Pietropawłowsk

Drugim okrętem typu (chociaż zwodowano go i wprowadzono do służby jako przedostatni) był Pietropawłowsk. Podczas I wojny światowej okręt stacjonował również w Helsinkach i nie brał udziału w żadnych zadaniach bojowych. W 1917 roku załoga okrętu dołączyła do rewolucjonistów. Po przeniesieniu do Kronsztadu w 1918 roku pancernik pozostał w służbie i był jedynym dreadnoughtem, który brał udział w walkach z oddziałami brytyjskimi wspierającymi tzw. Białych Rosjan walczących z Bolszewikami.

Wodowanie kadłuba Pietropawłowsk

Wodowanie kadłuba Pietropawłowsk

Istnieją niepotwierdzone informacje o storpedowaniu pancernika w nocy 17 sierpnia 1919 roku przez brytyjski kuter torpedowy MB CMB 88. Pancernik miał zostać trafiony aż 3 torpedami i zatopiony w płytkich wodach, a następnie wydobyty w 1921 roku. Informacje te nie mają jednak potwierdzenia. 31 marca 1921 roku zmieniono nazwę okrętu na Marat.

W 1922 roku okręt przeszedł pierwszą modernizację, w ramach której przeniesiono dalmierz na specjalną platformę na przednim maszcie i dodano 3 działa przeciwlotnicze. Dopiero w 1928 roku rozpoczęto właściwą, gruntowną przebudowę, w ramach której pancernik otrzymał nową nadbudówkę, lepsze systemy kierowania ogniem i dalmierze oraz dodano stanowisko i dźwig (bez katapulty) dla wodnosamolotu KR-1. Podobnie jak w przypadku Ganguta wymieniono kotły.

Kadłuba Pietropawłowsk

Kadłuba Pietropawłowsk

Prace zakończono 8 kwietnia 1931 roku, ale pod koniec lat 30-tych pancernik ponownie wrócił do stoczni w celu pogrubienia opancerzenia. Po wybuchu II wojny światowej ponownie planowano modernizację jego opancerzenia, ale inwazja w 1941 roku spowodowała rezygnację z planów. W trakcie Wojny Zimowej pancernik działał wspólnie z Oktiabrskają Riewolucyją i bombardował fińskie wybrzeże.

Na początku 1940 roku pancernik przeszedł kolejną niewielką modernizację, w ramach której dodano więcej dział przeciwlotniczych. We wrześniu 1941 roku Marat ostrzeliwał niemieckie oddziały nacierające w kierunku Leningradu i został lekko uszkodzony przez niemieckie haubice. Niestety 23 września 1941 roku okręt został trafiony przez dwie ciężkie 1000-kilogramowe bomby lotnicze. Uszkodzenia były na tyle poważne, że pancernik częściowo zatonął.

Marat

Marat

Chociaż uszkodzenia były poważne, większość uzbrojenia nadawała się dalej do wykorzystania, w związku z czym zbudowano specjalną konstrukcję z barek i pontonów, aby podnieść z dna uszkodzoną rufę pancernika, umożliwiając manewrowanie kadłubem po porcie. Okręt od tego czasu wykorzystywano jako pływającą baterię. W trakcie obrony Leningradu pancernik wystrzelił łącznie 1971 pocisków kalibru 305 mm.

31 maja 1943 roku przywrócono starą nazwę okrętu – Pietropawłowsk. Po zakończeniu wojny rozważano naprawę pancernika przy wykorzystaniu części z Połtawy, ale ostatecznie 29 czerwca 1948 roku zrezygnowano z nich. 28 listopada 1950 roku ponownie zmieniono nazwę okrętu, tym razem na Wołkow i wykorzystywano go w roli okrętu szkolnego do 4 września 1953 roku. Następnie okręt skierowano do stoczni złomowej.

Sewastopol

Pierwszym ukończonym okrętem typu Gangut był Sewastopol. Okręt również służył w Flocie Bałtyckiej i na początku I wojny światowej wspólnie z Gangutem wspierał jednostki stawiające miny w okolicach Lipawy. Aż do rewolucji bolszewickiej okręt nie brał udziału w walkach. Również w późniejszym okresie jednostka nie brała udział w żadnych ciekawszych wydarzeniach, za wyjątkiem opuszczenia portu w Helsinkach w 1918 roku.

