MV Astoria (ex-MS Stockholm) to najstarszy, pozostający w czynnej eksploatacji liniowiec pasażerski na świecie. Zbudowano go w 1948 roku i mimo upływu lat, cały czas wozi pasażerów, wielokrotnie zmieniając właścicieli i nazwy. W jego długiej historii najważniejszym i zarazem najtragiczniejszym epizodem było zderzenie z włoskim liniowcem Andrea Doria.

Geneza

Historia MV Stockholm sięga końcówki II wojny światowej. Szwecja pozostała krajem neutralnym w trakcie wojny, ale nie był to najlepszy czas dla szwedzkich statków pasażerskich. Większość floty była wykorzystywana w ograniczonym stopniu z powodu braku zainteresowania podróżami przez Atlantyk oraz z powodu zagrożenia przypadkowym atakiem.

MS Stockholm w pierwotnej konfiguracji

MS Stockholm w pierwotnej konfiguracji

Gdy w 1944 roku sytuacja na frontach zaczęła zwiastować zbliżający się koniec wojny, najważniejszy szwedzki armator obsługujący trasy między Europą a Ameryką – Swedish America Line, uznał, że po wojnie wzrośnie zapotrzebowanie na podróże transatlantyckie, jednak równocześnie wzrastać będzie rola samolotów, przez co potrzebne będą zupełnie inne statki pasażerskie. Eksploatowane wówczas przez armatora jednostki miały już swoje lata, albo budowane były w oparciu o doświadczenia przedwojenne (tuż przed wojną prawie ukończono jeden duży liniowiec, który niestety spłonął przed wejściem do służby, a jego następca został w trakcie wojny sprzedany Włochom – obie jednostki nosiły nazwę MS Stockholm).

W związku z tym SAL musiał odświeżyć swoją flotę poprzez budowę nowego statku, dostosowanego do zmieniającego się rynku. Liniowiec miał być mniejszy, a jego wnętrze nie miało być aż tak bogato urządzone jak to miało miejsce w przypadku dużych transatlantyków. Z drugiej strony cały statek miał być wygodny, nowoczesny i ekonomiczny w eksploatacji, aby uzyskać przewagę nad konkurentami. Nowy liniowiec otrzymał podobnie jak poprzednicy nazwę MS Stockholm.

MS Stockholm po pierwszej przebudowie

MS Stockholm po pierwszej przebudowie

Pechowy początek nowego liniowca

Zamówienie na nową jednostkę złożono w październiku 1944 roku, ale stępkę położono dopiero w kwietniu 1945 roku. Kadłub liniowca zwodowano z problemami 9 września 1946 roku. Problemy z wodowaniem sprawiły, że Stockholm zyskał miano pechowego statku jeszcze zanim wszedł do eksploatacji. Pierwsze próby morskie jednostka rozpoczęła w październiku 1947 roku, a 7 lutego 1948 roku została przekazana armatorowi.

MS Stockholm miał 160 m długości i tonaż około 12 165 BRT. Napęd stanowiły dwa ośmiocylindrowe silniki diesla Götaverken o mocy łącznej 12 000 KM. Zapewniały one prędkość 17 węzłów. Liniowiec mógł zabrać na pokład jedynie 395 pasażerów – 113 w pierwszej klasie, i 282 w drugiej klasie. Załoga liczyła 220 osób. Cechą charakterystyczną statku była nietypowa jak na liniowiec linia nadbudówki, przypominająca bardziej duży jacht, oraz fakt, że każda z kajut pasażerów i załogi miała własny bulaj (w wielu ówczesnych liniowcach niektóre kabiny znajdowały się głęboko wewnątrz kadłuba). Stockholm otrzymał również wzmocniony kadłub, dzięki czemu mógł przepływać przez częściowo zamarznięte akweny.

MS Stockholm po pierwszej przebudowie

MS Stockholm po pierwszej przebudowie

Wadą statku był jednak całkowity brak stabilizatorów, przez co już w trakcie pierwszego rejsu, który rozpoczął się 21 lutego 1948 roku pasażerowie musieli znosić olbrzymie kołysanie statku. Co gorsze, rejs odbywał się zimą, kiedy warunki pogodowe panujące na Atlantyku należą do najgorszych. Mimo tych problemów nowy liniowiec szybko zdobył dużą popularność wśród pasażerów.

Rosnąca popularność sprawiła, że w 1952 roku armator podjął decyzję o gruntownej przebudowie całkiem młodego liniowca. Zmianie uległ układ nadbudówki, dzięki czemu zwiększono liczbę przewożonych pasażerów do 568 osób w 215 kabinach. Zmiana pociągnęła za sobą wzrost tonażu do 12 644 BRT. W trakcie modernizacji dodano również stabilizatory, dzięki czemu zwiększył się komfort podróży. Szybko okazało się, że zmiany były strzałem w dziesiątkę i znacząco zwiększyły dochody armatora.

MS Stockholm uszkodzony po zderzeniu z Andrea Dorią

MS Stockholm uszkodzony po zderzeniu z Andrea Dorią

Kilka lat po przebudowie, 25 lipca 1956 roku w trakcie 103 rejsu przez Atlantyk miał miejsce najtragiczniejszy epizod w historii szwedzkiego liniowca. Statek zderzył się z włoskim transatlantykiem SS Andrea Doria. Ze względu na solidną konstrukcję kadłuba, Stockholm przetrwał uderzenie, tracąc jedynie znaczną część dziobu. Włoska jednostka nie miała tyle szczęścia i zatonęła – więcej na ten temat można znaleźć w artykule Zatonięcie liniowca SS Andrea Doria.

