Samochodów jest wiele, ale Jeep jest tylko jeden. Każdy zna chyba Jeepa Willysa, a charakterystyczny kształt Jeepa Wranglera jest dzisiaj symbolem offroadu. Ostatnio jednak amerykański koncern nie pokazywał zbyt ciekawych samochodów, zwłaszcza jeśli spojrzeć na najnowsze modele Cherokee czy też Renegade.  Oba samochody są brzydkie, a wręcz okropne i na pewno nie są Jeepami, tylko bardziej Fiatami (Jeep, a dokładniej dotychczasowy właściciel marki, czyli Chrysler w 2014 roku trafił w ręce włoskiego koncernu) – przynajmniej moim zdaniem, jako posiadacza Jeepa.

W tym roku Jeep postanowił jednak pokazać pazur pod postacią kilku konceptów. Pojazdy te wezmą udział w zbliżającym się Easter Jeep Safari, czyli trwającym 9 dni (od 28 marca do 5 kwietnia) rajdzie przez pustynię Moab w stanie Utah. Niestety nie oznacza to, że zaprezentowane samochody trafią do produkcji. Wszystkie koncepty są składakami różnych dostępnych części (w ofercie firmy Mopar), ale niektóre elementy powstały na specjalne zamówienie. Jeśli się uprzeć, to można pewnie przerobić swojego Wranglera aby wyglądał podobnie, ale na pewno nie będzie to łatwe. Szkoda.

Wszystkie samochody otrzymały specjalne modyfikacje polepszające ich właściwości terenowe. Dodatkowo ich podwozia zostały wzmocnione i osłonione specjalnymi płytami. Wewnątrz każdy z samochodów prezentuje swój unikalny styl na najwyższym poziomie. Każdy szczegół zaprojektowano z niesamowitą dbałością. Z jednej strony trochę żal, że takie samochody trafią w tak trudny teren, ale z drugiej strony po to je stworzono.

Jeep Chief

Chyba najfajniejszym konceptem zaprezentowanym przez Jeepa jest model Chief. Swoim wyglądem przypomina on Jeepa Cherokee z 1974 roku albo Jeppa Wagonera. W praktyce jest to jednak Wrangler Unlimited z nową karoserią. Pod maską znajduje się 3,6 litrowy silnik Pentstar V-6 i 6-biegowa ręczna skrzynia biegów. W środku natomiast mamy wykończenie „ala Surfer” z drewnem w bagażniku i obiciami foteli w stylu dzieci kwiatów. Wszystko to na 17-calowych kołach. Aby przełamać stary styl w środku znalazło się miejsce na 8,4-celowy dotykowy ekran do obsługi systemu audio.

Jeep Wrangler Africa

Kolejny koncept to Jeep Wrangler Africa, który nieco przypomina Land Rovera Defendera. Pod maską znajduje się 2,8-litrowy turbo diesel z automatyczną skrzynią biegów. Samochód ten jest znacznie bardziej cywilizowany pod względem wyglądu niż wspomniany wcześniej Chief. Jako bazę wykorzystano przerobione podwozie Wranglera Unlimited, które wydłużono i nieco podniesiono. 17-calowe koła przypominają te, używane w starych Defenderach. Ten akurat mógłby trafić do sprzedaży i krążą plotki, że może się tak stać!

Jeep Wrangler Africa Concept (fot. Jeep)

Jeep Wrangler Africa Concept (fot. Jeep)

Jeep Wrangler Red Rock Responder

Kolejny samochód to Wrangler w wersji samochodu wsparcia technicznego. Respondera zbudowano na standardowym podwoziu Wranglera Unlimited i wyposażono w 3,6-litrowy silnik Pentstar V-6. Dodatkowym wyposażeniem są części zamienne i wszelkiej maści narzędzia potrzebne do wydostania nieszczęśnika, który utknął w trudnym terenie. Wszystkie światła są natomiast LED-owe.

Jeep Staff Car

Już sama nazwa mówi wiele. Tak ten Jeep jest niczym innym jak nowym Willysem. Otwarte nadwozie i brezentowy dach, brak drzwi i specjalne 16-calowe koła z minimalistycznymi felgami i oponami z bieżnikiem NDT. Część elementów pochodzi z Jeepa J8 (wojskowa odmiana Wranglera). Pod maską ponownie mamy 3,6-litrowy motor z pozostałych konceptów.

Jeep Staff Car (fot. Jeep)

Jeep Staff Car (fot. Jeep)

Jeep Grand Cherokee Overlander

W porównaniu do poprzednich konceptów, Grand Cherokee jest najbardziej typowym samochodem. Wzmocnione nadwozie i wyposażenie offroadowe oraz 3 litrowy diesel pod maską a na dachu mały namiot. Overlander posadzony jest na 18-calowych kołach i prezentuje swoich wyglądem typowo terenową stronę Grand Cherokee.

Jeep Renegade Deser Hawk

Kolejny na liście jest Renegade w wersji terenowej. Najmłodszy członek rodziny Jeepa otrzymał jak na młodzika przystało „tatuaże”, a dokładnie specjalne malowanie. Pod maską natomiast znaleźć można 2,4 litrowy silnik Tigershark i 9-biegową automatyczną skrzynię biegów. Nie jest to aż tak super terenowy samochód, ale na pewno nieźle sobie poradzi na trasie pustynnego rajdu.

Jeep Cherokee Canyon Trail

I na koniec drugi brzydal (chociaż koncept nawet wygląda w porównaniu do wersji produkcyjnej). Nowy model klasycznego Cherokee również otrzymał ciekawe malowanie oraz niewidoczne gołym okiem specjalne wzmocnienia do jazdy terenowej i osłony podwozia. Pod maską ponownie 2,4-litrowy silnik Tigershark MultiAir2 I-4 i 9-biegowa automatyczna skrzynia biegów.

 

Nie wiem jak Wy, ale z tych wszystkich samochodów pierwsze cztery chciałbym mieć 🙂

Więcej fotek samochodów znajdziecie pod TYM i TYM linkiem.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+