Kolejne firmy prześcigają się w opracowywaniu elektrycznych samochodów. Obok Tesli i kilku mniejszych producentów bądź pojedynczych modeli prezentowanych przez wielkie koncerny pojawił się kolejny gracz – Bollinger Motors i ich elektryczny samochód terenowy Bollinger B1.

Bollinger Motors to niewielki startup działający w USA. Firma póki co zbudowała jedynie prototyp swojego elektrycznego jeepa, ale do czasu dopracowania konstrukcji chce znaleźć inwestora, który pomoże wprowadzić auto do produkcji seryjnej. Firma ma ambitne plany, ponieważ już zakłada zbieranie zamówień przedprodukcyjnych.

Bollinger B1

Bollinger B1

Bollinger B1 na pierwszy rzut oka przypomina jeszcze bardziej siermiężnego Land Rovera Defendera. Jest równie kanciaty i prosty, a w jego wnętrzu nie znajdziemy żadnych zbędnych dodatków. Dzięki elektrycznemu napędowi samochód ma bardzo dużo miejsca na ładunki, ponieważ cały silnik znajduje się pod podłogą.

Jak podaje producent, B1 może być wyposażony w 100 kWh lub 60 kWh baterię, która zapewnia odpowiednio zasięg 321 km lub 128 km, co jak na samochód terenowo-transportowy jest całkiem niezłym wynikiem. Od 0 do 100 km/h pojazd powinien rozpędzać się w nieco ponad 4,5 sekundy. Dzięki prostej konstrukcji nadwozia, można je dostosować do własnych potrzeb – podobnie jak w samochodach terenowych. Możemy zdjąć dach, drzwi lub klapy bagażników z przodu i z tyłu.

Z racji tego, że jest to prototyp, nie jest znana ani przewidywana cena, ani kiedy auto trafi do sprzedaży. Wszystko zależy od przyszłego producenta, który podejmie się produkcji seryjnej. Na tę chwilę wiadomo jedynie, że B1 ma spory potencjał, ale jest strasznie brzydki, nawet jeśli ktoś lubi kanciate samochody terenowe. Z drugiej strony samochód terenowy bez silnika spalinowego to nieco dziwny twór, zwłaszcza, że będąc w terenie póki co prędzej znajdziemy kogoś kto użyczy nam paliwa, niż stację ładującą…

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+