Końcówka XIX wieku była czasem pływających lewiatanów i dziwadeł. Jedni budowali coraz większe statki pasażerskie i okręty wojenne, inni coraz dziwniejsze jednostki pływające, trudne do sklasyfikowania. Wśród wielu nietypowych okrętów jednymi z najdziwniejszych są rosyjskie okręty obrony wybrzeża określane jako tzw. Popowki. Wyróżniał je nietypowy, okrągły kształt kadłuba.

Geneza

Historia rosyjskich okrągłych okrętów wojennych sięga 1870 roku. Coraz cięższe rosyjskie okręty pancerne nie mogły działać w rejonie wód przybrzeżnych, zwłaszcza Krymu. W związku z tym dowództwo Floty Czarnomorskiej zaczęło szukać okrętów wojennych o jak najmniejszym zanurzeniu.

Nowogrod i Wiceadmirał Popow

Nowogrod i Wiceadmirał Popow

W odpowiedzi na zapotrzebowanie floty, rosyjski admirał Andriej Popow zaprezentował projekt okrętu wojennego, którego kadłub miał plan koła. Koncepcja zakładała, że taka jednostka będzie miała bardzo małe zanurzenie, a kształt pozwoli na zastosowanie grubego pancerza. Ponadto okrągły kadłub miał zwiększać stabilność jednostki, dzięki czemu zamontowane centralnie działa byłyby celniejsze.

Projekt spodobał się na tyle, że w Kronsztadzie przeprowadzono próby z modelem okrętu. Efekt był zadowalający, w związku z tym przystąpiono do budowy dwóch pierwszych okrętów nowego typu. Plan zakładał zbudowanie w Nikołajewie 6 okrętów tego typu.

Model Nowogroda

Model Nowogroda

Ostatecznie ukończono jedynie dwa pierwsze okręty, przy czym jedynie Nowogrod zachował oryginalny projekt. Drugi okręt, Wiceadmirał Popow w trakcie budowy został powiększony w stosunku do pierwotnych planów i otrzymał nieco inny kształt kadłuba.

Nowogrod i Wiceadmirał Popow – okrągłe okręty wojenne

Nowogrod

Pierwszym okrętem jaki zaczął powstawać był Nowogrod. Budowę rozpoczęto w Petersburgu, ponieważ tylko tamtejsze stocznie dysponowały w 1871 roku odpowiednią infrastrukturą do budowy okrętów pancernych. Stępkę pod jednostkę położono 1 kwietnia 1871 roku. Prace szły bardzo szybko i już w grudniu okręt był gotowy.

Wodowanie nastąpiło 17 grudnia 1871 roku. Następnie Nowogrod rozebrano i przetransportowano w elementach do Nikołajewa nad Morzem Czarnym. Po przewiezieniu fragmentów jednostki, 29 marca 1872 roku rozpoczęto montaż. Oficjalnie okręt zwodowano 21 maja 1873 roku.

Nowogrod

Nowogrod

Po serii prób, Nowogrod wszedł do służby 11 października 1873 roku. Koszt budowy jednostki wyniósł 2,93 mln rubli. Jednostka miała średnicę 30,78 m i wyporność około 2500 ton. Uzbrojenie składało się z dwóch armat kalibru 280 mm zamontowanych w barbecie na samym środku jednostki. Ładowane od tyłu armaty były podnoszone do góry w celu oddania strzału, a następnie pod wpływem odrzutu cofały się do wnętrza barbety.

Pancerz Nowogroda prezentował się bardzo dobrze – burty miały 178-229 mm grubości, barbeta 229 mm a pokład 70 mm. Jednostkę napędzało 6 silników parowych o mocy 500 KM każdy. Każda maszyna napędzała jedną śrubę – jednostka miała 6 śrub, co samo w sobie stanowiło nietypowe rozwiązanie. Prędkość maksymalna wynosiła 7 węzłów. W trakcie eksploatacji zlikwidowano 2 z 6 śrub i silników. Prędkość spadła wówczas do około 5,5-6 węzłów.