Sewastopol

Sewastopol

W marcu 1921 roku załoga okrętu przyłączyła się do oddziałów biorących udział w Rewolucji w Kronsztadzie. W trakcie powstania okręt został trafiony trzema pociskami artyleryjskimi, które zabiły 102 marynarzy. Po zakończeniu walk, 21 marca 1921 roku zmieniono jego nazwę na Komuna Paryska i wycofano do rezerwy (z braku odpowiedniej ilości marynarzy do obsadzenia okrętu).

Okręt przywrócono do służby 17 września 1925 roku i skierowano do Stoczni Bałtyckiej, w której przeprowadzono modernizację, której celem była przebudowa nadbudówki i dodanie uzbrojenia przeciwlotniczego. 22 listopada 1929 roku po zakończeniu prac pancernik skierowano na Morze Czarne. W trakcie rejsu okręt został uszkodzony przez silny sztorm w Zatoce Biskajskiej i zmuszony do zawinięcia do portu w Breście w celu naprawy.

Komuna Paryska (ex-Sewastopol)

Komuna Paryska (ex-Sewastopol)

Do Sewastopola pancernik dotarł dopiero 18 stycznia 1930 roku, stając się równocześnie okrętem flagowym Floty Czarnomorskiej. W listopadzie 1933 roku pancernik trafił do stocznie w celu modernizacji, takiej samej jak w przypadku pancernika Marat. Prace zakończono w styczniu 1938 roku, ale okręt był daleki od pełnej sprawności. Dodatkowa nadbudówka sprawiła, że pogorszyła się stabilność pancernika podczas rejsów. Aby poprawić sytuację, w 1939 roku okręt przeszedł kolejną modernizację, w ramach której dodano bąble przeciwtorpedowe na burtach.

W trakcie modernizacji ponownie zmieniono uzbrojenie przeciwlotnicze oraz dodano płyty pancerne na kazamatach. Po niemieckiej inwazji na ZSRR w 1941 roku okręt brał udział w bombardowaniu nacierających oddziałów niemieckich i rumuńskich. Po raz ostatni załoga Komuny Paryskiej ostrzelała niemieckie oddziały w dniach 26-28 lutego 1942 roku.

Komuna Paryska (ex-Sewastopol)

Komuna Paryska (ex-Sewastopol)

Duże zużycie dział artylerii głównej oraz obawa przed utratą pancernika sprawiły, że dowództwo Floty Czarnomorskiej zdecydowało się na wycofanie go do Gruzji, gdzie pozostał aż do końcówki 1944 roku. Okręt wrócił do Sewastopola dopiero 5 listopada 1944 roku, ale jego zły stan techniczny uniemożliwiał dalsze, aktywne wykorzystanie. 24 lipca 1954 roku przeklasyfikowano go jako okręt szkolny. Ostatecznie 17 lutego 1956 roku pancernik wycofano z służby i zezłomowano.

Połtawa

Ostatnim pancernikiem typu Gangut była Połtawa. Okręt nie wziął udziału w żadnych działań bojowych podczas I wojny światowej, ale jako jedyny z czterech pancerników przeszedł pełne próby prędkości. Załoga okrętu przyłączyła się do rewolucji lutowej w marcu 1917 roku, a w marcu 1918 roku wraz z pozostałymi okrętami Floty Bałtyckiej pancernik został wycofany z Helsinek.

Kadłub Połtawy podczas przygotowań do wodowania

Kadłub Połtawy podczas przygotowań do wodowania

W październiku 1918 roku Połtawa została przeniesiona do rezerwy z braku ludzi do obsadzenia okrętu. Niestety 24 listopada 1919 roku w maszynowni na dziobie wybuchł pożar, który znacząco uszkodził cześć pomieszczeń. Uszkodzony okręt wykorzystywano więc jako źródło części zamiennych dla pozostałych pancerników a w 1924 roku rozważano jego wykorzystanie do budowy lotniskowca.

Z planów nic nie wyszło i w 1925 roku podjęto decyzję o remoncie pancernika. Niestety z braku funduszy prac nie dokończono. Mimo to 7 stycznia 1926 roku okręt otrzymał nową nazwę – Frunze. Ostatecznie 23 stycznia 1935 roku porzucono wszelkie plany jego remontu. Przez kolejne lata stopniowo kanibalizowano jego wyposażenie i wykorzystywano wszelkie przydatne części do naprawy pozostałych pancerników typu Gangut.

Połtawa podczas budowy

Połtawa podczas budowy

1 grudnia 1940 roku Frunze został oficjalnie skreślony z listy floty i skierowany do stoczni złomowej. Prace przedłużały się i zostały przerwane po niemieckiej inwazji w 1941 roku. Częściowo rozebrany okręt przeholowano do Leningradu i osadzono na brzegu w lipcu 1941 roku. Do 1944 roku wykorzystywano go jako bazę dla mniejszych okrętów.

