Współczesne samoloty wojskowe wymagają nieco lepszych warunków na ziemi niż ich starsze odpowiedniki (np. te z II wojny światowej). O ile kiedyś możliwe było operowanie z lotnisk gruntowych, dzisiaj większość samolotów musi mieć normalny pas startowy, albo porządnie utwardzoną powierzchnię.

Z drugiej strony kiedyś było mniej dróg, autostrad itp. niż obecnie. Wojskowi wpadli więc w czasie Zimnej Wojny na pomysł wykorzystywania coraz popularniejszych autostrad jako lotnisk na czas ewentualnej wojny. Autostrady są na tyle szerokie, że samoloty spokojnie mogą na nich lądować. Są też na tyle proste i płaskie, że nie trzeba mocno ingerować w ich projekty, aby dostosować je do potrzeb samolotów.

Tak powstały DOL-e – drogowe odcinki lotniskowe.

Amerykański samolot Szturmowy A-10 Thunderbolt II podczas lądowania na DOL-u

Amerykański samolot Szturmowy A-10 Thunderbolt II podczas lądowania na DOL-u

Krótka historia DOL-ów

Historia drogowych lotnisk sięga czasów II wojny światowej. W Niemczech system autostrad był wówczas rozwinięty na tyle, że wojskowi zauważyli potencjał tych dróg jako potencjalnych lotnisk. Było to przydatne zwłaszcza pod koniec wojny, kiedy alianckie samoloty dewastowały lotniska w całej III Rzeszy. Ucieczka na drogi sprawiała, że przez jakiś czas piloci mieli trochę spokoju, aż rozpoznanie nie odnalazło nowych lotnisk.

Szwedzkie samoloty podczas ćwiczeń na jednym z DOL-i

Szwedzkie samoloty podczas ćwiczeń na jednym z DOL-i

Po zakończeniu wojny DOL-e zaczęły popularyzować się w całej Europie i nie tylko, za sprawą rozwijających się samolotów, które musiały wykorzystywać utwardzone pasy startowe zamiast lotnisk gruntowych. Tego typu lotniska zaczęły powstawać w szczególności w Szwecji oraz Finlandii, ponieważ kraje te dysponowały sporą ilością odosobnionych fragmentów dróg, gdzie takie pasy startowe można było umieścić, oraz w Niemczech, zarówno RFN jak i NRD. W tym przypadku spowodowane było to zagrożeniem ze strony wrogiego lotnictwa, które mogło szybko zniszczyć normalne lotniska, a także ze względu na potencjalne nagromadzenie sojuszniczych samolotów, których w wypadku wojny byłoby zbyt dużo, aby pomieścić je na normalnych lotniskach.

Kolejne DOL-e zaczęły powstawać w Polsce i innych państwach bloku wschodniego. Powód był podobny jak w Niemczech. W naszym kraju głównie tworzono je na wybrzeżu, ponieważ miały one służyć w razie ewentualnego konfliktu z NATO i użycia Wojska Polskiego do ataku na Danię.

Szwedzki myśliwiec Saab JA-37 Viggen na stanowisku postojowym przy DOL-u

Szwedzki myśliwiec Saab JA-37 Viggen na stanowisku postojowym przy DOL-u

Ponadto DOL-e powstawały w Chinach, Pakistanie, Irlandii, na Cyprze i zapewne w wielu innych krajach. Lista nie jest łatwa do uzyskania, ponieważ nie wszyscy chwalą się przygotowywaniem tego typu lotnisk.

Drogowe odcinki lotniskowe – charakterystyka

Lotniska drogowe są dosyć specyficzne. Z powietrza widać w miarę długi prosty fragment autostrady, z kilkoma dodatkowymi pasami dróg po bokach. Z perspektywy korzystających z tego fragmentu autostrady kierowców, nie widać nic specjalnego. To co wyróżnia dany fragment drogi jako DOL znajduje się w ziemi.

Konstrukcja nawierzchni współczesnych DOL-i jest zupełnie inna niż w przypadku normalnych dróg. Jest ona znacznie grubsza i bardziej utwardzona niż na pozostałych odcinkach. Na każdym końcu DOL-a znajduje się płyta postojowa, która normalnie wykorzystywana jest jako np. parking.

Długość typowego DOL-a wynosi około 2 do 3,5 km, dzięki temu mogą z niego korzystać praktycznie wszystkie samoloty wojskowe, a nawet w niektórych przypadkach pasażerskie samoloty cywilne. Normalnie na autostradach pasy są rozdzielone metalowymi barierkami i pasami zieleni. Na odcinkach lotniskowych pasy są połączone i rozdzielają je tylko tymczasowe bariery betonowe, które można szybko usunąć przy użyciu ciężkiego sprzętu. W pobliżu takich lotnisk znajdują się również zwykle składy wyposażenia oraz bazy sprzętu, potrzebne do przygotowania takiego lotniska.

Utrzymanie istnienia DOL-u w tajemnicy jest bardzo ważne, przez co zwykle takie lądowiska są mocno zakamuflowane.

DOL-e współcześnie

W latach 90. po zakończeniu Zimnej Wojny DOL-e zaczęły odchodzić do lamusa. Jedynie Szwedzi i Finowie dbali o swoje lotniska, ponieważ były i są one ważnym elementem systemu obrony tych państw.

W Polsce drogowe odcinki lotniskowe popadały w ruinę tak jak drogi na których je budowano. Dopiero program rozbudowy autostrad doprowadził do polepszenia sytuacji. Na nowych autostradach możliwe było umieszczenie nowych DOL-i.

A-10 Thunderbolt II podczas lądowania na niemieckiej autostradzie A29 podczas ćwiczeń w 1984 roku

A-10 Thunderbolt II podczas lądowania na niemieckiej autostradzie A29 podczas ćwiczeń w 1984 roku

Oficjalnie w Polsce znajduje się obecnie 21 drogowych odcinków lotniskowych. W praktyce liczba ta ma niewiele wspólnego z faktycznym stanem dróg i możliwościami ich wykorzystania. Prawdopodobnie oprócz tych 21 znanych odcinków, istnieje kilka, których istnienia nie ujawniono.

Ze względu na specyfikę budowy DOL-i, ich powstanie planuje się z znacznym wyprzedzeniem, tak aby odpowiednio przygotować infrastrukturę.

C-130 Hercules podczas lądowania na niemieckiej autostradzie A29 podczas ćwiczeń w 1984 roku

C-130 Hercules podczas lądowania na niemieckiej autostradzie A29 podczas ćwiczeń w 1984 roku

Obecnie w naszym kraju nie są prowadzone ćwiczenia na lotniskach drogowych. Ostatni lot z DOL-a miał miejsce 28 maja 2003 roku, kiedy dwa MiG-i-21 wylądowały na DOL-u Kliniska niedaleko Szczecina.

W państwach skandynawskich ćwiczenia na DOL-ach odbywają się regularnie. W innych państwach posiadających takie obiekty, sporadycznie dochodzi do ćwiczeń.

Niemiecka autostrada Autobahn A29 - jeden z typowych DOL-i

Niemiecka autostrada Autobahn A29 – jeden z typowych DOL-i

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+