Zmęczenie może dopaść za kierownicą każdego z nas i nie należy go bagatelizować. Czasem wystarczy chwila nieuwagi, dzikie zwierzę na drodze czy inna przeszkoda. Wtedy liczą się ułamki sekundy i maksymalne skupienie na drodze. Jak dojechać bezpiecznie do celu i nie poddać się zmęczeniu?

Sen to nie wszystko – zabierz ze sobą zmiennika

Najlepsze są te najprostsze sposoby, jednak drzemka nie zawsze jest możliwa. Jeśli musimy pokonać długi dystans w miarę sprawnie, powinniśmy zatroszczyć się o to, by w pojeździe znalazła się osoba, która przejmie kierownicę, choćby na krótki czas, pozwalając nam się przespać. Zabranie ze sobą zmiennika to najlepszy sposób na zmęczenie. My prowadzimy auto, on śpi na miejscu pasażera, a gdy to my będziemy potrzebować snu – będzie wypoczęty i gotowy do przejęcia kontroli nad samochodem. Nasz zmiennik w pełni sił poradzi sobie z pewnością lepiej niż my, nawet po krótkiej drzemce na parkingu.

Więcej porad na temat podróży znajdziesz na stronie wypożyczalni aut Mirent.pl

Zabranie ze sobą zmiennika to najlepszy sposób na zmęczenie. My prowadzimy auto, on śpi na miejscu pasażera, a gdy to my będziemy potrzebować snu – będzie wypoczęty i gotowy do przejęcia kontroli nad samochodem.

Zabranie ze sobą zmiennika to najlepszy sposób na zmęczenie. My prowadzimy auto, on śpi na miejscu pasażera, a gdy to my będziemy potrzebować snu – będzie wypoczęty i gotowy do przejęcia kontroli nad samochodem.

Walcz z nudą

Jeśli nie znamy nikogo, kto posiada uprawnienia do prowadzenia samochodu i mógłby nam potowarzyszyć, musimy znaleźć inny sposób, by odpędzić zmęczenie. Na szczęście mamy na to wiele sposobów. Najprostszym z nich jest rozmowa. Nie sięgajmy jednak po telefon, gdyż w ten sposób rozproszymy naszą uwagę, nawet jeśli korzystamy z zestawu głośnomówiącego. Prowadząc auto, potrzebujemy pełnej uwagi, a zmęczeni raczej nie będziemy mieli jej na tyle dużo, by dzielić pomiędzy inne czynności.

W odróżnieniu od rozmowy przez telefon, pogawędka z pasażerem nie wpływa tak negatywnie na skupienie kierowcy. Jeśli temat zejdzie na drogę, pogodę, otoczenie, jakie obserwujemy dookoła auta – dodatkowo wzmocnimy skupienie, a osoba siedząca obok użyczy nam w ten sposób swoich oczu i uszu, zwiększając szanse na zauważenie ewentualnej przeszkody wcześniej. Da to więcej czasu na reakcję, choćby o kilka sekund wcześniej.

Ulubiona muzyka może Ci pomóc

A co jeśli jedziemy sami? Zdarza się przecież, że czasem musimy wyjechać pilnie w sprawach służbowych i nie możemy zabrać ze sobą osoby towarzyszącej. Dostaliśmy telefon w ostatniej chwili, nie przygotowaliśmy się, sen ostatniej nocy nie należał do najprzyjemniejszych. Po kilku godzinach zaczynamy to odczuwać. Przychodzi zmęczenie, powieki stają się ciężkie. Dobija nas monotonia za szybą. Co zrobić?

Kierowcy dużo łatwiej przełamują nudę i znużenie, słuchając ulubionych kawałków.

Kierowcy dużo łatwiej przełamują nudę i znużenie, słuchając ulubionych kawałków.

Powinniśmy zaopatrzyć się w ulubioną muzykę. Podpinamy pendrive’a, włączamy płytę czy podłączamy telefon. Nie powinny to być dźwięki drażniące, które mogą rozproszyć naszą uwagę. Jednak kierowcy dużo łatwiej przełamują nudę i znużenie, słuchając ulubionych kawałków. Zanim się obejrzymy, zaczniemy wystukiwać w kierownicę rytm palcami, a zmęczenie przestanie nam doskwierać.

Jeśli okaże się, że radio się zepsuło, a i tak bywa, poratuje nas guma do żucia. O ile brzmi to dość śmiesznie, udowodniono jej wpływ na koncentrację, co wykorzystują uczniowie i studenci w czasie sprawdzianów i egzaminów.

Jak widać nie trzeba specjalistycznych gadżetów ani skomplikowanych czynności, by pozostać czujnym na drodze. Wystarczy znać kilka powyższych trików i pamiętać, że drodze należy się szacunek. Jeśli poczujemy, że nie jesteśmy już w stanie prowadzić – zjedźmy na parking.

Podziel się.
Google+