Więzienie Holmesburg w Filadelfii, w stanie Pensylwania to jedno z najmroczniejszych amerykańskich więzień, a jego historia pełna jest nieludzkich eksperymentów przeprowadzanych na skazańcach, buntów i niewyjaśnionych śmierci. Zbudowano je w 1896 roku i wykorzystywano do 1995 roku.

Olbrzymie i charakterystyczne więzienie Holmesburg zbudowano w 1896 roku w dzielnicy Holmesburg w Filadelfii jako część systemu penitencjarnego miasta.  O ile historia obiektu do lat 50. nie jest szerzej opisywana (dostępne informacje sugerują jedynie, że metody utrzymywania porządku w więzieniu były wówczas bardzo brutalne), tak w okresie powojennym więzienie to stało się istotnym obiektem badawczym, w którym prowadzono eksperymenty na skazańcach.

Holmesburg Prison

Holmesburg Prison

Oficjalnie, prowadzone przez dr. Alberta Kilgmana „badania” prowadzone były na zamówienie firm Dow Chemical Company, Johnson & Johnson oraz amerykańskiej armii. Nieoficjalnie, Kilgman wykorzystywał zlecenia do prowadzenia własnych eksperymentów, dalece wykraczających poza oczekiwania firm i armii.

W większości przypadków prowadzone były eksperymenty dermatologiczne, w trakcie których skazańcy narażeni byli na kontakt z substancjami, których wpływ na ludzki organizm nie był do końca znany. Według dostępnych informacji, za udział w eksperymentach osadzeni otrzymywali wynagrodzenie, często sięgające nawet kilkunastu tysięcy dolarów rocznie, jednak znaczna część eksperymentów prowadzona była bez wiedzy skazanych.

Holmesburg Prison (fot. Joseph E.B. Elliottt)

Holmesburg Prison (fot. Joseph E.B. Elliottt)

W latach 60. i 70. rozszerzono zakres prób na środki chemiczne, zwłaszcza te, wytwarzane przez firmę Dow Chemical Company i związane z produkcją Agenta Orange, stosowanego w Wietnamie przez amerykańska armię do niszczenia dżungli. Środek ten był wyjątkowo trujący, a pracownicy firmy DCC pracujący przy jego produkcji narażeni byli na jego toksyczne działanie. W związku z tym podjęto decyzję o zbadaniu wpływu tych środków na ludzki organizm. Więzienie Holmesburg było idealne, zwłaszcza, że Kilgman podchodził do tego typu testów bardzo pozytywnie.

Więźniowie mieli początkowo trzymać nieco mniejszą lub porównywalna dawkę środków, jak pracownicy firmy DCC, jednak z czasem Kilgman zaczął stosować wielokrotnie wyższe dawki. Skutki były bardzo brutalne, ponieważ osadzeni nie byli poddawani żadnemu leczeniu. W kolejnych latach kontynuowano próby również z innymi środkami chemicznymi, a także z materiałami radioaktywnymi. Na długiej liście prowadzonych eksperymentów znalazły się również badania nad wpływem narkotyków i leków.

W pierwszej połowie lat 70. informacje o prowadzonych w Holmesburg eksperymentach zaczęły wychodzić na światło dzienne. Oburzenie zarówno polityków jak i opinii publicznej było na tyle duże, że podjęto decyzję o wstrzymaniu badań około 1974 roku, a w 1976 roku amerykańskie władze oficjalnie zakazały jakichkolwiek eksperymentów na więźniach.

Nie są znane dokładne dane na temat skutków eksperymentów ani liczby ofiar. Wiadomo jedynie, że znaczna część osadzonych, poddanych eksperymentom odczuwała ich skutki do końca życia. Z drugiej strony prawdopodobnie zabrane doświadczenie przyczyniło się w jakimś stopniu na ówczesną wiedzę medyczną, jednak koszt jakim tego dokonano pozostawia wiele wątpliwości.

Z racji warunków w jakich przebywali więźniowie, oraz samego doboru skazanych, w Holmesburg dochodziło do licznych buntów oraz aktów agresji zarówno między więźniami jak i wobec personelu i samych osadzonych – kary za wykroczenia były często brutalne i doprowadzały do śmierci więźniów. Jeden z największych buntów miał miejsce 4 lipca 1970 roku, kiedy to 250 skazańców przejęło część obiektu. Dopiero interwencja liczącego 400 ludzi oddziału lokalnej policji pozwoliła na opanowanie sytuacji.

Ostatecznie w 1995 roku więzienie zostało zamknięte. W użyciu pozostały jedynie pojedyncze obiekty, wykorzystywane do różnych celów. Główny budynek od tego czasu pozostawiony jest jednak własnemu losowi i popada w ruinę, będąc powoli zapomnianą pamiątką i dowodem na brutalność amerykańskiego systemu penitencjarnego. Dużo zdjęć z wnętrza więzienia, jak i kilka dodatkowych informacji na jego temat można znaleźć na stronie abandonedamerica.us, oraz na dianedanthonyphotography.com.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+