Jugosłowiański myśliwiec Ikarus S-49 na pierwszy rzut oka przypomina radzieckie myśliwce Jak-9. W praktyce samolot ten był dosłownie składakiem konstrukcji zarówno radzieckich, jak i amerykańskich i hiszpańskich. Maszyny te wykorzystywano w latach 1950-1961.

W pierwszy latach po zakończeniu II wojny światowej Jugosławia znalazła się pod silnymi wpływami Związku Radzieckiego. Chociaż formalnie kraj był całkowicie niepodległy (w przeciwieństwie do innych państw bloku wschodniego), rosyjskie wpływy były widoczne na każdym kroku. Przywódca kraju, Josip Broz Tito w 1948 roku postanowił jednak zerwać współpracę z ZSRR, obierając bardziej neutralny kurs.

Ikarus S-49A

Ikarus S-49A

Jednym z sposobów na uniezależnienie się Jugosławii od wpływów radzieckich było rozwinięcie sił zbrojnych w oparciu o uzbrojenie własnej produkcji, bądź importowane, ale pochodzące z wielu źródeł. W ramach rozbudowy sił powietrznych władze zleciły więc zakładom Ikarus (które nie miały nic wspólnego z węgierską firmą Ikarus produkującą autobusy), opracowanie nowego myśliwca dla rozwijających się sił powietrznych.

Zespół konstruktorów w skład którego wchodzili Kosta Sivčev, Svetozar Popović i Slobodan Zrnić rozpoczął prace nad maszyną, która otrzymała oznaczenie Ikarus S-49. Samolot był połączeniem kilku konstrukcji, ponieważ w trakcie prac wykorzystano rozwiązania z przedwojennego myśliwca Rogožarski IK-3 i wykorzystywanych przez Jugosławię myśliwców Jak-3 i Jak-9.

Ikarus S-49A

Ikarus S-49A

Samolot miał mieszaną, metalowo-drewnianą konstrukcję z płóciennym poszyciem ogona. Uzbrojenie składało się z dwóch karabinów maszynowych kalibru 12,7 mm i działka kalibru 20 mm produkcji radzieckiej. Jako napęd wykorzystano początkowo radziecki silnik WK-105.

Oblot prototypu miał miejsce w czerwcu 1949 roku, po czym samolot skierowano do produkcji seryjnej, zakończonej zbudowaniem 45 maszyn oznaczonych jako S-49A. Samoloty te od samego początku były przestarzałe, w związku z czym zespół konstruktorów rozpoczął prace nad kolejną, znacznie ulepszoną wersją myśliwca, oznaczoną jako S-49C.

Ikarus S-49C

Ikarus S-49C

Samolot tym razem miał całkowicie metalową konstrukcję, przy czym wzorowany był na radzieckim Jak-9. Aby uniezależnić się od ZSRR, jako napęd wybrano jednak dwunastocylindrowy silniki Hispano-Suiza 12Z-17 o mocy 1500 KM (taki sam jak wykorzystywany w hiszpańskich myśliwcach Hispano Aviación HA-1112, będących licencyjną kopią niemieckich Messerschmittów Bf-109G).

Zmianie uległo również uzbrojenie – radzieckie karabiny maszynowe zamieniono na amerykańskie Browning M2 kalibru 12,7 mm, a działko na niemieckie MG-151/20. Ponadto pod skrzydłami umieszczono zaczepy pod dwie bomby o wadzie 50 kg lub 4 rakiety HVAR (amerykańskie). Samolot miał 9 m długości, 10 m rozpiętości skrzydeł, a maksymalna masa startowa wynosiła 3568 kg. Prędkość maksymalna wynosiła 628 km/h, a zasięg około 690 km.

Ikarus S-49C

Ikarus S-49C

Model S-49C wprowadzono do służby w 1952 roku. Mimo znaczącej poprawy możliwości bojowych nowego myśliwca, jego kariera była bardzo krótka, ponieważ już latem 1953 roku do służby w jugosłowiańskich siłach powietrznych zaczęły wchodzić pierwsze samoloty o napędzie odrzutowym. Tym samym S-49 stał się przestarzały i w 1961 roku samoloty zarówno w wersji A, jak i C wycofano z eksploatacji. Pod koniec lat 50. próbowano jeszcze nieco ożywić S-49, tworząc plany zamontowania w nich silników Rolls Royce Merlin – S-49D i S-49E, ale nigdy ich nie zrealizowano.

Do naszych czasów przetrwał jeden S-49C, który znajduje się obecnie w Muzeum Lotnictwa Jugosłowiańskiego w Belgradzie, oraz jeden S-49A, oczekujący na renowację.

Ikarus S-49 był całkiem udaną maszyną, ale nie wyróżniał się na tle innych samolotów z końcówki lat 40. W Jugosławii był bardziej eksperymentem i poligonem doświadczalnym dla konstruktorów, którzy podczas prac nad nim zdobywali doświadczenie.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+