Francuska flota na przełomie XIX i XX wieku była zbieraniną dziwacznych okrętów wojennych, które mimo budowy seriami, znacząco się od siebie różniły. Przykładem takich okrętów były okręty wywodzące się z zbudowanego w 1897 roku pancernika Charles Martel. Jednym z tych okrętów był Carnot.

Pod koniec XIX wieku francuska flota wyraźnie ustępowała Royal Navy, z którą rywalizowała. Punktem zwrotnym było wprowadzenie do służby brytyjskich pancerników typu Royal Sovereign. W odpowiedzi, Francuzi podjęli decyzję o budowie 5 nowych pancerników należących do typu Charles Martel. Chociaż według założeń, każdy z okrętów miał mieć identyczną konstrukcję, w praktyce, wszystkie pancerniki projektowane był indywidualnie.

Carnot w 1896 roku podczas prób morskich

Carnot w 1896 roku podczas prób morskich

Jednym z najbardziej oryginalnych okrętów tej nieformalnej serii, był Carnot. Stępkę pod niego położono w lipcu 1891 roku, wodowanie miało miejsce trzy lata później 12 lipca 1894 roku, a do służby okręt wszedł 25 czerwca 1897 roku. Okręt miał 114 m długości i wyporność 11 954 ton. Napęd stanowiły dwa silniki parowe o mocy 16 300 ihp, zapewniające prędkość 17,8 węzła.

Okręt wyróżniał się skomplikowanym układem nadbudówek (z licznymi oknami), kształtem kadłuba oraz rozmieszczeniem uzbrojenia. Dwie najcięższe armaty kalibru 305 mm umieszczono pojedynczo w dwóch wieżach na dziobie i rufie a kolejne dwie armaty kalibru 274 mm umieszczono pojedynczo w wieżach po obu burtach. Dodatkowo okręt posiadał 8 armat kalibru 138 mm oraz dwie wyrzutnie torped kalibru 450 mm. Opancerzenie pancernika miało grubość 460 mm w pasie burtowym, 230 mm na pomoście bojowym oraz 380 mm na wieżach. Załoga liczyła 647 oficerów i marynarzy.

Zbliżenie na burtowe wieże artylerii pomocniczej pancernika Carnot

Zbliżenie na burtowe wieże artylerii pomocniczej pancernika Carnot

Za okręty siostrzane pancernika Carnot uznaje się cztery jednostki wywodzące się pancernika Charles Martel – Jauréguiberry, Bouvet, i Masséna. Różniły się one jednak między sobą konstrukcją nadbudówek i szczegółami konstrukcji. Podobnie jak wspomniane okręty, Carnot wszedł do służby w Flocie Śródziemnomorskiej, a w 1900 roku został oddelegowany do Floty Północnej.

Jednostka pozostawała w służbie aż do wybuchu I wojny światowej, intensywnie uczestnicząc w manewrach. Ze względu na swoją konstrukcję i stosunkowo słabe uzbrojenie, pancernik (będący typowym przedstawicielem francuskich pre-dreadnoghtów) został uznany za nieprzydatny i przeniesiony do rezerwy. W razie potrzeby okręt miał wrócić do służby, jednak nigdy do tego nie doszło. W 1922 roku podjęto decyzję o jego skreśleniu z listy floty, a następnie złomowaniu.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

  • Mariusz Choiński

    a ja myślę że te okna to taki pancerz wg idei „all or nothing”. Francuzi nie wykorzystali tego marketingowo

  • IHP – Indicated horsepower – brakuje polskiego odpowiednika, nie da się też tego przeliczyć bezpośrednio na konie mechaniczne. Jest to moc silnika mierzona na podstawie ciśnienia w cylindrach – dziwny twór, którego nie można przeliczyć na konie mechaniczne – nie ma chyba nawet wzoru na to. W XIX wieku i na przełomie wieków stosowano właśnie takie oznaczanie, dlatego nie ma jak go przeliczyć.

  • Xawery

    Co to jest za jednostka „ihp”? Jak to się ma do kilowatów czy koni mechanicznych?

  • Może liczyli, że pociski przelecą przez okna na wylot? A tak szczerze, nie mam pojęcia jaki cel przyświecał konstruktorom przy pracach nad tym okrętem.

  • Wojtek Kołodziejski

    Okręt pancerny z oknami w burtach… Rzeczywiście nietuzinkowy pomysł.

  • Chyba prawie każdy z ówczesnych francuskich pancerników może walczyć o miano najdziwniejszego 🙂

  • Mark Messer

    Martell był chyba dziwniejszy – ale to subiektywne wrażenie/

Google+