Wojska koalicji walczące z tzw. Państwem Islamskim użyły podczas walk w rejonie Rakki, miasta uznawanego za stolicę dżihadystów, bomb lub pocisków zawierających biały fosfor. Nagrania przedstawiające ostrzał, wykonane przez bojowników ISIS trafiły do sieci, gdzie wzbudziły wiele dyskusji, ponieważ fosfor znajduje się na liście zakazanych broni.

Nie wiadomo kto użył tej broni ani czy były to pociski artyleryjskie czy też bomby. Wiadomo jedynie, że oddziały walczące w rejonie Rakki posiadają artylerię zdolną do strzelania pociskami fosforowymi, a bomby z nim mogą być zrzucane z praktycznie z każdego samolotu operującego w regionie.

Co istotne, zgodnie z Konwencją o zakazie lub ograniczeniu użycia pewnych broni konwencjonalnych z 1980 roku, która weszła w życie w 1983 roku, zakazane jest wykorzystywanie bomb zapalających wykorzystujących biały fosfor. Uzbrojenie tego typu było szeroko wykorzystywane we wcześniejszych konfliktach zbrojnych, zwłaszcza podczas II wojny światowej a także w Wietnamie.

Biały fosfor spala się bardzo gwałtownie, przez bomby z nim wykorzystywano m.in. do wzniecania tzw. burz ogniowych podczas bombardowania niemieckich miast w trakcie II wojny światowej, a także do wypalania dżungli w Wietnamie.

Konwencja ta, podpisana i ratyfikowana przez większość państw na świecie (m.in. USA, Rosję, Polskę, Turcję, Wielką Brytanię, Izrael, Ukrainę oraz Francję), lub akceptowana (m.in. Irak, Arabia Saudyjska) w praktyce nie jest do końca przestrzegana ponieważ jej zapisy są nieprecyzyjne – zakazują bowiem wykorzystania białego fosforu w broni zapalającej, ale nie zakazują wykorzystania go do stawiania zasłony dymnej lub oświetlania celów.

W związku z tym wiele państw, w tym USA, często używają pocisków fosforowych do oświetlania celów, przy czym skutkiem ubocznym często jest wywoływanie pożarów.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+