Podczas I wojny światowej pionierami w dziedzinie rozwoju broni pancernej byli Brytyjczycy i Francuzi. Niemiecka armia aż do 1917 roku nie posiadała własnych czołgów i ograniczyła się do używania kilku zdobycznych brytyjskich pojazdów. Ostatecznie zaprojektowano jednak pojazd o nazwie A7V, który stał się jedyny niemieckim czołgiem wyprodukowanym podczas I wojny światowej.

Gdy pierwsze brytyjskie czołgi pojawiły się na froncie I wojny światowej 15 września 1916 roku, niemieccy żołnierze, podobnie jak ich dowódcy byli w szoku. Chociaż skuteczność czołgów początkowo pozostawiała wiele do życzenia, miały one olbrzymi wpływ na morale żołnierzy po obu stronach frontu. Praktycznie natychmiast w Niemczech powołano specjalny komitet, który miał zaprojektować i wdrożyć do produkcji pierwszy niemiecki czołg.

A7V

A7V

Ze względu na całkowity brak doświadczenia w projektowaniu gąsienicowych wozów bojowych (w przeciwieństwie do innych krajów, w Niemczech nie prowadzono prac badawczych nad takimi pojazdami), głównym inżynierem odpowiedzialnym za stworzenie czołgu został Joseph Vollmer, niemiecki projektant samochodów. Jako bazę wykorzystano podwozie i układ przeniesienia mocy z amerykańskiego ciągnika Holt pozyskanego z Austrii.

Historia powstania pierwszych czołgów

Komisja nazwana Allgemeines Kriegsdepartement, Abteilung 7 Verkehrswesen przygotowała założenia dla czołgu, według których miał on dysponować masą nieprzekraczającą 30 ton, uzbrojenie miało składać się z minimum dwóch dział, prędkość maksymalna miała wynosić 12 km/h a podwozie miało pozwalać na przekraczanie okopów o szerokości 1,5 m.

Gdy wstępne założenia zaprezentowano przedstawicielom armii w grudniu 1916 roku, pojawił się pomysł zaprojektowania dodatkowo gąsienicowego, nieopancerzonego ciągnika i pojazdu transportowego. Prace nad pojazdami zlecono firmie Daimler-Motoren-Gesellschaft z Berlina. Pierwszy prototyp pozbawiony jeszcze opancerzenia zaprezentowano 30 kwietnia 1917 roku, a w maju przygotowano drewnianą makietę pancerza, dzięki czemu pojazd zaczął wizualnie przypominać docelowy czołg.

A7V

A7V

Próby trwały przez całe lato, a pierwszy pojazd prototypowy z docelowym opancerzeniem i wyposażeniem ukończono we wrześniu 1917 roku, natomiast w październiku dostarczono pierwszy seryjny egzemplarz. Zakładano, że powstanie przynajmniej 100 czołgów, które otrzymały nazwę A7V. Ze względu na brak mocy produkcyjnych oraz surowców, do końca wojny zbudowano jednak zaledwie 20 opancerzonych czołgów A7V oraz kilkanaście ciągników Überlandwagen (produkcja miała wynieść 30 wozów, ale powstało tylko kilka egzemplarzy).

Czołgi A7V zadebiutowały na froncie 21 marca 1918 roku podczas walk w rejonie kanału St. Quentin. Z pięciu dostarczonych pojazdów, trzy zepsuły się zanim dotarły na front, a pozostałe dwa wykorzystano do powstrzymania brytyjskiego ataku. Kolejne starcie z udziałem A7V miało miejsce 24 kwietnia w rejonie Villers-Bretonneux. Trzy niemieckie czołgi natrafiły na trzy brytyjskie wozy (dwa Mark IV uzbrojone w karabiny maszynowe i jeden uzbrojony w działa).

A7V - jedyny niemiecki czołg, który wszedł do produkcji i wziął udział w walce - jego efektywność była jednak bardzo mała

A7V

W trakcie starcia, które przeszło do historii jako pierwsza bitwa pancerna Niemcy uszkodzili dwa brytyjskie wozy pociskami z dział, natomiast jeden A7V został zniszczony przez brytyjski Mark IV uzbrojony w działo kalibru 57 mm. Pozostałe dwa czołgi wycofały się. W ciągu kolejnych kilku dni niemieckie czołgi wykorzystywano podczas walk w tym rejonie tracąc jeszcze kilka z nich.

Do końca wojny niemieckie czołgi wzięły udział w jeszcze kilku starciach, ale nie odniosły żadnych sukcesów. Głównym powodem była po pierwsze ich bardzo mała ilość, oraz olbrzymie problemy techniczne (trapiące również pierwsze brytyjskie wozy). W trakcie walk tylko pojedyncze A7V zostały całkowicie zniszczone. Większość po uszkodzeniu była porzucana na froncie, a następnie trafiała w ręce oddziałów alianckich.

A7V zdobyty przez wojska francuskie

A7V zdobyty przez wojska francuskie

Wozy, które przetrwały wojnę zarówno w rękach niemieckich bądź alianckich, zostały zezłomowano krótko po zakończeniu walk (jeden lub dwa wozy wykorzystywane były podczas tłumienia powstania, które wybuchło w Niemczech w ostatnich tygodniach wojny). Prawdopodobnie dwa transportery Überlandwagen przebudowano po wojnie na pojazdy pancerne przypominające A7V i wykorzystano je podczas tłumienia zamieszek w Berlinie w 1919 roku.  Do naszych czasów przetrwał tylko jeden A7V, który znajduje się obecnie w Queensland Museum w Brisbane, w Australii. Dodatkowo współcześnie powstało kilka jeżdżących replik czołgów A7V.

Można spotkać się z informacją, że kilka zdobytych przez francuzów A7V trafiło w ręce polskiej armii, ale informacje te nie mają żadnego potwierdzenia w dokumentach, a los wszystkich wyprodukowanych A7V jest stosunkowo dobrze udokumentowany.

A7V

A7V

A7V od początku uznawany był za pojazd zły i mało przydatny na froncie. Wysoka sylwetka, słaba mobilność i nie do końca przemyślany projekt sprawiły, że krótko po rozpoczęciu prac nad czołgiem, zaczęły powstawać kolejne projekty bardziej dopracowanych wozów, które nie zostały jednak zrealizowane przed zakończeniem walk. Pierwszy niemiecki czołg okazał się totalną porażką i ślepą uliczką.

A7V – czołg miał 7,3 m długości, 3,1 m szerokości i 3,3 m wysokości, a maksymalna masa pojazdu z amunicją i paliwem wynosiła 33 tony. Czołg chroniony był pancerzem o grubości 30 mm z przodu, 15 mm na bokach i 6 mm na dachu. Stanowisko dowódcy chronił pancerz o grubości 15-20 mm. Uzbrojenie składało się z armaty kalibru 57 mm z przodu oraz 6 karabinów maszynowych kalibru 7,9 mm. Zapas amunicji wynosił 180-300 pocisków do działa oraz 36 000 do karabinów maszynowych. Napęd stanowiły dwa czterocylindrowe silniki Daimler-Benz o mocy łącznej 200 KM, zapewniające prędkość maksymalną 15 km/h na drogach i 6,4 km/h w terenie, oraz zasięg od 30 do 80 km. Załoga liczyła 18 żołnierzy.

Zdobyty przez Australijczyków A7V

Zdobyty przez Australijczyków A7V

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+