Na początku lat 40. włoskie lotnictwo prezentowało bardzo mieszany poziom technologiczny. W kraju zaprojektowano wiele ciekawych i nowatorskich konstrukcji, ale w służbie pozostawało sporo maszyn zupełnie przestarzałych. Mimo to podejmowano prace nad kolejnymi prototypami nowych samolotów cywilnych i wojskowych. Jednym z najciekawszych prototypów jakie wówczas stworzono był Caproni Campini N.1.

Caproni Campini N.1 znany również jako C.C. 2 był eksperymentalnym samolotem wyposażonym w tzw. motorjet, czyli silnik odrzutowy składający się w praktyce z silnika tłokowego napędzającego sprężarkę, która wtłaczała powietrze do komory spalania. Nietypowy napęd był dziełem rumuńskiego inżyniera Henriego Coandă, który zastosował go w swoim samolocie o nazwie Coandă 1910. Z powodu wielu problemów technicznych i niewystarczającego poziomu wiedzy ówczesnych konstruktorów, napęd ten nie zyskał popularności.

Caproni Campini N.1

Caproni Campini N.1

W latach 30. w wielu krajach zaczęto prowadzić badania nad nowymi rodzajami napędu samolotów. Efektem tych badań było powstanie w latach 1939-1940 pierwszych samolotów odrzutowych (pierwszym oblatanym samolotem odrzutowym był Heinkel He 178). Jednym z państw, które przystąpiły do prac nad tego typu maszynami były również Włochy.

W 1934 roku włoskie siły powietrzne Regia Aeronautica zainteresowały się projektem łodzi o napędzie odrzutowym, stworzonej przez inżyniera Secondo Campini. Wojskowi uznali, że nowy rodzaj napędu niesie za sobą wiele możliwości, w związku z czym zlecili inżynierowi zaprojektowanie eksperymentalnego samolotu wykorzystującego napęd jego projektu. Prace nad maszyną trwały do 1940 roku. Włosi nie wiedzieli o prowadzonych równolegle w Niemczech pracach nad samolotami odrzutowymi, w związku z czym musieli samodzielnie podejść do tematu.

Caproni Campini N.1

Caproni Campini N.1

Campini jako napęd dla swojego samolotu nazwanego Caproni Campini N.1 wybrał tzw. motorjet. Składał się on z dwunastocylindrowego silnika Isotta Fraschini o mocy 910 KM połączony z sprężarką. Silnik zapewniał ciąg około 6,9 kN. Maszyna miała 12,6 m długości i rozpiętość skrzydeł wynoszącą 14,6 m. Masa samolotu wynosiła 4440 kg. Co ciekawe, N.1 wyposażono w dwuosobową kabinę.

Prototyp ukończono w połowie 1940 roku. Pierwszy lot prototypu miał miejsce 27 sierpnia 1940 roku. W kolejnych miesiącach wykonano jeszcze kilka prób, w tym przelot między lotniskiem Linate a Rzymem – trasa liczyła ponad 500 km. Podczas prób N.1 rozpędził się do 375 km/h, co było raczej kiepskim wynikiem na tle samolotów wyposażonych w silniki tłokowe.

Caproni Campini N.1

Caproni Campini N.1

Niestety pogarszająca się sytuacja na froncie, kiepskie wyniki prób oraz brak pomysłu na rozwój nowego rodzaju napędu sprawiły, że w 1942 roku dwa zbudowane prototypy uziemiono. W 1944 roku wojska brytyjskie zdobyły jeden z zmagazynowanych prototypów i przewiozły go do Wielkiej Brytanii, gdzie poddano go próbom. W 1948 roku samolot wrócił do Włoch i trafił do muzeum Museo Storico Dell’Aeronautica Militare Italiana w Vigna di Valle niedaleko Rzymu. W Museo Nazionale della Scienza e della Tecnologia w Mediolanie zachowano natomiast kadłub wraz z silnikiem egzemplarza wykorzystywanego do testów naziemnych.

Od samego początku prac nad N.1 projekt był skazany na porażkę. Motorjet okazał się ślepą uliczką w rozwoju napędów lotniczych, a co istotne Włosi nie mieli pomysłu na rozwój tego typu maszyn oraz środków zarówno finansowych jak i technicznych, aby dopracować konstrukcję.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

  • mumin3k

    Oczywiście aerodynamicznie podejrzewam że me262czy nawet mustang jest kilka klas wyżej. Ale czysto estetycznie mi się bardzo podoba nie wiem czy nie najbardziej z drugowojennych odrzutowców. Ma coś takiego w sobie

  • Trudno powiedzieć czy wyprzedzał – mimo wszystko był dosyć pękaty co nie sprzyjało właściwościom aerodynamicznym i miał dosyć proste skrzydła. Bez wątpienia jednak wyróżniał się wizualnie na tle wszystkich ówczesnych konstrukcji 😉

  • mumin3k

    Przeciętny bo przeciętny ale wyglądem i sylwetką wyprzedza konkurencję, oczywiście subiektywnie rzecz biorąc.

Google+