Na półwyspie Harilaid na wyspie Sarema u wybrzeży Estonii kilkanaście metrów od brzegu znajduje się stara, opuszczona latarnia morska Kiipsaare przypominając bardziej krzywią wieżę w Pizie niż opierającą się falom betonową latarnię, która miała kiedyś pomagać w nawigacji na niebezpiecznych wodach otaczających wyspę.

W 1879 roku dokładnie w tym samym miejscu zbudowano pierwszą latarnię morską w kształcie stożka. Przetrwała ona do 1933 roku, kiedy to do użytku oddano nową, betonową latarnię morską o wysokości 28 metrów. Znajdowała się ona kilkadziesiąt metrów od brzegu i przez wiele lat dzielnie służyła marynarzom, którzy pływali po okolicznych wodach. Umieszczona na jej szczycie latarnia miała zasięg 28 km. Kilkanaście metrów od latarni zbudowano niewielki domek dla latarników.

Latarnia morska Kiipsaare w 1935 roku

Latarnia morska Kiipsaare w 1935 roku

Silne prądy w rejonie półwyspu systematycznie niszczyły jednak linię brzegową, przez co z biegiem lat latarnia znalazła się w zasięgu fal, a z czasem została zalana. W 1992 roku podjęto decyzję o wyłączeniu latarni. Obecnie jej podstawa znajduje się kilkanaście metrów od brzegu, a podmywająca ją woda sprawiła, że cała konstrukcja znacząco się przechyliła.

Pozostawiano własnemu losowi latarnia stała się miejscową atrakcją turystyczną. Teren na którym latarnia Kiipsaare się znajduje jest częścią Parku Narodowego Vilsandi. W związku z tym aby dotrzeć do niej trzeba pokonać około 4-5 km, dzielące wybrzeże od najbliższego parkingu.

Latarnia morska Kiipsaare

Latarnia morska Kiipsaare

Oficjalnie latarnia jest niedostępna z racji oddalenia od brzegu, ale w praktyce na przeszkodzie aby się na nią dostać stoi tylko wysokość betonowej podstawy, którą trzeba pokonać, aby dostać się do drzwi. Co ciekawe, mimo usunięcia całego wyposażenia, w latarni cały czas znajdują się drabiny pozwalające na wejście na jej szczyt. Nawet barierki na balkonie są na swoich miejscach.

Niektórzy śmiałkowie wdrapują się na szczyt, dzięki czemu mogą obejrzeć piękną panoramę półwyspu Harilaid.Z drugiej strony jest to bardzo niebezpieczne ponieważ latarnia znajduje się na odludziu, jest w kiepskim stanie technicznym, cała konstrukcja jest bardzo mocno przechylona i w ciągu kilku najbliższych lat prawdopodobnie przewróci się.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+