W południowej Namibii, kilkanaście kilometrów od portu Lüderitz znajduje się pogrążone w piasku wymarłe miasto górnicze Kolmanskop . Założono je 1908 roku, po odnalezieniu w tym rejonie bogatych złóż diamentów. Niestety po I wojnie światowej złoża nie przynosiły już odpowiednich dochodów, a w latach 30. miasto zaczęło pustoszeć. W 1956 roku zostało całkowicie opuszczone.

W 1908 roku Zacharias Lewala odkrył w głębi lądu, kilkanaście kilometrów na wschód od portu Lüderitz złoża diamentów. Informacje te trafiły następnie do Augusta Staucha, zarządzającego koleją w tym regionie. Po szybkiej ocenie złóż, władze niemieckiej kolonii podjęły decyzję o utworzeniu w tym rejonie specjalnej strefy – Sperrgebiet, umożliwiającej niemieckim firmom wydobycie diamentów z tamtejszych złóż.

Kolmanskop (fot. SkyPixels)

Kolmanskop (fot. SkyPixels)

W pobliżu złóż, znajdujących się w głębi lądu, na trudnym terenie z dala od źródeł wody i żywności utworzono wówczas miasto dla górników i pracowników kopalni. Miasto otrzymało nazwę Kolmanskop. Ze względu na oddalenie od większych osad (jedynym dużym miastem w okolicy był port Lüderitz) w mieście zbudowano szpital, elektrownię, szkołę, teatr, halę sportową, kasyno oraz doprowadzono linię kolejową z portu. Złoża w rejonie Kolmanskop przynosiły olbrzymie dochody, dzięki czemu miasteczko miało do dyspozycji spore środki finansowe, potrzebne na rozbudowę. Budynki w mieście zostały zaprojektowane w stylu niemieckim, z uwzględnieniem wielu udogodnień, takich jak np. zakłady produkujące lód.

Wraz z wybuchem I wojny światowej wydobycie diamentów spadło, a po zajęciu miasta przez wojska południowoafrykańskie, czasowo zawieszono wydobycie. Po jego wznowieniu po wojnie, ceny diamentów nie były już tak wysokie jak przed wojną, przez co zyski z wydobycia zaczęły spadać. Okazało się również, że złoża w rejonie Kolmanskop nie są aż tak bogate jak sądzono i już w latach 30. zaczęły się wyczerpywać. Sytuację pogorszyło również odkrycie kolejnych złóż, bardziej na południe od miasta.

Kolmanskop (fot. SkyPixels)

Kolmanskop (fot. SkyPixels)

W ciągu kolejnych lat wielu mieszkańców miasta przeniosło się do innych miast górniczych, pozostawiając piękne wille i domy własnemu losowi. Popadające w ruinę miasto szybko zaczęła przejmować pustynia. Ostatnie trzy rodziny opuściły jednak miasto dopiero w 1954 roku. Od tego czasu Kolmanskop jest miastem duchów. Silne pustynne wiatry nawiewają piasek, który powoli pochłania opuszczone budynki.

Współcześnie miasto zostało częściowo odnowione i przekształcone w atrakcję turystyczną. Kilka budynków przywrócono do oryginalnego stanu, część oczyszczono jedynie z piasku, a pozostałe pozostawiono tak, jak stały, zasypane piaskiem. Dzięki temu miasto zaczęło przyciągać turystów i stało się jedną z ciekawszych atrakcji w Namibii (mimo oddalenia od większych miast). Do miasta przyjeżdża wielu fotografów, którzy wykorzystują okoliczne plenery w sesjach zdjęciowych.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+