Zaprojektowany na początku lat 50. radziecki bombowiec strategiczny Miasiszczew M-4 powstał z myślą o atakowaniu amerykańskich miast na wschodnim wybrzeżu USA. Niestety seryjne bombowce nie miały wystarczającego zasięgu aby powrócić z takiej misji. W związku z tym zbudowane bombowce przebudowano na latające cysterny i samoloty rozpoznawcze. Najciekawszą wersją specjalistyczną był jednak model VM-T, przystosowany do transportowania dużych ładunków.

Geneza

Rozwój broni nuklearnej sprawił, że na początku lat 50. dowództwo radzieckich sił powietrznych postanowiło wprowadzić do uzbrojenia nowe bombowce strategiczne dalekiego zasięgu. Maszyny miały zastąpić bombowce typu Tu-4, będące kopią amerykańskich B-29 Superfortress.

Nowy bombowiec miał mieć zasięg pozwalający na dotarcie do Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza do Waszyngtonu, zrzucenie bomb i bezpieczny powrót. Zakładano, że prędkość maksymalna będzie wynosić około 900 km/h, dzięki czemu bombowce mogłyby uciec przed wrogimi myśliwcami. Mimo to maszyny miały zachować uzbrojenie obronne.

Miasiszczew M-4

Miasiszczew M-4

Na początku 1951 roku prace nad nowym bombowcem zlecono zakładom Miasiszczewa, jednak już w lipcu zakłady Tupolewa otrzymały podobne zamówienie. Oba zakłady zaciekle ze sobą rywalizowały, czego najlepszym dowodem był napis, jaki pojawił się na prototypie Tupolewa Tu-95 – „Śmierć Miasiszczewowi”. Chociaż ostatecznie to maszyna Tupolewa stała się podstawowym radzieckim bombowcem strategicznym dalekiego zasięgu, zakłady Miasiszczewa opracowały czterosilnikowy bombowiec M-4, który również wszedł do produkcji, jednak na znacznie mniejszą skalę.

Tupolew Tu-95 – długowieczne latające niedźwiedzie

M-4 – bombowiec strategiczny (nie)dalekiego zasięgu

Zakłady Miasiszczewa wraz z zamówieniem na nowy bombowiec otrzymały wsparcie władz, dzięki któremu możliwe było znaczące przyśpieszenie prac. Projekt techniczny maszyny ukończono w maju 1952 roku, a w grudniu ukończono pierwszy prototyp. Maszyna po serii prób naziemnych wzbiła się w powietrze 20 stycznia 1953 roku.

Miasiszczew M-4

Miasiszczew M-4

Bombowiec miał 50 m rozpiętości skrzydeł i 47 m długości. Masa własna wynosiła około 79,7 ton, a startowa 181,5 ton. Napęd stanowiły cztery silniki turboodrzutowe Mikulin AM-3A zapewniające prędkość maksymalną 947 km/h i zasięg 9000 km (prototyp) i 8100 km w przypadku maszyn seryjnych z ładunkiem 5000 kg bomb. Uzbrojenie obronne składało się z 5 wieżyczek z dwoma działkami AM-23 kalibru 23 mm, a ładunek bomb mógł ważyć 18 ton. Załoga liczyła 8 osób.

Miasiszczew M-4

Miasiszczew M-4

Próby prototypy były udane, ale szybko okazało się, że M-4 nie miał wystarczającego zasięgu aby dolecieć do Waszyngtonu i bezpiecznie wrócić do ZSRR. W związku z tym podjęto decyzję o zaprojektowaniu kolejnej wersji maszyny, wyposażonej w wydajniejsze silniki. Maszyna otrzymała oznaczenie 3M. W porównaniu do pierwszych wersji, nowy bombowiec miał nieznacznie zmienioną konstrukcję, nowe silniki WD-7, zmniejszono załogę o jedną osobę, oraz usunięto dwie wieżyczki z uzbrojeniem.

Niestety mimo zmian i zwiększenia zasięgu do 9440 km (z ładunkiem 5000 kg bomb), dalej bombowiec nie nadawał się do prowadzenia misji nad terytorium Stanów Zjednoczonych. Nieprzydatny jako bombowiec strategiczny, M-4 trafił wówczas w ręce Marynarki Wojennej, która przebudowała samoloty na maszyny rozpoznawcze. Łącznie do 1963 roku zbudowano 93 samoloty.