Ostatecznie 31 maja 1944 roku pancernik został przeholowany do stoczni z zamiarem zezłomowania, które rozpoczęto dopiero w 1949 roku. Co ciekawe, dwie wieże artylerii głównej z Frunze wykorzystano do odbudowy baterii nadbrzeżnej w Sewastopolu – wykorzystywano je aż do 1997 roku (sic!).

Pierwsze rosyjskie dreadnoughty

Pancerniki typu Gangut były pierwszymi dreadnoughtami rosyjskiej floty i jedynymi pancernikami wykorzystywanymi przez ZSRR podczas II wojny światowej. Ich służba nie należała jednak do zbyt ciekawych, ponieważ dowództwo floty tak bardzo obawiało się utraty okrętów (mając w pamięci wojnę rosyjsko-japońską), że większość czasu okręty trzymały się bezpiecznych wód wokół baz.

Jeden z pancerników typu Gangut w okolicach Leningradu

Jeden z pancerników typu Gangut w okolicach Leningradu

Pod koniec lat 30-tych radzieckie władze podjęły decyzję o budowie nowych pancerników tzw. Projektu 23. Planowano budowę aż 15 jednostek. Okręty pod względem uzbrojenia i opancerzenia miały być porównywalne do niemieckiego Bismarcka lub amerykańskich pancerników typu Iowa, ale ustępowałyby im pod względem prędkości i systemów kierowania ogniem. Wybuch II wojny światowej przerwał ich budowę.

Mimo radzieckiej megalomanii, pancerniki nigdy nie odzyskały utraconego w 1905 roku zaufania. W okresie międzywojennym większą uwagę przykładano do budowy mniejszych okrętów wojennych, a po wojnie w przypadku okrętów nawodnych szybko skupiono się na okrętach z uzbrojeniem rakietowym.

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

  • Łukasz Kuliberda

    Tak czy inaczej, przy prowadzeniu pościgu lub ucieczki strzelać mogła tylko jedna wieża. Oczywiście można było gonić czy uciekać „ze skosa” i wtedy można było strzelać ze wszystkich wież, ale traciło się prędkość względem celu. Gdyby któryś z pancerników tego typu znalazł się w podobnej sytuacji jaka miała miejsce pod Cushimą, czyli „kreska nad T” poradziłby sobie gorzej niż typowy drednot. Zapewne. Takie gdybanie 😉

  • Mark Messer

    To dodam jeszcze, że prędkość bardzo dobra, jak na tamte czasy. Brak wież w superpozycji jeszcze bardziej obniżał środek ciężkości, pewnie były dosyć dzielne (morsko).
    A służba nudna, ale udana. Jako ruchoma bateria w obronie Leningradu zapewniająca przy okazji dodatkową ochronę przeciwlotniczą oblężonemu miastu Gangut spisał się świetnie. Pozostałe istotnie miały nudy 🙂 .

  • Plus wysoka stabilność okrętu przez równomierne rozłożenie wież i nisko umieszczony środek ciężkości (potem popsuty przez nowe nadbudówki).

    Inna kwestia, że od samego początku projektowano je z myślą o Flocie Bałtyckiej (która straciła swoje pancerniki w Bitwie pod Cuszimą), ale na Bałtyku nie było wielce chętnych do rywalizacji z Rosjanami – Niemcy bardziej interesowali się konfrontacją z Wielką Brytanią.

    Stąd raczej nudna służba, ale całkiem długa jak na tego typu okręty.

  • Mark Messer

    Jak na wczesne drednoty, sprzed pierwszej światowej, to design był świetny. Niska sylwetka, umożliwiająca pozostanie dłużej niezaważonym, kabiny w pancernym kadłubie… Co do kąta – dzięki skąpym nadbudówkom środkowe wieże miały pewnie ze 120 stopni na każdą burtę, czyli ok 30 stopni od dziobu i rufy. Całkiem nieźle.
    Edit: patrząc na plany to ograniczenie było jakieś 15-20 stopni od dziobu i rufy. I pod tym kątem mogły strzelać wszystkie cztery wieże. Bardzo nieźle.

  • Łukasz Kuliberda

    Takie sobie to musiało mieć kąty ostrzału. Chociaż biorąc pod uwagę, że na Bałtyku raczej nie planowany bitew morskich, a częściej ostrzał pozycji lądowych nie było to wielką wadą.

Google+