W dniach 17.08.-19.08. w Gdyni odbyły się pokazy lotnicze Gdynia Aerobaltic 2018. Była to druga edycja imprezy, ale tym razem oprócz pokazów nocnych na plaży miejskiej w Gdyni zorganizowano pokazy dzienne na lotnisku Babie Doły. W związku z tym działo się sporo, czego najlepszym dowodem jest… 10 500 zdjęć które zrobiłem!

Zeszłoroczna edycja pokazów Gdynia Aerobaltic składała się jedynie z części nocnej, odbywającej się na plaży miejskiej w Gdyni. W tym roku impreza była o wiele większa, ponieważ oprócz dwóch dni pokazów wieczorno-nocnych (piątek i sobota) zorganizowano pokazy dzienne na lotnisku w Babich Dołach (sobota i niedziela).

Douglas DC-3C (fot. Michał Banach)

Douglas DC-3C (fot. Michał Banach)

Dzięki podziałowi pokazów na trzy dni, każdy mógł obejrzeć tę część pokazów, która interesowała go najbardziej. Oczywiście najwytrwalsi chcieli zobaczyć wszystko, więc po zakończeniu dziennej części pokazów w sobotę szturmem ruszyli na plażę. Mimo dosyć napiętego harmonogramu i korków przy wyjeździe, można było spokojnie zaliczyć całość imprezy.

Można śmiało powiedzieć, że pokazy w Gdyni były jednymi z ciekawszych i bardziej nietypowych imprez, nie tylko ze względu na podział pokazów, ale również z powodu maszyn, które mogliśmy zobaczyć w powietrzu. Oprócz tradycyjnych wręcz pokazów Grupy Akrobacyjnej Żelazny, Artura Kielaka i Yak-3.pl oraz 3AT3 Formation Flying Team wraz An-2, w części dziennej swoje umiejętności zaprezentowały zespoły Baltic Bees z Łotwy, Royal Yordanian Falcons z Jordanii, P3 Flyers Display Team z Szwajcarii, Patrouille Reva z Francja, Red Bull Flying Bulls z Czech, Sydney Charles Display Team z Wielkiej Brytanii oraz piloci indywidualni, m.in. Łukasz Czepiela, Stijn De Jaeghere, a w niedzielę niespodziewanie Jurgis Kairys. Dodatkowo Polska Marynarka Wojenna pokazała jak wygląda akcja ratunkowa z udziałem śmigłowca W-3WARM Anakonda.

Saab J35 Draken (fot. Michał Banach)

Saab J35 Draken (fot. Michał Banach)

Ponadto swój pokaz dał Zespół Akrobacyjny Orlik wraz z dwoma samolotami Harvard w charakterystycznym żółtym malowaniu. Jedną z większych atrakcji, która prawdopodobnie przyciągnęła wielu fanów lotnictwa były pokazy historycznych szwedzkich samolotów wojskowych – Saab AJS37 Viggen, Saab J35 Draken, Saab J29 Tunnan, Saab 32 Lansen i Saab 105. Z przyczyn technicznych, nie odbył się pokaz naszego MiG-a-29 (maszyny te uziemiono z powodu wypadku).

Część dzienna pokazów trwała od 10:00 do 17:00, a wieczorna od 19:30 do 22:30. Były to jedne z najintensywniejszych pokazów lotniczych jakie zorganizowano w ostatnich latach w Polsce. Gdy jedne maszyny dawały pokaz, kolejne albo z niego wracały, albo przygotowywały się do lotu – w związku z tym, fotografowie w strefie spotterskiej na przemian musieli fotografować to co działo się na ziemi, jak i w powietrzu.

Część nocna chociaż mniej intensywna, była wyjątkowo widowiskowa, ponieważ wyposażone w flary samoloty (a dokładniej motoszybowce Grob 109) robiły niesamowite wrażenie. Nawet zdjęcia w pełni nie oddają tego jak wyglądały te pokazy (aczkolwiek dalej uważam, że pokazy nocne w Lesznie w 2016 roku były najładniejsze).

Poniżej znajdziecie galerię zdjęć z pokazów.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+