PLZT Goggles były specjalnymi goglami zaprojektowanymi dla amerykańskich pilotów, które miały chronić ich wzrok przed nagłymi rozbłyskami wywołanymi przez eksplozje nuklearne w trakcie spodziewanej, totalnej nuklearnej apokalipsy.

Nuklearna apokalipsa

W okresie Zimnej Wojny największym zagrożeniem dla świata była totalna wojna nuklearna. Zarówno Amerykanie jak i Sowieci zakładali, że w razie wojny należy dokonać całkowitego unicestwienia przeciwnika przy użyciu broni nuklearnej. Głowice nuklearne miały dosłownie zrównać z ziemią całe kraje, a atomowe grzyby i rozbłyski przetoczyłyby się przez cały świat.

Ilość rozbłysków wywołanych detonacjami głowic nuklearnych byłaby tak duża, że piloci samolotów zarówno przenoszących broń nuklearną jak i maszyn rozpoznawczych czy też myśliwców mogliby po prostu stracić wzrok, a w najlepszym przypadku czasowo oślepnąć, przez co nie byliby w stanie kontynuować misji. W zależności od tego czy rozbłysk widoczny byłby bezpośrednio czy też tylko kątem oka, czas dojścia do siebie i częściowego odzyskania wzroku wynosił 3-10 minut (w ciągu dnia), ale pełne odzyskanie wzroku nastąpiłoby dopiero po 15-35 minutach. Gdyby wybuch był widoczny bezpośrednio, albo miał miejsce w nocy, prawdopodobnie nastąpiłaby pełna utrata wzroku, bez szans na odzyskanie sprawności.

Gogle MIL-G-635

Gogle MIL-G-635

W związku z tym w USA już w latach 60-tych rozpoczęto prace nad specjalnymi goglami dla pilotów, które miały chronić ich wzrok przed rozbłyskami nuklearnymi niezależnie od pory dnia.

Specjalne gogle ochronne

Pierwsze ochronne gogle opracowano w latach 60-tych. Były to standardowe hełmy lotnicze, w których dodano dodatkową osłonę na oczy pokrytą warstwą złota, która odbijała światło (podobny mechanizm stosowany jest  hełmach astronautów). Problemem tego rozwiązania był koszt materiałów oraz fakt, że pilot musiał samodzielnie spuścić osłonę gdy tylko zauważył rozbłysk (czas na to potrzebny był jednak za długi, przez co pilot mógłby nie zdążyć spuścić osłony na czas).

Kolejnym rozwiązaniem (ale tylko częściowym) były specjalne gogle typu MIL-G-635. Nie były one połączone z hełmem, dzięki czemu można je był zakładać na dowolny hełm, oraz nie były pokryte złotem, przez co były znacznie tańsze (dokładne informacje o wykorzystanych materiałach nie są jednak znane). Dalej jednak nie zapewniały automatycznej ochrony.

Hełm DH-101A

Hełm DH-101A

Bardziej zautomatyzowane były gogle elektrooptyczne. Wyposażono je w podwójne soczewki poruszane przez niewielki silniczek połączony z czujnikiem światła. Gdy wykrywał on nagły rozbłysk, uruchamiany był silniczek, który opuszczał specjalną soczewkę chroniącą przed światłem. Teoretycznie gogle mogły być wykorzystane 4 razy bez wymiany silnika. Z jakiegoś powodu nie zostały jednak wprowadzone do eksploatacji. Prawdopodobnie problemem była dalej szybkość reakcji.

Hełmy typu DH-101 i gogle PLZT

W 1963 roku wprowadzono do służby w lotnictwie US Navy hełmy typu DH-101, będące pierwszym, kompleksowym systemem ochrony przed rozbłyskami nuklearnymi. Wykorzystywano je na samolotach A-6 Intruder i A-7 Corsair II. Gogle wyposażono w czujniki światła, połączone z specjalnymi kurtynami umieszczonymi na szybach kokpitu. Dodatkowo gogle posiadały niewielki… ładunek pirotechniczny, który w momencie eksplozji uwalniał specjalny grafitowy płyn, który wypełniał jedną z soczewek, zapewniając dodatkową ochronę dla oczu na czas opuszczania kurtyn.

Jak łatwo się domyśleć, rozwiązanie to nie należało do zbyt praktycznych, w związku z czym kontynuowano prace nad goglami ochronnymi.

Na początku lat 80-tych w amerykańskim lotnictwie wprowadzono do eksploatacji specjalne gogle PLZT (ang. Polarized Lead Zirconium Titanate). Był to najnowocześniejszy i najbardziej dopracowany system ochronny przystosowany do montażu na praktycznie wszystkich standardowych hełmach używanych przez amerykańskich pilotów.

Gogle PLZT (fot. Laura Siebert)

Gogle PLZT (fot. Laura Siebert)

W goglach zastosowano bardzo nietypowy system, w którym soczewka wykonana z roztworu PLZT podłączona była do zasilania, dzięki czemu była praktycznie całkowicie przezroczysta. Gdy czujnik światła umieszczony na hełmie wykrywał rozbłysk, obwód elektryczny był przerywany, a soczewka stawała się czarna, zapewniając ochronę przed światłem. Wybór takiego rozwiązania podyktowany był przede wszystkim szybkością reakcji – odłączenie zasilania było szybsze niż jego podłączenie, więc gogle szybciej zapewniały ochronę.

Pierwsze gogle tego typu dostarczono do jednostek liniowych w lipcu 1980 roku. W zależności od potrzeb znajdowały się na pokładzie samolotów bombowych lub były wydawane tuż przed lotem. Czas założenia gogle wynosił około 20 sekund, a czas reakcji na rozbłysk około 4 milisekund.

Wraz z zakończeniem Zimnej Wojny, kiedy spadło zagrożenie wojną nuklearną zakończono produkcję tego typu gogli. Mimo to, pozostają one na wyposażeniu amerykańskich jednostek. Ich ilość jest jednak coraz mniejsza, a większość pilotów zna je tylko z teorii i nigdy nie szkoliła się z ich obsługi.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+