Lotniskowce można dzisiaj nazwać królami mórz. Przejęły to miano od pancerników, które całkowicie wyszły z eksploatacji w ostatnich dekadach XX wieku. W związku z tym są to raczej duże jednostki, pływające po oceanach, mające dużą załogę i olbrzymie możliwości transportowe. Podczas II wojny światowej amerykanie wpadli jednak na nietypowy, a wręcz genialny pomysł na zbudowanie lotniskowców, które miał pływać tylko i wyłącznie po jeziorze Michigan. Okręty te powstał jako jednostki treningowe dla pilotów, którzy mieli służyć na prawdziwych dużych lotniskowcach. Nazywały się USS Wolverine (IX-64) i USS Sable (IX-81).

Rys historyczny

Podczas II wojny światowej amerykańskie lotniskowce były bardzo aktywne na wszystkich oceanach. Ich ilość była tak duża, że problemem zaczęło być przygotowywanie pilotów, którzy mieli służyć na nich. Początkowo piloci marynarki zdobywali swoje0 umiejętności na lądzie tak jak ich koledzy z armii. Problem w tym, że służba na lotniskowcach wymaga zupełnie innych nawyków niż na lądzie. Aby wyrobić stosowne przyzwyczajenia wśród rekrutów, wysyłano ich na stare lotniskowce, które pełniły rolę okrętów treningowych. W 1942 roku stało się jednak jasne, że US Navy będzie potrzebowało większej liczby lotniskowców i pilotów. Nawet stare lotniskowce musiały wejść do czynnej służby, zaczęło więc brakować odpowiednich okrętów szkolnych.

Lotniskowce USS Wolverine i USS Sable w porcie w Chicago

Lotniskowce USS Wolverine i USS Sable w porcie w Chicago

W związku z tym na przełomie 1941 i 1942 roku dowództwo US Navy postanowiło zakupić i przerobić na lotniskowce dwa 150-metrowe parowce pływające po jeziorze Michigan. Dlaczego wybrano takie jednostki? Przede wszystkim ze względu na specyfikę jeziora Michigan, które jest całkiem spore (58 000 km2), przez co panują tam warunki zbliżone do morskich. Dodatkowo służba na wodach śródlądowych była znacznie bezpieczniejsza dla okrętów niż nawet wody przybrzeżne, gdzie istniało ryzyko napotkania niemieckich u-bootów. Dodatkowo przeróbka takich parowców na lotniskowce była tańsza niż przeróbka jednostek pełnomorskich i mogła być przeprowadzona znacznie szybciej.

Parowiec Greater Buffalo

Parowiec Greater Buffalo

Do konwersji wybrano dwa statki. Pierwszym z nich był bocznokołowiec Seeandbee zbudowany w 1913 roku przez stocznię American Shipbuilding Company. Parowiec wyposażono w kotły opalane węglem i przystosowano do transportu aż 1500 pasażerów. Statek miał 150 metrów długości, wyporność około 7300 ton i wykonany był ze stali. Seeandbee był żyłą złota dla swojego właściciela przez długie dekady. Pięknie wykończony z przestronną salą klubową był bardzo elegancką jednostką. Niestety wielki kryzys i pożar miasta Buffalo w 1938 roku zakończył dobrą passę parowca. Jego właściciel, Cleveland and Buffalo Transit Company zbankrutował i rok później statek sprzedano nowemu właścicielowi, którym była firma C&B Transit Company z Chicago, wykorzystująca bocznokołowiec aż do przeróbki na lotniskowiec.

Drugim statkiem był bocznokołowiec Greater Buffalo. Statek ten był jednym z dwóch największych statków pasażerskich pływających po Wielkich Jeziorach w tych czasach. Miał 158 metrów długości i wyporność 7860 ton. Do służby parowiec wszedł 27 października 1923 roku, a jego projektantem był Frank E. Kirby. Podobnie jak Seeandbee, mógł przewozić 1500 pasażerów, kursując na trasie Buffalo – Detroit bądź Chicago.

