznie wszystkie bojowe wozy piechoty i wiele kołowych transporterów opancerzonych.

Gwoździem do trumny programu Obiekt 150/IT-1 było również skomplikowanie konstrukcji samego pojazdu. Złożony system ładowania wyrzutni z pociskiem oraz skomplikowane systemy kierowania i namierzania wykorzystywane w Drakonie wymagały bardzo doświadczonych operatorów. Dodatkowo same rakiety miały bardzo mały zasięg (około 300-400 metrów).

Z drugiej strony IT-1 udowodnił, że przeciwpancerne pociski kierowane idealnie nadają się do atakowania pojazdów opancerzonych. W związku z tym, w ZSRR zaczęły powstawać kolejne pojazdy uzbrojone w PPK. Dodatkowo niektóre czołgi otrzymały armaty przystosowane do strzelania tego typu pociskami.

Chociaż sam program budowy IT-1 zakończył się porażką, bez wątpienia miał olbrzymi wpływ na rozwój broni pancernej w ZSRR. Do dnia dzisiejszego przetrwało kilka egzemplarzy IT-1, a jeden znajduje się w muzeum broni pancernej w Kubince.

Dane taktyczno-techniczne

Masa 35 ton
Załoga 3 ludzi
Długość 6,6 m
Szerokość 3,3 m
Wysokość 2,2 m
Uzbrojenie kompleks rakietowy 2K4 Drakon i 1 km PKT kalibru 7,62 mm
Amunicja 15 ppk (w tym 12 w automacie ładującym) i 2000 nabojów do PKT
Pancerz kadłub spawany z płyt walcowanych – 20-100 mm, wieża odlewana – 120-200 mm
Napęd 12-cylindrowy silnik diesla W-55A o mocy 580 KM
Prędkość maksymalna 50 km/h na drodze i 30 km/h w terenie
Zasięg 320-670 km w zależności od terenu i dodatkowych zbiorników paliwa
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+