Po kilku dniach Stockholm dopłynął o własnych siłach do Nowego Jorku, gdzie przeprowadzono naprawy. Koszt prac wyniósł około 1 mln dolarów (współcześnie około 8,8 mln dolarów). Po zakończeniu prac Stockholm powrócił do służby, jednak jego kariera pod szwedzką banderą miała się wkrótce zakończyć.

MS Stockholm uszkodzony po zderzeniu z Andrea Dorią wpływa do Nowego Jorku

MS Stockholm uszkodzony po zderzeniu z Andrea Dorią wpływa do Nowego Jorku

Nowe długie życie

15 maja 1959 roku MV Stockholm został sprzedany wschodnioniemieckiemu armatorowi Freier Deutscher Gewerkschaftsbund. Nowy właściciel zmienił nazwę statku na MS Völkerfreundschaft i przeprowadził niewielką przebudowę, dostosowując statek do roli wycieczkowca. W nowej roli liniowiec wykorzystywano aż do 1985 roku.

W trakcie służby pod banderą NRD jednostka odwiedzała porty państw Bloku Wschodniego oraz Karaiby. W kwietniu 1985 roku wysłużony statek po raz kolejny zmienił właściciela. Tym razem przejęły go linie Neptunus Rex Enterprises. Po zmianie nazwy na MS Volker statek trafił do Southampton, gdzie ponad rok spędził bezczynnie przy nabrzeżu. Dopiero w grudniu 1986 roku wyczarterowano go Norwegii. Po przybyciu 20 grudnia do Oslo wykorzystywano go jako schronienie dla uchodźców przybywających do Norwegii.

MS Völkerfreundschaft

MS Völkerfreundschaft

W maju 1989 roku Volker ponownie zmienił właściciela. Paradoksalnie, kupiły go linie Star Lauro Lines z Włoch. W 1993 roku statek trafił do Genui, gdzie zbudowano Andrea Dorię. Włoskie media szybko przypomniały o wydarzeniach z 1956 roku, a nowy nabytek SLL nieoficjalnie zaczęto nazywać „Statkiem śmierci”.

W 1994 roku po kilku zmianach nazwy dawny liniowiec nazwano MV Italia Prima i podjęto decyzję o jego całkowitej przebudowie. W trakcie prac usunięto całą nadbudówkę i ogołocono wnętrze kadłuba. Można śmiało powiedzieć, że statek zbudowano na nowo w oparciu o stary kadłub. Dzięki przebudowie dawny Stockholm otrzymał zupełnie nową (bardziej nowoczesną) nadbudówkę z pochylonym kominem, a jego wnętrze zostało znacząco unowocześnione.

MV Italia Prima

MV Italia Prima

Zmianie uległ również napęd – zamiast dotychczasowych silników zamontowano dwie jednostki napędowe Wärtsilä 16V32 o łącznej mocy 14 300 KM, co w połączeniu z nową, bardziej opływową nadbudówkę zwiększyło prędkość maksymalną do 19 węzłów. Po przebudowie zwiększono również liczbę przewożonych pasażerów do 556 osób, a tonaż wzrósł do 15 615 BRT. Koszt prac wyniósł aż 150 mln dolarów (współcześnie około 243 mln dolarów).

Wraz z przebudową rozpoczęło się nowe życie dawnego liniowca, tym razem w roli prawdziwego wycieczkowca. W ciągu kilku lat statek przeszedł przez ręce kilku armatorów (w 1994 roku przejął go Nina Cia. di Navigazione, w 2002 Festival Cruises a od 2004 roku należy do Nina SpA), zmieniając wielokrotnie nazwę (w 1998 roku nazwano go Valtur Prima, w 2002 Caribe, w 2005 przemianowano na Athena a w 2013 Azores). W 2016 roku przemianowano go po raz kolejny, tym razem na MV Astoria. Pod tą nazwą wycieczkowiec cały czas jest eksploatowany. W czerwcu 2017 roku jednostka odwiedziła nawet port w Gdańsku.

Długowieczny liniowiec

Astoria (ex-Stockholm) jest obecnie najstarszym aktywnie eksploatowanym i cały czas wożącym pasażerów liniowcem na świecie. Warto jednak dodać, że do 2010 roku miano to nosił Doulos Phos, zwodowany w 1914 roku. Obecnie liniowiec nie wozi już pasażerów, ale dalej jest wykorzystywano jako hotel w Singapurze.

Przyglądając się historii dawnego szwedzkiego liniowca ciężko jednoznacznie stwierdzić dlaczego mimo upływu lat jednostka jest cały czas eksploatowana. Stockholm nie był ani najszybszym, ani największym, ani tym bardziej najnowocześniejszym liniowcem. Wyróżniała go jednak bardzo solidna konstrukcja, która pozwoliła mu przetrwać długie lata eksploatacji. Co istotne, jego kolejni właściciele również starali się dbać o statek. Jedno jest pewne – 69-letni liniowiec pozostanie jeszcze w służbie przez wiele lat.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+