Śródlądowe lotniskowce

Seeandbee trafił w ręce floty 2 marca 1942 roku. Zakupiono go za kwotę 756 000 dolarów (około 10 mln dolarów w 2014 roku). Po przejściu do stoczni w Chicago prace na parowcu ruszyły pełną parą 6 maja. Blisko 1200 stoczniowców pracowało dzień i noc, aby przerobić statek na lotniskowiec. Ostatecznie jednostka była gotowa 12 sierpnia 1942 roku i weszła do służby jako niesklasyfikowany okręt floty wsparcia (bądź po prostu „unclassified miscellaneous auxiliary”) o nazwie Wolverine. Greater Buffalo trafił do nowego właściciela 7 sierpnia 1942 roku. Przebudowa zakończyła się wejściem jednostki do służby 8 maja 1943 roku, pod nazwą USS Sable.

Parowiec Seeandbee

Parowiec Seeandbee

Mimo podobnej konstrukcji okrętów bazowych, oba lotniskowce różniły się nieznacznie konstrukcją. Wolverine miał pokład startowy długości 170 metrów, wykonany z drewna. Pod pokładem nie umieszczono żadnych typowych dla lotniskowców pomieszczeń, takich jak hangary lotnicze, ani tym samym nie zamontowano wind. Sable miał natomiast pokład startowy wykonany ze stali o podobnej długości. Również nie posiadał hangaru i wind.

Seeandbee podczas przebudowy na USS Wolverine - 12 czerwca 1942 roku

Seeandbee podczas przebudowy na USS Wolverine – 12 czerwca 1942 roku

Oba okręty zachowały swój pierwotny napęd, będąc tym samym jedynymi na świecie bocznokołowymi lotniskowcami, oraz jedynymi amerykańskimi lotniskowcami opalanymi węglem. Ze względu na brak hangarów, lotniskowce działały tak długo, jak było miejsce na ich pokładzie na przyjmowanie samolotów. Obie jednostki służyły do szkolenia pilotów w zakresie startu i lądowania na poruszającym się okręcie. Typowy dzień treningowy zaczynał się od wysłania w powietrze wszystkich samolotów, a następnie przyjmowania ich z powrotem.

Ze względu na słaby napęd, okręty te nie mogły ustawiając się pod wiatr uzyskać odpowiedniej prędkości dla startujących samolotów. W związku z tym, w przypadku niekorzystnej pogody, loty były zawieszane. Do szkoleń wykorzystywano praktycznie wszystkie samoloty jakie używano bojowo, oraz liczne przerobione lądowe samoloty szkolno-treningowe, wyposażone min. w haki do łapania lin hamowniczych.

USS Sable

USS Sable

Oba lotniskowce miały bardzo spokojną służbę. Za wyjątkiem kilkuset wypadków lotniczych z udziałem rekrutów, nie działo się na ich pokładzie nic specjalnie ciekawego. W toku służby na ich pokładzie szkolenie przeszło  17 820 pilotów. Wykonali oni około 130 000 startów i lądowań. 135-300 samolotów uległo wypadkom – część rozbiła się, część jedynie uszkodziła samoloty.

Okręty aktywnie szkoliły pilotów aż do końca wojny. Wraz z zakończeniem działań wojennych i powrotem frontowych lotniskowców do baz, okręty szkolne stały się bezużyteczne. Mniejsze zapotrzebowanie na pilotów mogło być pokryte przez jednostki liniowe, które wykorzystywano do treningów. W związku z tym w listopadzie 1945 roku oba śródlądowe lotniskowce wycofano z eksploatacji i przeznaczono na złom. USS Sable wycofano z eksploatacji 7 listopada 1945 roku, a na złom okręt trafił 7 lipca 1948 roku. USS Wolverine wycofano natomiast 28 listopada 1945 roku a na złom posłano w grudniu 1947 roku.

Tak zakończyła się krótka historia jedynych na świecie lotniskowców śródlądowych bądź też jedynych bocznokołowych lotniskowców.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+