Miasiszczew 3M (M-4)

Miasiszczew 3M (M-4)

Jako maszyny rozpoznawcze, 3M oraz jego wersje rozwojowe 3MS (z silnikami RD-3M-500A), 3MN (z silnikami WD-7B) oraz późniejsze 3MD oraz 3MR spisywały się całkiem nieźle, jednak z czasem podjęto decyzję o przekształceniu części z nich w latające cysterny. W latach 80. zaczęto wycofywać z eksploatacji maszyny rozpoznawcze, pozostawiając w służbie tylko latające cysterny M-4-2, 3MN-2 i 3MS-2, które ostatecznie wycofano dopiero w 1994 roku.

Bombowiec Miasiszczewa nie odegrał znaczącej roli w radzieckim lotnictwie, ponieważ nie był w stanie konkurować z Tupolewem Tu-95, oraz późniejszymi bombowcami. Jest to więc jedna z wielu zapomnianych konstrukcji. Do naszych czasów przetrwały 4 egzemplarze tych maszyn – po jednym 3MD i 3MS-2 oraz dwa M-4.

Miasiszczew 3M (M-4)

Miasiszczew 3M (M-4)

Miasiszczew VM-T Atlant

Najciekawszą wersją specjalną, zbudowaną na bazie Miasiszczewa M-4 był model VM-T przeznaczony do transportu dużych ładunków i rakiet. Przebudowano dwie maszyny do tej wersji. Oblot pierwszej z nich miał miejsce 29 kwietnia 1981 roku, a do służby samoloty weszły w styczniu 1982 roku.

Od zwykłych maszyny samoloty różniły się wzmocnioną konstrukcją, silnikami WD-7MD oraz statecznikiem w kształcie litery H. Na grzbiecie samolotu umieszczono specjalny stelaż, w którym montowano zbiornik transportowy, w którym przewożono duże ładunki lub elementy rakiet Energia. W razie potrzeby, możliwe było również transportowanie w ten sposób promów kosmicznych programu Buran.

Miasiszczew VM-T Atlant

Miasiszczew VM-T Atlant

Z racji swojej roli, model VM-T miał inne osiągi niż M-4. Prędkość maksymalna wynosiła około 500 km/h, a maksymalna masa startowa około 192 ton. Również zasięg był mniejszy i wynosił jedynie 1500 km. Samoloty tego typu wykorzystywano do różnych zadań, jednak najważniejszym było transportowanie rakiet Energia z fabryk, do kosmodromu Bajkonur. W 1989 roku oba samoloty wycofano z eksploatacji, zastępując je znacznie większym An-225 Mrija. Co ciekawe, samoloty zachowano i umieszczono w muzeach w mieście Żukowskij i Riazań.

 

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

  • Artur Kozak

    Silniki podobno zmieniano, ale nie było z terenie ZSRR odpowiednich silników mogących dawać tej maszynie odpowiednie osiągi (chodzi głównie o zasięg bo tu-95 nie osiąga tych zakładanych 900km/h ale za to ma odpowiedni zasięg i dlatego wszedł do masowej produkcji).

  • Co do przeszklenia, wprowadzono je chyba w jednej z modernizacji – głównie z myślą o wykorzystaniu M-4 w roli maszyn rozpoznawczych – stanowisko obserwatora bądź nawigatora – dosyć typowy zabieg w radzieckich samolotach.

    Co do silników, odpowiedź nie jest prosta. W wersji skrótowej – dodanie silników może nieznacznie wpłynąć na prędkość, ale kosztem zasięgu – wzrost masy i zużycie paliwa, ale z drugiej strony kolejne silniki wpłynęłyby na profil aerodynamiczny maszyny, a tym samym mogłyby zmniejszyć osiągi. Bardziej optymalnym rozwiązaniem jest montaż nowych silników – mocniejszych i często lżejszych. To wpływa na wzrost prędkości, a w zależności od konstrukcji silników, może zwiększyć zasięg poprzez zmniejszenie zużycia paliwa. To tak w telegraficznym skrócie, ponieważ jest to skomplikowana kwestia inżynierii lotniczej 🙂

  • Artur Kozak

    To następne pytania.Dlaczego m-4 w wersji bombowej jedne egzemplarze mają przeszklony dziób a drugie nie?Drugie pytanie to czy jakby ten samolot miał 6 silników zamiast 4 to zasięg albo prędkość tego samolotu zwiększyłaby się?

  • Szukałem, ale niestety nie znalazłem. Problem w tym, że może to być tylko legenda :/

  • Artur Kozak

    Ma może ktoś zdjęcie tego Tu-95 z napisem „Śmierć Miasiszczewowi”?Bardzo bym prosił.

Google+