Marzenia o lataniu towarzyszyły ludziom od niepamiętnych czasów. Dopiero w 1903 roku, za sprawą braci Wright, człowiek po raz pierwszy w historii wzbił się w niebo w maszynie cięższej od powietrza. Wyczyn braci zainspirował wielu śmiałków, którzy postanowili zmierzyć się z lataniem i zaczęli łamać kolejne bariery. Przez lata samoloty rozwijały się, stając się coraz lepsze i szybsze. Podczas II wojny światowej, samoloty zmieniły się nie do poznania. Pojawiły się nowe technologie, nowe silniki, oraz nowe możliwości budowy samolotów. Piloci spotkali się wówczas z mało znanym zjawiskiem, które towarzyszyło im podczas lotów z prędkościami ponad 800 km/h. Zjawisko to znamy dzisiaj jako bariera dźwięku. Samoloty, które osiągały prędkości zbliżone do około 1100 km/h (w zależności od wysokości i położenia geograficznego prędkość 1 macha różni się, można więc przyjąć, że wynosi ona średnio około 1100 km/h) wpadały w olbrzymie drgania, a sterowanie nimi stawało się niemożliwe. Wielu pilotów zginęło wówczas, nie wiedząc jak poradzić sobie z tym zjawiskiem.

Naukowcy chcieli się przekonać co się stanie, kiedy przekroczy się magiczną barierę prędkości dźwięku. Powstanie podczas II wojny światowej silników rakietowych i odrzutowych umożliwiło rozpoczęcie eksperymentów z samolotami, które przynajmniej w teorii mogły osiągać prędkość 1 macha.

Messerschmitt Me 163

Messerschmitt Me 163

Ciężko jednoznacznie powiedzieć jaki samolot po raz pierwszy pokonał barierę dźwięku. Podczas wojny, niektórzy piloci, którzy wprowadzali swoje napędzane silnikami tłokowymi samoloty osiągali prędkośćci zbliżone do 1 macha. Po wojnie pierwsze głównie amerykańskie samoloty odrzutowe również ocierały się  o tę granicę. Zanim jednak przekroczono barierę dźwięku, trzeba było przekroczyć barierę 1000 km/h. Według nieoficjalnych danych, pierwszym samolotem, który pokonał tę barierę był niemiecki Messerschmitt Me 163 Komet pilotowany przez niemieckiego pilota testowego Heini-ego Dittmar-a. Miało to miejsce podczas II Wojny Światowej w czasie prób nowego samolotu.

Oficjalnie, po raz pierwszy z prędkością ponad 1000 km/h poleciał amerykański pilot Albert Boyd, pilotujący samolot odrzutowy Lockheed P-80R Shooting Star. Ustanowił on wówczas oficjalny rekord prędkości, wynoszący 1004,2 km/h. P-80R był specjalnie zmodyfikowaną wersją myśliwca P-80, o bardziej opływowych kształtach. Miało to miejsce 19 czerwca 1947 roku.

Formacja samolotów myśliwskich Lockheed P-80 Shooting Star

Formacja samolotów myśliwskich Lockheed P-80 Shooting Star

Niemcy, w związku z zakończeniem II wojny światowej odpadli z wyścigu o prędkość. Ich miejsce ponownie zajęli amerykanie. Tym razem na dobre. Już w latach 40-tych w USA prowadzono prace nad eksperymentalnymi samolotami, które miały docelowo przekroczyć barierę dźwięku. Prace te przyśpieszyły po wojnie. W 1946 roku powstał samolot, który stał się równie znany jak Flyer braci Wright – Bell X-1.

Bell X-1 i jego nosiciel - bombowiec B-29

Bell X-1 i jego nosiciel – bombowiec B-29

Rozpiętość skrzydeł tego samolotu wynosiła 8,5 metra, a napęd stanowił silnik rakietowy mający ciąg 26,7 kN. Ten niepozorny pomarańczowy samolocik, był największą nadzieją konstruktorów na przełamanie bariery dźwięku. Po kilkunastu lotach próbnych i kilku wypadkach, 14 października 1947 roku za sterami samolotu usiadł młody pilot, Chuck Yeager. Był on jednym z kilku pilotów testowych stacjonujących w bazie Edwards w Kalifornii. Nie przypominał on pionierów lotnictwa, ponieważ loty które odbywał traktował bardziej jako pracę i obowiązek, który lubił, ale nie dążył do sławy. Mimo to zdecydował się na udział w eksperymentalnym locie.

Dwa dni przed lotem, Yeager miał wypadek, spadł z konia i złamał dwa żebra. Nie chcąc stracić szansy na udział w projekcie, ukrył ten fakt. Wiedziała o nim wówczas tylko jego żona (nazwa własna samolotu pilotowanego przez Yeagera – Glamorous Glennis została nadana właśnie na jej cześć) oraz przyjaciel, Jack Ridley. Mimo bólu, zasiadł za sterami X-1. Samolot ze względu na konstrukcję silnika nie mógł startować o własnych siłach i musiał być wynoszony w powietrze przez inny samolot – w tym przypadku specjalnie przebudowany bombowiec B-29 Superfortress (samolot tego typu zrzucił bombę atomową na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku).

Chuck Yeager obok swojego X-1

Chuck Yeager obok swojego X-1

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.