Na pierwszy rzut oka AutoDraw to zwykły program do rysowania z bardzo ograniczonymi opcjami. Gdy jednak zaczniemy tworzyć nasze mniej lub bardziej udane bazgroły, program przerobi je na… piękne rysunki. Wszystko za sprawą sztucznej inteligencji, która analizuje szkice i porównuje je z obrazkami aby zaproponować najbardziej pasujący rysunek.

AutoDraw to projekt Google, który ma prezentować możliwości tzw. uczenia maszynowego. Pod tym pojęciem kryje się po prostu sztuczna inteligencja i technologia wykorzystywana w Google min. przez wyszukiwarkę i Tłumacza Google. Cała idea AutoDraw to pokazanie jak działa sztuczna inteligencja i jakie ma możliwości. Jest to również prawdopodobnie zapowiedź nowych rozwiązań jakie pojawią się w usługach i produktach Google, która przy okazji daje sporo frajdy.

Z prostymi szkicami AutoDraw radzi sobie całkiem nieźle

Z prostymi szkicami AutoDraw radzi sobie całkiem nieźle

Obsługa programu jest bardzo prosta, ponieważ wystarczy wejść na stronę www.autodraw.com i zacząć rysować. Po kilku kreskach algorytm próbuje odgadnąć co rysujemy i podrzuca propozycje gotowych rysunków, którymi możemy zastąpić nasz mniej lub bardziej udany szkic. Następnie możemy nawet pokolorować obrazek. A gdy skończymy naszą twórczość możemy ściągnąć i wykorzystać.

Algorytm jest bardzo sprawny i już po kilku kreskach podrzuca propozycje rysunków. Niezależnie od tego czy rysujemy domek, samochód, uśmiechniętą buźkę i czy też samolot. Z racji tego, że proponowane rysunki są dobierane z przygotowanej wcześniej puli, niektóre kształty wypadają jednak gorzej – i tak problemem było np. narysowanie czołgu – chyba, że mój szkic był bardzo zły (albo aplikacja skierowana jest do pacyfistów?).

Czegoś tu brakuje

Czegoś tu brakuje

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+