Nowogrod

Nowogrod

Nowogrod nie był zbyt intensywnie wykorzystywany. Nietypowy kształt kadłuba dający małe zanurzenie sprawiał więcej problemów niż pożytku. Słaba dzielność morska i fatalna manewrowość sprawiły, że okręt wykorzystywany był w roli pływającej baterii. Tylko raz, w 1877 roku jednostka wzięła udział w walkach.

W 1882 roku na pokładzie Nowogroda doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło 5 marynarzy. Po remoncie okręt wykorzystywano jeszcze do 1893 roku. Jednostkę przekształcono wówczas w pływającą baterię w Nikołajewie, gdzie okręt pozostawał do 1903 roku. 4 lipca skreślono go z rejestru floty a w 1912 roku zezłomowano.

Nowogrod

Nowogrod

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

  • g

    ~Atax: Popowki nigdy nie „kręciły bączków” z powodu „nierównego” odpalenia dział. To mit, którego źródło tkwi najpewniej w jeszcze sowieckiej propagandzie (ale do jego samego prapoczątku nie dotarłem…). Aby go obalić wystarczy względnie prosta matematyka: siła, ramię, moment, bezwładność…

  • Atax

    Być może chodzi o kompilację dwóch opowieści o pierwszej i drugiej Liwadii. Pierwsza (też jacht carski) zatonęła przerobiona na okręt wojenny podczas wojny krymskiej. Druga, ta popowkowa, płynęła na Morze Czarne długo i z przerwami, bo delikatne dno bardzo się odkształciło, a w imperium nie było dostatecznie szerokiego doku pływającego, by ją naprawić. Połączenie tych dwóch historii mogło dać wspomniany efekt. Poza tym, po fiasku użytkowania drugiej Liwadii jako jachtu, przemianowano ją na Opyt, więc znikła z rejestrów pod pierwotną nazwą. Tutaj jest historia skrócona: http://dic.academic.ru/dic.nsf/ruwiki/1544556 , a tu dłuższa: http://humus.livejournal.com/2644955.html?page=1 . Na ostatniej fotce przerobiona na hulk w Sewastopolu.

  • A to ciekawe. Przeglądając różne teksty trafiłem na niesprecyzowane informacje o statku związanym z popowkami, który zatonął w drodze z Wielkiej Brytanii – prawdopodobnie na Bałtyku, ale tekst był tak precyzyjny jak to co piszę. Ciekaw jestem czego mógł dotyczyć ten opis – o ile był prawdziwy.

  • Atax

    Nie pomylił Pan, ale jacht mimo wszystko miał długą (43-46 letnią) karierę. Został zezłomowany dopiero w 1926 roku. Mimo powyższego, był wehikułem marnym, szerokie dno odkształcało się pod wpływem fal, poza tym miał wszystkie wady popowek. Car nigdy tym nie płynął, jacht przekształcono na hulk i tak dotrwał do złomowania. A pierwsza podróż ze stoczni na Morze Czarne rzeczywiście obfitowała w porażki, ale skończyła się w miarę dobrze. Dziwne, że admirał Popow nie skończył na Syberii za swoje pomysły.

  • Dzięki za sugestię i wspomnienie o Liwadii. O ile pamiętam też dużego szczęścia nie miała bo zatonęła w drodze do Europy (budowano ją w Wielkiej Brytanii jako „jacht” dla cara) – jeśli nie pomyliłem okrętów.

  • Atax

    Sugerowałbym zamienić „którego kadłub miał przekrój koła” na „miały plan koła”. O ile zdanie z przekrojem jest technicznie poprawne (chodzi o przekrój poziomy, choć to niesprecyzowane), o tyle potocznie myśli się odruchowo o pionowym (bo rzadko się kroi coś w poziomie).
    Co do „popowek” – pomysł był koszmarny, poza słabą dzielnością morską i fatalną manewrowością były nadstabilne (zrywem wracały do poziomu po zejściu z fali), a po nierównym odpaleniu dział kręciły bączki. Lepszym projektem, choć też dalekim od ideału, była „Liwadia”. Mimo wszystko zacne potworki, a dwóch fotek nie znałem. Dzięki za artykuł 🙂

Google+